GEGEN JAYS
GEGEN JAYS… gegen the ‘New World Order’
gegen Global Masonic Jay’o Socio-Liberal Kibbutz !
Czy Polacy są współodpowiedzialni za Holocaust ?
(bibula.com)
Opinie pani dr Aliny Całej w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” są dla mnie zdumiewające. Sytuacja nieustannego ataku, już nawet nie ogólnie na Polaków, ale na bohaterów Polski Podziemnej, jest czymś niewiarygodnym.
Historyk powinien bazować na faktach, a pani Cała używa słów “właściwie”, “w pewnym sensie”. Twierdzi np., że Polacy odpowiadają “w pewnym sensie” za śmierć 3 mln Żydów. Że mitem jest zainteresowanie losem Żydów ze strony Polskiego Państwa Podziemnego. Cóż to za głupoty?! Przecież na tym poziomie nawet trudno podjąć dyskusję! Chciałabym w takim razie zapytać panią dr Całą, już nie dywagując na poziomie “w jakiś sposób”, ale o konkretne osoby biorące udział w mordzie sądowym na moim ojcu, gen. Auguście Fieldorfie “Nilu”. To byli obywatele polscy narodowości żydowskiej. A takich procesów było więcej Jak to zabrzmi, gdy powiem, że mojego ojca zamordowali Żydzi? Uogólnienie czy historyczny fakt?
Różne osoby chciały już zrobić ze mnie antysemitkę. Antysemityzm zarzucił mi Ryszard Bugajski, reżyser filmu o moim ojcu. Nawet “Pasja” doczekała się oskarżeń o antysemityzm. Taką łatkę łatwo przykleić, ciężko z tym dyskutować.
Głos pani Całej wpisał się w dyskusję nad artykułem w “Der Spiegel”, którego dziennikarze stwierdzili, żeNiemcy sami nie daliby rady przeprowadzić Holocaustu, dlatego potrzebowali pomocy m.in. polskich chłopów. Niemiecki tygodnik pisze o wydających Żydów. Ale czy napisał kiedykolwiek o polskich chłopach, którzy ryzykowali życie swoje i całych rodzin, by ich ratować? Choćby o rodzinie Ulmów – mał-żeństwo i siedmioro ich dzieci zostali rozstrzelani za ukrywanie Żydów. Zostali rozstrzelani przez Niemców, a nie jakichś tam pomocników. Takich przypadków było więcej…
Prawdy należy dochodzić do końca i opierać się tylko na faktach. Dlatego mam za złe Lechowi Kaczyńskiemu, kiedy jako minister sprawiedliwości nie naciskał na kontynuowanie ekshumacji pomordowanych Żydów w Jedwabnem, by wyjaśnić rolę Niemców w tej zbrodni. Na takie artykuły, jak w “Der Spiegel”, powinien reagować polski rząd. W Europarlamencie największa partia, PO, zasiada razem z Niemcami. Niech więc pokaże, jak pilnuje polskich interesów.
Na taką ilość wypaczeń, niesłusznych oskarżeń i uogólnień czasem najlepszą obroną staje się atak. Chciałabym więc zapytać panią dr Całą, czy zna choćby kilka przypadków Żydów, którzy ukrywali bądź ratowali Polaków z rąk Urzędu Bezpieczeństwa lub NKWD po 1945 r.? Przecież mogli, było ich tam wielu. Jeżeli uratowali, a my o tym nie wiemy, to błąd. Bo takim ludziom należałaby się nasza gorąca wdzięczność. W strukturach Gestapo i SS Polaków nie było. Ratowanie Żydów przez Polaków, zagrożone karą śmierci, było wszak nieporównanie trudniejsze. A mimo to do tego dochodziło.
Może wzorem Izraela zrobimy w Warszawie takie miejsce, w którym będziemy sadzili drzewka na cześć Żydów, którzy postąpili szlachetnie i uratowali jakiegoś Polaka z rąk UB i NKWD? Pani dr Cała drwi z 8 tys. drzewek upamiętniających Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Ile drzewek przewidywałaby w przypadku powodzenia mojej inicjatywy? Teren, by uczcić tych ludzi, na pewno by się znalazł.
Od lat mam wielu przyjaciół narodowości żydowskiej, i także oni wiedzą, że w każdym narodzie zdarzają się zarówno ludzie porządni, jak i kanalie. Opowieści o losach więziennych ojca dotarły wszak do mojej matki z ust rabina, towarzysza z celi. Nie przyszli do nas do domu jako pierwsi Polacy, ale przyszedł Żyd. Później przyszedł Ukrainiec. Postawy ludzkie są różne, dlatego nie wolno stosować uogólnień. Skąd więc u pani dr Całej taka łatwość? Tak postępuje historyk, który powinien opierać się tylko na prawdzie?
Żaden naród nie lubi, gdy ciąży na nim poczucie winy. Polacy nie lubią wmawiania im współwiny za Holocaust i zaprzeczania, że uratowali wielu Żydów od pewnej śmierci. Żydzi – wypominania im roli w zbrodniach komunizmu. Niemcy zaś, co widzimy po artykule “Der Spiegel”, nie godzą się na przypominanie ich prawdziwej, historycznej odpowiedzialności za Holocaust.
Cóż to jednak za chora sytuacja, w której Polacy, pierwszy naród, który mimo słabszych sił chciał przeciwstawić się Hitlerowi, są dziś opisywani jako współdziałający ręka w rękę z nazistami? Jako nie tylko wspólnicy, ale wręcz wykonawcy niemieckich planów zagłady? Przecież takie dywagacje prowadzą wyłącznie do wychowywania młodzieży żydowskiej w nienawiści do Polaków. Co oni mają o nas myśleć, zwłaszcza po słowach kogoś, kto uchodzi za historyka?
Maria Fieldorf
Ekonomistka. Córka generała Augusta Emila Fieldorfa “Nila”, dowódcy Kedywu KG AK, powieszonego przez komunistów w 1953 r.
Written by kilogram13
maj 30, 2009 at 4:27 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Alina Cała, Der Spiegel, gen. August Fieldorf ‘Nil’, Holokaust,klamstwo, komunizm, manipulacja, Nazizm, Niemcy, NKWD, Polacy, Polska, UB,zydzi
zydowski styl…
(iskry.pl)
Bashevis Singer, który dostał nagrodę Nobla za literaturę w języku Yiddish, wcześniej pisał, że gdyby nie było antysemityzmu, to Żydzi musieliby go stworzyć, jako konieczny im do jednoczenia zawsze skłóconych społeczności żydowskich. Faktem jest, że wielokrotnie policja przyłapuje Żydów na takich prowokacjach, jak rysowanie swastyk na murach synagog.
W XIX wieku pisarze żydowscy na służbie Ochrany carskiej napisali w Petersburgu jeden z najbardziej szkodliwych dla Żydów tekstów w literaturze, pod tytułem „Protokóły Mędrców Syjonu”. „Protokóły” były napisane według redakcji wcześniejszego tekstu broszury skierowanej przeciw rządowi Francji Napoleona III, przez adwokata nazwiskiem Maurice Joly pod tytułem „Dialog w Piekle między Machiavellim i Montesquieu”, (opublikowany pierwszy raz w Szwajcarii w 1864 roku). Z powodu tego „dialogu” Joly był uwięziony przez 15 lat. Część redakcji i tekstu broszury o „Dialogu” służyły jako prototyp „Protokółów”. Pisarze-Żydzi zatrudnieni w policji w Petersburgu wnieśli do tego tekstu własną znajomość nauk Talmudu oraz historii, jak też wiedzę o ambicjach i mentalności Żydów. Dzięki temu, wielu ludzi rozsądnych, takich jak np. Henry Ford, wierzyło i nadal wierzy w autentyczność „Protokółów.”
„Protokóły” były napisane w czasie kryzysu politycznego w Rosji spowodowanego zabójstwem cara Aleksandra II, w dniu 12 marca 1881 roku, przez lewicowego studenta Polaka, nazwiskiem Ignacy Hryniewiecki (1855-1881). Pochodził on z polskiej szlacheckiej rodziny prześladowanej przez Rosjan. Zamach miał miejsce, kiedy oprócz innych prześladowań w zaborze rosyjskim, na podstawie dekretu Alexandra II, język polski był zastąpiony językiem rosyjskim w lokalnym wymiarze sprawiedliwości. W czasie kryzysu politycznego z powodu śmierci cara, rząd carski prowokował pogromy Żydów, zwłaszcza na Ukrainie, żeby odwrócić uwagę od własnych trudności politycznych.
Błędne koło konfliktów Żydów z lokalnymi wieśniakami trwa od wieków na Ukrainie. Po okresach eksploatacji przez arendarzy żydowskich, kilkakrotnie były fale pogromów, a następnie zemsty żydowskiej, takiej jak w czasie kolektywizacji pod władzą Lazara Kaganowicza. Wówczas NKWD zamorzyło na śmierć blisko dwa razy więcej ludności wiejskiej w latach 1930. niż dziesięć lat później Niemcy wymordowali Żydów w czasie Drugiej Wojny Światowej.
Rozmaitego typu prowokacje mają miejsce również w USA, w ramach t. zw. „operacji żądło,” („sting operation”), w których przy pomocy płatnych prowokatorów policja sama kreuje schematy przestępstw, w celu zapobiegania lub rozładowywania konfliktów. W rzeczywistości często dochodzi do wypracowania zbyt skompilowanych schematów, dla rozmaitych prostaków, którzy są przyłapywali niby „na gorącym uczynku”. Często są to ludzie niezadowoleni z życia, pijacy i inne szumowiny społeczne.
Prawo amerykańskie nie opiera się na kodeksie praw, ale tylko na wcześniej zapadłych wyrokach sądowych, czyli „precedensach”. Wytworzyła się w procedurach sądowych w USA, cała niby naukowa „metoda dobierania” przez adwokatów takich ograniczonych ławników, żeby adwokaci mogli nimi manipulować.
Faktycznie wymiar sprawiedliwości w USA nie polega na ustalaniu faktów i prawdy, ale zwykle staje się pojedynkiem między adwokatem strony oskarżonej i innym adwokatem wybranym na prokuratora. Tak więc, USA jest państwem stosującym się do litery prawa, ale nie starającym się o sprawiedliwość na pierwszym miejscu. Niestety, osiąganie sprawiedliwości jest zbyt kosztowne w USA dla przeciętnego obywatela amerykańskiego, który unika jak może rozpraw sądowych.
Policji udało się w Miami, w 2005 roku, doprowadzić do skazania pięciu czarnych, za planowanie z pomocą prowokatora, wysadzenia w powietrze wieżowca „Sears’a” w Chicago. Po skazaniu ich, profesor prawa w George Washington School of Law, Jonathan Turley, powiedział, że wyrok ten „jest przykładem wielokrotnego przeprowadzania w USA rozpraw sądowych w tej samej sprawie. W końcu zawsze uda się znaleźć ławników, którzy zgodzą się z prokuratorem i dadzą wyrok skazujący, na podstawie bardzo słabych dowodów”. (doniesienia prasowe z 12 maja 2009 roku.)
Dziesięć dni później, „The Wall Street Journal” z 22 maja 2009 donosi, że czterech murzynów zostało aresztowanych w Nowym Jorku pod zarzutem planowania ataku na dwie synagogi jak i zestrzelenia samolotu wojskowego, za pomocą małej ręcznej rakiety, dostarczonej im przez płatnego donosiciela policji, razem z niby materiałami wybuchowymi otrzymanymi też od policji. Ludzie ci są uznani za terrorystów. Są oni w więzieniu federalnym i oczekują śledztwa.
Dzieje się tak mimo tego, że prasa zna i podaje do wiadomości publicznej wszystkie szczegóły tej prowokacji, wraz z faktem przekazania przez policję, za pomocą donosiciela, niby materiałów wybuchowych oraz atrapy pozorującej rakietę przeciwlotniczą. Zdarzenie to jest kolejnym przykładem prowadzenia „wojny przeciwko terrorowi”, w stylu byłego wice-prezydenta, Dick’a Cheney’a, który dotąd twierdzi, że należy wydobywać zeznania od „terrorystów” za pomocą tortur.
Były wiceprezydent Chenney publicznie się upiera, że nadal należy stosować tortury, mimo tego, że stosowanie tortur potępił wcześniej nawet sam prezydent Bush. Uczynił to za radą prawników, po wcześniejszym używaniu tortur podczas jego pierwszej kadencji, która dobiegła końca w 2004 roku. Artykuł na ten temat jest opublikowany w New York Times z 22 maja 2009.
Natomiast rabin Jonatan Rosenblatt, z Riverside Jewish Center, synagogi jakoby zagrożonej przez tych schwytanych czarnych terrorystów, powiedział, że aresztowanie tych murzynów, nastąpiło na czas, na kilka minut po popołudniowym nabożeństwie. Żydowski teatr antysemityzmu niestety nadal trwa.
Iwo Cyprian Pogonowski
Written by kilogram13
maj 30, 2009 at 4:22 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Antysemityzm, Bashevis Singer, Dick Cheney, manipulacja, Maurice Joly, prawo, Protokoły Mędrców Syjonu, prowokacja, rabin Jonatan Rosenblatt,rosja, sting operation, USA, zydzi
UE kolhoz
(bibula.com)
W związku z intensyfikacją działań lewicowych oligarchów z Brukseli na rzecz stworzenia totalitarnego superpaństwa europejskiego, Włodzimierz Bukowski przestrzega przed tworzeniem się „nowego Związku Socjalistycznych Republik Europejskich”. Były dysydent i wieloletni więzień sowieckich łagrów twierdzi, że Unia Europejska jest niepokojąco podobna w swoich założeniach ideologicznych oraz metodach działania do Związku Radzieckiego – informuje portal LifeSiteNews.com.
W najnowszej, opartej na dokumentach, książce, zatytułowanej „Brytania na krawędzi” Bukowski pisze: „To jest naprawdę zaskakujące dla mnie, że dopiero co pogrzebawszy jednego potwora, jakim był Związek Radziecki, tworzy się inny zadziwiająco podobny, jakim jest Unia Europejska. Ta samo ideologia – pisze dysydent – jest podstawą obu systemów. Unia Europejska jest starym modelem sowieckim prezentowanym w przebraniu zachodnim”.
Bukowski, podobnie jak wiele innych znanych i mniej znanych osób obawiających się totalitaryzmu europejskiego, przestrzega przed lewicowymi oligarchami z Brukseli, którzy wraz ze swymi sojusznikami z parlamentów narodowych są w trakcie procesu tworzenia nowego komunistycznego superpaństwa zwanego Europą, w którym krajowa suwerenność i demokracja stracą jakiekolwiek znaczenie.
Stwierdził on, że Unia Europejska do zwalczania opozycji stosuje „intelektualny gułag znany jako polityczna poprawność”. „Kiedy ktoś próbuje mówić zgodnie ze swoimi przekonaniami na temat rasy lub płci, lub jeśli poglądy te odbiegają od tych zaakceptowanych, poddawany jest ostracyzmowi. To początek gułagu. Początek utraty wolności” – podkreśla były więzień sowieckich zakładów psychiatrycznych.
Zdaniem Bukowskiego parlament europejski pełni rolę podobną do tej, jaką pełnił parlament w Związku Sowieckim, tyle, że tam decyzje podejmowane były przez wąskie grono niewybieralnych przywódców.
Bukowski, który obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii, od samego początku ostro sprzeciwiał się reżimowi sowieckiemu. Był jedną z pierwszych osób w ZSRS, u której „zdiagnozowano” fałszywie chorobę psychiczną. Przez 12 lat był więziony w obozach pracy i szpitalach psychiatrycznych.
„W Związku Sowieckim – stwierdził – ludziom wpajano, żeby zapomnieli o swojej narodowości, tradycjach etnicznych i zwyczajach, by stali się nową historyczną wspólnotą obywateli radzieckich”. Unia Europejska jego zdaniem postępuje identycznie, zwalczając więzy kulturowe.
„Oni nie chcą byś był Brytyjczykiem lub Francuzem. Chcą, aby wszyscy stanowili historyczną wspólnotę Europejczyków. Chcą zdusić wszystkie uczucia narodowe, pozbawić ludzi ich korzeni, by utworzyć międzynarodową wspólnotę. Taki sam cel przyświecał Związkowi Radzieckiemu, który dążył do unicestwienia państw narodowych” – pisze Bukowski.
Były dysydent przestrzegł także, że UE pomimo pozornego sukcesu ekonomicznego nosi w sobie nasiona zagłady, którymi są antydemokratyczne zasady. „Niestety, kiedy ona upadnie spowoduje ogromne zniszczenie i pozostawi po sobie wielkie problemy ekonomiczne i etniczne” – podkreślił.
Bukowski jest zaangażowany w zwalczanie totalitaryzmu UE. W 50. rocznicę powstania węgierskiego z 1956 r. na spotkaniu w Brukseli powiedział, że „potwór musi być zdemontowany zanim rozwinie się w państwo totalitarne”. Na spotkaniu Hungarian Civic Forum w 2006 r. Bukowski nawiązał do dokumentów, które poznał w 1992 r., a które potwierdzały istnienie „spisku” zmierzającego do przekształcenia UE w organizację socjalistyczną.
Na podstawie lektury tych dokumentów doszedł on do wniosku, że cała ta idea przekształcenia wspólnoty gospodarczej państw europejskich w państwo federalne została wcześniej uzgodniona pomiędzy lewicowymi partiami europejskimi a Moskwą. Lewacy mieli obawiać się reform Margaret Thatcher, które zagrażały osiągnięciom partii lewicowych w Europie. Dlatego zdecydowano się na stworzenie ponadnarodowego superpaństwa socjalistycznego, które miało zatrzymać „panoszenie się dzikiego kapitalizmu”.
Jego zdaniem około 1985 r. lewicowa Europa doszła do wniosku, że gdy lewica państw europejskich będzie pracować razem, wówczas będzie ona w stanie nadać nowy kierunek „projektowi europejskiemu”, przekształcając wspólnotę, która powstała ze względów ekonomicznych w socjalistyczne państwo federalne.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS
Français, Françaises …
j’ai compris ceci :
alterinfonet.org Agence de presse associative
Page d’accueil – We Are Change Paris – Le mouvement anti “Nouvel Ordre Mondial”
Journal des Indigènes: comprendre le racisme Juif
Site du Parti Anti Sioniste (P.A.S)
voxnr.com ››› résistance au nouvel ordre mondial
Redirect by ulimit.com (ANTI FM)
Written by kilogram13
maj 29, 2009 at 10:52 pm
Napisane w Réflexions et Regards
Tagged with Catholique, Christ Roi, franc maçon, France, juif, Nouvel Ordre Mondial, sionisme
No i jak to w koncu bylo na tych Kresach … ?
(bibula.com)
Biegliśmy przez pole i gonił nas człowiek z siekierą. Człowiek ten nas dogonił i okazało się, że był nim miejscowy prowidnik UPA, który powiedział do matki, że gonił nas, aby obronić przed swoimi, wskazał następnie kierunek ucieczki.
[świadek Andrzej Litwak, mieszkaniec Wólki Horynieckiej zaatakowanej przez UPA w maju 1944r., pow. lubaczowski, cyt za: Niedzielko, str. 191]
„Przyszedłem cię zabić”
Ukrainiec dostaje rozkaz zabicia polskiego księdza – przychodzi nocą, wali do drzwi, ksiądz otwiera. Przyszedłem Cię zabić, taki mam rozkaz. No cóż, synu, jeśli Ci jestem winny to strzelaj, ofiara i napastnik popatrzyli sobie w oczy. Napastnik odszedł. Po tygodniu przyszedł drugi raz, historia podobna, wiem, że nie jesteś nic winien, ale muszę Cię zabić, bo inaczej mnie zabiją. Jak musisz, strzelaj – mówi ksiądz. Nie mogę, powiedział napastnik i poszedł. Na drugi dzień pożegnał się ze swoją rodziną i powiedział – wzywają mnie, może to ostatnie pożegnanie. Po latach na cmentarzu ukraińskim, na zaniedbanym bezimiennym grobie ktoś zrobił krzyż z tabliczką i nazwiskiem tego Ukraińca, co nie zabił księdza. Wyrok na nim wykonali siepacze z organizacji. [Adam Adamów, Kuropatniki, pow. brzeżański, cyt. za: Niedzielko, str. 124, zachowano oryginalną pisownię]
Po jakimś czasie tato wybrał się z krewniakami na dwu furmankach do Żołtaniec po ziemniaki z kopców i kilka worków pszenicy. W drodze powrotnej dołączył do nich Ukrainiec Dmytro Żyłyński z naszej wsi. Pokazał memu ojcu skrócony karabin bez lufy tzw. obrzezak i powiedział mu: „mam rozkaz ciebie zabić, ale sumienie mi nie pozwala, nie przyjeżdżaj tu więcej”.
[świadek Bronisława Jaszczyszyn, Żółtańce, pow. żółkiewski, cyt. za: Niedzielko, str. 175]
„Aby tych Lachów diabli wzięli!”
Pod koniec kwietnia lub na początku maja [1944 r.] ojciec wrócił do domu wieczorem i bardzo szybko zabrał nas, tj. moją mamę, siostrę Marysię i mnie do wujka Jakima Partyki. Przez ogród przeszliśmy do jego znajdujących się w sąsiedztwie zabudowań. Chyba ojciec wiedział wtedy, że mieli nas mordować. W nocy zobaczyliśmy przez szparę w oknie ogromny płomień. To palił się nasz dom, stajnia i stodoła. Te dwa ostatnie zabudowania były kryte strzechą i ogień był bardzo duży. Pożaru nikt nie gasił, a w świetle ognia widziałem ludzi, którzy zabierali z podwórka bydło (…), łapali kury i słychać było straszliwy kwik świń.
Ogień jeszcze buszował w resztkach naszych zabudowań, gdy do drzwi wujka rozległo się silne stukanie. Matka za Marysią schowała się w alkowie pod łóżkiem, a ja leżałem z dwoma synami wujka w bambetlu [łóżku – przyp. D.B.], który stał pod ścianą w kuchni. Ojciec ukrył się w stodole wujka. Wujek zapalił lampę naftową i głośno powiedział:
- Ide smert.
Podszedł do drzwi i otworzył je. Do chaty weszło kilku młodych mężczyzn i zaczęła się rozmowa, której nigdy nie zapomnę.
- Jakim, jesteś dobrym Ukraińcem. Jak powiesz, gdzie schowałeś Lachów, to ciebie nie zabijemy.
Na to wujek bez zająknięcia odpowiedział:
- Aby tych Lachów diabli wzięli. U mnie nie ma żadnego. Chłopcy, jak znajdziecie u mnie jednego Lacha albo jego dziecko, to utnijcie mi głowę i rzućcie ją na gnój.
Mężczyźni rozejrzeli się po izbie, wujek dał im kilka butelek bimbru i po chwili opuścili dom.
[świadek Władysław Czarniecki, Niedzieliska, pow. Przemyślany, cyt. za: Komański, Siekierka]
___________
Państwo Izrael honoruje ludzi, którzy ratowali Żydów z Holokaustu medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Analogiczny medal dla Ukraińców ratujących Polaków powinno ustanowić państwo polskie, czegodomagali się zgromadzeni na konferencji u Rzecznika Praw Obywatelskich. Według informacji przedstawicielaRPO wniosek jest już złożony w Kancelarii Prezydenta. Znając jednak obłędną praktykę link, link, sądzę że prędzej doczekamy się honorów dla Juszczenki niż ustanowienia tego odznaczenia.
Widać czasem przyznanie orderu więcej mówi o odznaczającym niż odznaczanym.
Litereatura:
H. Komański, S. Siekierka, „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939-1946”. Wrocław 2006.
Z. Niedzielko (oprac.), “Kresowa księga sprawiedliwych 1939-1945. O Ukraińcach ratujących Polaków poddanych eksterminacji przez OUN i UPA”, Warszawa 2007
Dymitr Bagiński
Written by kilogram13
maj 29, 2009 at 10:34 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with banderowcy, Polska, Ukraina, UPA, Wojna
O biednych pedalach i zlych homofobach …
(bibula.com)
Kampania Przeciw Homofobii dostanie na swą działalność 133 tys zł od urzędu miasta Warszawy i 100 tys zł od Fundacji im. Stefana Batorego. 100 tys. złotych przekazała Fundacja im. Stefana Batorego gejowskiej Kampanii Przeciw Homofobii – informuje “Nasz Dziennik”.
Jak pisze gazeta, władze Warszawy przekazały Kampanii Przeciw Homofobii prawie 133 tys. zł. Pieniądze przeznaczono na informację i edukację w zakresie profilaktyki HIV/AIDS w związkach męsko-męskich. Jak wyjaśniała „Naszemu Dziennikowi” Katarzyna Pienkowska z wydziału prasowego urzędu miasta, Kompania Przeciw Homofobii w ramach otwartego konkursu ofert dla organizacji pozarządowych realizuje 3. letni projekt pt.: „Prowadzenie działalności informacyjno-edukacyjnej w zakresie profilaktyki HIV/AIDS oraz działalności pomocowej kierowanej do osób przejawiających zwiększone ryzyko HIV”.
Urząd miał też wspomagać – jak czytamy w „Naszym Dzienniku” – pomoc psychologiczną i prawną dla osób w trudnej sytuacji życiowej spowodowanej homoseksualizmem.
Jak zapewnia „Nasz Dziennik”, oprócz urzędu miasta działalność Kampanii Przeciw Homofobii wspiera również Fundacja im. Stefana Batorego. KPH dostanie od niej 100 tys. złotych. Pieniądze te przeznaczone są na “działania statutowe dotyczące przeciwdziałania dyskryminacji i nietolerancji wobec osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych (LGBT)” – cytuje dziennik.
W radzie fundacji zasiadają m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, Jan Krzysztof Bielecki, prezes banku Pekao SA, Andrzej Olechowski, Hanna Suchocka i ks. bp Tadeusz Pieronek, a nadzór nad fundacją sprawuje Ministerstwo Edukacji Narodowej – wylicza gazeta.
Ks. bp Tadeusz Pieronek wyjaśniał „Naszemu Dziennikowi”, że nie wiedział o wspieraniu przez fundację Kampanii Przeciw Homofobii. Tłumaczył również, że jego działalność w radzie fundacji ma charakter czysto prywatny. Nie pełni tej funkcji jako członek Konferencji Episkopatu Polski, a jednak w ten sposób został przedstawiony na stronach internetowych fundacji.
Kaja Kulesza przekonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że sposób przedstawienia członków rady nie służy temu, by pokazać, w jakim charakterze występują w radzie, ale kim są w codziennym życiu.
Rzecznik polskiego episkopatu ks. dr Józef Kloch zaprzecza jakiemukolwiek łączeniu fundacji z Konferencją Episkopatu Polski.
Mecenas Piotr Łukasz Andrzejewski, senator PiS, uważa, że „to, co jest tolerowane w życiu prywatnym, ale budzi zgorszenie, dyskomfort bądź narusza prawa i wolności innych, nie powinno być promowane przez władze samorządowe ani rządowe. Czym innym jest bowiem tolerancja, a czym innym promocja” – cytuje „Nasz Dziennik”.
Ilustracja: Czy będzie więcej Tęczowego elementarza „rowerzystów” za pieniądze podatników?
Christianitas za: Nasz Dziennik/jad/wiara.pl
* * * * * * * * * *
Słowami “kto sprzeciwia się adopcji dzieci przez pary homoseksualne jest upośledzonym umysłowo homofobem”, rządowa agencja adopcyjna w Wielkiej Brytanii zapoczątkowała akcję faworyzowania związków jednopłciowych starających się o adopcję.
Wydana przez Brytyjskie Stowarzyszenie Adopcji i Rodzicielstwa Zastępczego (British Association for Adoption and Fostering – BAAF) książeczka dla planujących adopcję lesbijek i gejów wywołała olbrzymi szok wśród polityków, stowarzyszeń działających na rzecz osób upośledzonych i grup na rzecz rodziny – informuje “Nasz Dziennik” za Christian Institute.
Są w niej zawarte instrukcje dla związków homoseksualnych, by nie przejmowały się opinią społeczeństwa, gdyż dzieciom potrzeba przede wszystkim dobrych rodziców, nie zaś “upośledzonych umysłowo homofobów”. Autorką broszury pt. “Różowy przewodnik po adopcji dla gejów i lesbijek” jest homoseksualna dziennikarka Nicol Hill.
Tymczasem przeprowadzone w ubiegłym roku badania wykazują, że adopcji dzieci przez homoseksualistów sprzeciwia się od 40 do 50 proc. brytyjskiego społeczeństwa.
Wprowadzenie w Wielkiej Brytanii regulacji dotyczących równości seksualnej (Sexual Orientation Regulations – SORs) rozpoczęło w tym kraju proces eliminacji katolickich ośrodków adopcyjnych, które sprzeciwiają się oddawaniu dzieci parom gejowskim. Od tego momentu zamknięto już kilka takich placówek. Ponadto jak wykazało przeprowadzone pod koniec 2007 roku dochodzenie, kilka świeckich ośrodków obawiających się oskarżenia o homofobię oddało do adopcji homoseksualnym pedofilom łącznie 19 chłopców.
Odnotowuje się tam także coraz więcej przypadków, kiedy katolickim rodzinom odmawia się adopcji, uzasadniając decyzje tym, że są za starzy, za grubi, należą do niższej klasy średniej lub też sprzeciwiają się adopcji dzieci przez homoseksualistów.
Trzeba bić na alarm, bo wkrótce to szaleństwo zacznie pukać do naszych drzwi.
* * * * * * * * * *
Ponizej link (TYLKO DLA DOROSLYCH Z MOCNYMI NERWAMI) ze zdjeciami parady perderastow w San Francisco … czy tak maja wygladac w przyszlosci “Tatusie” ???
Written by kilogram13
maj 23, 2009 at 9:27 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with adopcja, Andrzej Olechowski, Bogdan Borusewicz, British Association for Adoption and Fostering – BAAF, dzieci, Fundacja im. Stefana Batorego, geje,gomora, Hanna Suchocka, homofobia, homoseksualizm, Jan Krzysztof Bielecki,Kampania Przeciw Homofobii, Katarzyna Pienkowska, ks. bp Tadeusz Pieronek,Nicol Hill, pedaly, pederasci, Sexual Orientation Regulations – SORs, sodoma,sodomita, Wielka Brytania
Banderowiec Juszczenko
(Nasz Dziennik)
Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy, który być może otrzyma latem tytuł honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, patronuje przedsięwzięciom gloryfikującym zbrodniczą organizację – Ukraińską Powstańczą Armię. Napisał wstęp do albumu z fotografiami członków tej nacjonalistycznej formacji, gdzie pomija się temat jej odpowiedzialności za zbrodnie na ludności polskiej na Kresach. Oburzone tą sytuacją są organizacje kresowe, które wielokrotnie wysyłały listy protestacyjne do władz uczelni. Nie doczekały się do tej pory odpowiedzi. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść na dwóch kolejnych posiedzeniach Senatu KUL.
“UPA – historia niepokornych” – taki tytuł w tłumaczeniu na język polski nosi album fotograficzny upamiętniający członków tej organizacji wydany przez Ukraiński Instytut Narodowej Pamięci. Znajdziemy tam wiele fotografii i odznak członków tej formacji poprzedzonych słowem wstępnym prezydenta Ukrainy. Przemilcza się natomiast informację o “dorobku” jednostek OUN-UPA, jakim było wymordowanie ponad 200 tys. polskiej ludności cywilnej na Kresach i w Małopolsce Wschodniej. Niestety, napisanie wstępu do tego typu publikacji sławiącej morderców nie jest czymś wyjątkowym w dotychczasowym zachowaniu prezydenta Juszczenki. Nie kto inny przecież, ale właśnie ten prezydent odznaczył pośmiertnie dowódcę UPA i hauptmanna SS Romana Szuchewycza najwyższą nagrodą państwową – Orderem Bohatera Ukrainy.
Sytuacją wsparcia swoim autorytetem, jako głowy państwa ukraińskiego, inicjatyw gloryfikujących ludobójczą działalność UPA są zbulwersowane – zresztą nie pierwszy już raz – środowiska kresowe. – Trudno nawet to komentować. W liście protestacyjnym do rektora KUL na temat przyznania tytułu honoris causa Wiktorowi Juszczence wszystko wyjaśniliśmy. Można tylko krótko powiedzieć, że jest to postać niegodna takiego uhonorowania – oznajmia pułkownik Jan Niewiński, przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego.
Jego zdaniem, prezydent Ukrainy postępuje skandalicznie, ponieważ nie wyciągnął żadnych wniosków z doświadczeń II wojny światowej. – Termin przyznania doktoratu był ustalony na 1 lipca. My jako KRP i kilka innych organizacji wystosowaliśmy protest do uniwersytetu. Mamy kilka tysięcy podpisów wyrażających sprzeciw, zawiozłem pismo do rektora KUL i na ten temat z nim rozmawiałem. Przyrzekł, że rozważy tę sprawę jeszcze raz, ale decyzji jeszcze nie podjęto – zaznacza pułkownik Niwiński.
Kazimierz Bogucki, wiceprezes olsztyńskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia, przypomina, że Ukraińska Powstańcza Armia jest także odpowiedzialna za uczestnictwo w eksterminacji Żydów. – W tej chwili jedyne skojarzenie, jakie mi się nasunęło, to wypowiedź Juszczenki podczas jego pobytu w Izraelu w 2007 roku. Podkreślił w niej między innymi, że UPA nie prowadziła działań o charakterze antysemickim, a wśród jej bojowników było wielu Żydów – informuje Bogucki. Według niego, te słowa to jedno z największych kłamstw ukraińskiego prezydenta. – Z tej wypowiedzi wynika, że do bojowników UPA, pomocników Niemców w likwidacji Żydów, zgłosili się jakoby dobrowolnie inni przedstawiciele tego narodu i współdziałali w likwidacji swoich pobratymców. Powiedział to Żydom w ich własnym gnieździe, a to już nie kłamstwo, ale najwyższa bezczelność – ocenia wiceprezes Bogucki.
Norbert Tomczyk, prezes wydawnictwa Nortom, współautor książki “Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na polskich leśnikach w latach 1938–1948″, jest zaszokowany albumem o UPA. – Mam przed oczami tę przedmowę Juszczenki. Ona jest skandaliczna, kończy się tym samym pozdrowieniem, którego używali banderowcy: “Chwała Ukrainie, bohaterom sława”. Prawdopodobnie czyni to, by się jeszcze bardziej przypodobać tym zbrodniarzom – twierdzi Tomczyk. Album uznaje za tendencyjny. – Nie ma żadnych zdjęć ofiar bandytów z UPA, tylko gloryfikujące tę organizację. Ten materiał jest przedstawiony tendencyjnie. Nie ma praktycznie nic o SS Galizien w znaczeniu współpracy ukraińskich nacjonalistów z Niemcami oraz z Sowietami, kiedy wkroczyli oni na te tereny – wylicza Tomczyk.
Szczepan Siekierka, prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, uważa, że gdyby doszło do uhonorowania Juszczenki na KUL, byłby to skandal. – To nie są zdjęcia żołnierzy, ale bandytów z UPA – zauważa, odnosząc się do albumu ze wstępem prezydenta Ukrainy. W jego opinii, jest to nie tylko upokorzenie dla rodzin Polaków pomordowanych przez ludobójczą Organizację Ukraińskich Nacjonalistów, ale tragedia dla całej Ukrainy, że jej prezydent utożsamia się z organizacją faszystowską, której zadaniem było dokonanie całkowitej eksterminacji ludności polskiej na Kresach Południowo-Wschodnich. – Ukraińscy nacjonaliści mordowali również Ukraińców, którzy odmawiali im posłuszeństwa, a to jest tragedia i rzeczywiście wielki problem już samej dzisiejszej Ukrainy – dodaje Siekierka. Zapewnia jednocześnie, iż jest w kontakcie z rektorem KUL, “który jeszcze jednoznacznie nie powiedział, czy dojdzie do przyznania honoris causa Juszczence”.
Brak ostatecznego rozstrzygnięcia potwierdza Beata Górka, rzecznik KUL. – Jeszcze nie zapadły ostateczne decyzje. Cała ta sprawa jest na takim samym etapie, na jakim była ostatnio, czyli na wszczęciu postępowania. Są jeszcze dwa posiedzenia Senatu, więc sądzę, że na którymś z nich to się rozstrzygnie – twierdzi rzecznik.
Jacek Dytkowski
Written by kilogram13
maj 23, 2009 at 9:17 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with banderowcy, doktorat, Jan Niewiński, Juszczenko, Kazimierz Bogucki,KUL, mordercy, nacjonalizm, Norbert Tomczyk, Polska, Roman Szuchewycz, SS Galizien, Szczepan Siekierka, Ukraina, UPA
Odpowiedzialnosc zbiorowa (wersja Niemiecka)
(Nasz Dziennik)
Tygodnik “Der Spiegel” w artykule zatytułowanym “Wspólnicy – europejscy pomocnicy Hitlera przy mordowaniu Żydów” (Die Komplizen – Hitlers europäische Helfer beim Judenmord) twierdzi, że za holokaust odpowiedzialni są nie tylko Niemcy, ponieważ bez pomocy setek tysięcy ludzi innych narodowości (nie-Niemców) naziści nie byliby w stanie samodzielnie wymordować kilku milionów Żydów. Wśród pomocników Hitlera tygodnik, m.in. obok Ukraińców, Rumunów, Francuzów czy Węgrów, wymienia także Polaków.
W nawiązaniu do przeprowadzonej w ostatnich dniach ekstradycji z USA do Niemiec wojennego zbrodniarza, esesmana ukraińskiego pochodzenia Johna Demjaniuka, w niemieckiej prasie coraz częściej pojawiają się publikacje związane z drugą wojną światową i odpowiedzialnością za holokaust. W najnowszym numerze tygodnika “Der Spiegel” w obszernym, bo aż jedenastostronicowym artykule czytamy, że nie tylko Niemcy są odpowiedzialni za holokaust, ponieważ w prawie każdym europejskim kraju mieli wielu sprzymierzeńców, którzy bardzo często okazywali się bardziej aktywni w likwidacji Żydów niż naziści. “Pomocników i organizatorów holokaustu wśród ‘nie-Niemców’ było tyle samo, co Niemców i Austriaków razem wziętych” – cytuje historyka Dietera Pohla “Der Spiegel”.
Do współodpowiedzialnych za holokaust niemiecki tygodnik zalicza “ukraińskich żandarmów, litewskich policjantów, rumuńskich żołnierzy, węgierskich kolejarzy, holenderskich urzędników, francuskich burmistrzów, norweskich ministrów, włoskich żołnierzy i… polskich rolników.
Wrzucanie do jednego worka polskich rolników z pozostałymi wymienionymi przez tygodnik grupami – zdaniem dr. hab. Bogdana Musiała, pracownika Biura Edukacji Publicznej IPN – jest dużym nadużyciem. – Trzeba odróżnić Francuzów, Węgrów i Rumunów od jakiejś niewielkiej grupy Polaków. Na przykład Węgrzy i Słowacy robili to na ochotnika i nikt ich do tego nie zmuszał – powiedział w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” dr Musiał. – W Polsce była zupełnie odmienna sytuacja, nasz kraj był pod całkowitą okupacją niemiecką i praktycznie to Niemcy decydowali, kto musi, a kto nie, wziąć w tym udział – dodał.
Bogdan Musiał wytknął także niemieckiemu tygodnikowi nadużycia w innych miejscach. “Der Spiegel” pisze o polskim antysemityzmie, który w konsekwencji miał doprowadzić do zamknięcia drzwi wielu polskich uniwersytetów dla Żydów. Historyk również tę informację nazwał nieprawdziwą, ponieważ nigdy nie było jakichkolwiek oficjalnych administracyjnych rozporządzeń na ten temat. – Nie było czegoś takiego, co napisał “Der Spiegel” – stwierdził dr Musiał. – Owszem, były jakieś nieformalne akcje antysemickie, ale formalnie to było zabronione. Owszem, istniały nieformalne grupy, które próbowały szykanować Żydów, ale to były działania niezgodne z obowiązującym prawem – podkreślił historyk IPN. Stwierdził też, że Niemcy najwyraźniej nie wiedzą też o tym, że udział procentowy Żydów wśród prawników, lekarzy czy wśród innych kategorii zawodowych ludzi z wyższym wykształceniem był przed wojną w Polsce znacznie wyższy niż 10 procent (tylu Żydów mieszkało przed wojną w II RP).
Ogólna teza artykułu stawiana przez Niemców jest taka, że bez intensywnej pomocy obywateli z innych krajów Hitler nie byłby w stanie dokonać holokaustu. W związku z tym gazeta, cytując berlińskiego historyka Goetza Aly, twierdzi, że holokaust w kwestii odpowiedzialności za zbrodnię powinien stać się problemem nie tylko niemieckim, ale także ogólnoeuropejskim. “Der Spiegel” ubolewa jednak nad tym, że europejski proces odpowiedzialności za holokaust jeszcze się nie rozpoczął. “Bardzo późno – pisze niemiecki tygodnik – ale i tak jako pierwsi o swojej współodpowiedzialności w holokauście zaczęli mówić Francuzi i Włosi, na początku tej drogi są Polacy, Węgrzy i Rumuni, a Litwini i Ukraińcy wcale nie chcą o tym mówić”.
Próby zrzucania odpowiedzialności za holokaust przez Niemców na inne narody dr Musiał obserwuje już od dawna. – Takie podejście do tematu nie jest dla mnie niczym nowym. Będąc na wielu naukowych sympozjach, chociażby na konferencji w Dachau, już wielokrotnie słyszałem tezę, że problem holokaustu w zasadzie jest problemem europejskim – twierdzi historyk.
Niemcy: Polacy też są winni
Niemiecka gazeta przyznaje co prawda, że około 125 tys. Polaków ratowało Żydów, ale jest to mały procent ludności “i w zasadzie nie ma większego znaczenia, bowiem okupanci potrafili wykorzystać takich, którzy im pomagali w niszczeniu Żydów”. Przykład Jedwabnego (dzięki relacjom Jana T. Grossa) jest dla hamburskiego tygodnika dowodem na to, iż Polacy także współuczestniczyli w zagładzie Żydów. “I już dzisiaj dobrze wiemy, co ludzi w Jedwabnem i wielu innych polskich miastach w 1941 roku popchnęło do mordu. Czasami chodziło o pieniądze. Niektórzy sprawcy mieli długi u Żydów, których po zbrodni mogli się pozbyć. Ale w większości przypadków chodziło po prostu o zemstę” – czytamy w gazecie “Der Spiegel”.
Jako jedynych, którzy rzekomo naprawdę ratowali swoich żydowskich obywateli, tygodnik wymienia Duńczyków, którzy pomogli uciec do Szwecji 7,5 tys. Żydom. Również z tą tezą nie zgadza się Bogdan Musiał, twierdząc, że to jest nieporozumienie. – Należałoby przypomnieć, że Duńczycy pomagali swoim Żydom za pieniądze. Oni tego nie robili za darmo, gdyż brali od każdego Żyda 100 dolarów. W odróżnieniu od tej sytuacji w Polsce za pomoc jakiemukolwiek Żydowi groziła kara śmierci dla całej rodziny – przypomina dr Musiał i podkreśla, że wysuwanie takiego akurat argumentu przez niemieckich dziennikarzy jest też skandalem, gdyż Duńczycy nie ponosili żadnego ryzyka takiej pomocy, a przecież robili to i tak za pieniądze. – Przypominam, że z rąk niemieckich zginęło około 400 Duńczyków, natomiast Duńczyków służących w SS na froncie zginęło ponad 4 tys., więc podawanie ich jako jakikolwiek przykład do naśladowania jest zwykłym skandalem – stwierdza dr Musiał.
Historyk przypomina również, że nasz kraj nigdy nie współpracował z niemieckim okupantem, w odróżnieniu od wielu innych narodów. – Owszem, byli źli ludzie, tak zwani szmalcownicy, którzy zapisali się niechlubnie w obliczu holokaustu i nikt temu nie przeczy, ale to był mimo wszystko jedynie margines. Należy pamiętać, że podczas okupacji polskie instytucje i polska administracja nie funkcjonowały poza podziemiem, a za porządek w naszym kraju w tamtym czasie odpowiedzialni byli jedynie Niemcy – podkreśla dr Musiał.
Waldemar Maszewski, Hamburg
Written by kilogram13
maj 23, 2009 at 8:57 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Bogdan Musiał, Der Spiegel, Hitler, Holokaust, klamstwo, Niemcy,odpowiedzialnosc, Polacy, zydzi
I am back
i to by bylo na tyle …
nadal bede odwala ta robote ![]()
Written by kilogram13
maj 16, 2009 at 9:24 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Perturbacje
Przez okolo 30 nastepnych dni bede “en déplacement” jak to ladnie mowia Francuzi i nie bede mogl regularnie “dokarmiac” blog’a nowymi wpisami …
Pozdrawiam zdrowo myslacych
Written by kilogram13
kwiecień 18, 2009 at 8:52 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Triduum Paschalne
(prawy.pl)
W Watykanie rozpoczęły się uroczystości Triduum Paschalnego
![]() |
Ustanawiając Eucharystię w jerozolimskim Wieczerniku Jezus ustanowił “jedność pokoju, owszem, stworzył ‘pokrewieństwo’ między sobą i nami”, powiedział papież w kazaniu.
Przypomniał, że w tym momencie Jezus “podniósł oczy ku niebu” i zachęcił wiernych, aby prosili Boga o oczy, “które widzą to wszystko, co prawdziwe, jasne i dobre” i aby byli zdolni “widzieć świat oczyma miłości, rozpoznając braci i siostry, którzy nas potrzebują, którzy czekają na nasze słowo i nasz czyn”. Eucharystia, dodał papież, jest wtedy pełna, gdy liturgiczna agape staje się codzienną miłością.
Zgodnie z tradycją w czasie tej mszy Benedykt XVI umył nogi dwunastu księżom, a zbierana w tej samej chwili ofiara przeznaczona była na pomoc dla katolików w Strefie Gazy.
Written by kilogram13
kwiecień 9, 2009 at 9:37 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Benedykt XVI, Eucharystia, Jezus Chrystus, Triduum Paschalne,Watykan, Wieczernik, Wielkanoc
G20
(bibula.com)
W Hiszpanii popularny jest komiks „Mortadelo y Filemón”.Jeden z jego odcinków „Misión: Salvar la Tierra”został nawet sfilmowany. Pokazała go telewizja HBO pod tytułem „Liga najgłupszych gentelmanów ratuje świat”. Przypomniał mi się ten film, gdy triumfalnie ogłoszono, że „przywódcy G20, czyli najbogatszych krajów świata i największych gospodarek rozwijających się, uratowali świat” przeznaczając na ten cel bilion dolarów. 500 mld dostanie Międzynarodowy Fundusz Walutowy. 250 mld zostało przeznaczone na Special Drawing Rights – pewien rodzaj „szybkiego kredytu”, który mogą wziąć zagrożone kryzysem kraje bez żmudnych i długich negocjacji z MFW i konieczności spełniania narzucanych im zazwyczaj warunków dotyczących ograniczania deficytu. Kolejne 250 mld ma ożywić światowy handel, co pomoże najbiedniejszym krajom.
Jak powiedział pan Prezydent Barack Obama „zakończony szczyt G20 będzie punktem zwrotnym w naszej POGONI (podkreślenie moje) za ożywieniem gospodarczym na świecie”.
Ciekawe jak długo nasi „przywódcy” wytrzymają w tym bieganiu. Nawet znany giełdowy „inwestor”, Pan George Soros, zdziwiła się, jak szybko pobiegli, oświadczając, że „G20 zrobiło więcej niż oczekiwał”.
Nie rozumiem więc dlaczego nasi przywódcy tak długo zwlekali z wprowadzeniem w życie swojego genialnego planu ratunkowego i nie raczyli „ożywić” światowej gospodarki wcześniej? Czyżby nie mieli tego „biliona”. Ciekawe skąd go wzięli, bo w oficjalnych komunikatach na ten temat ani słowa. Może pożyczyli w jakimś banku?
Natychmiast podskoczył o ponad 4% główny indeks londyńskiej giełdy. Jeszcze bardziej wzrosły indeksy w Paryżu i we Frankfurcie. W USA Dow Jones po raz pierwszy od dwóch miesięcy przekroczył poziom 8 tys. pkt. W Polsce Pan Piotr Kuczyński z Xeliona, prorokuje, że indeks WIG „jedzie na 2700 pkt”.
Normalnie euforia!
Skoro nastąpiło takie ożywienie, to może nasi „przywódcy” jak się spotkają gdzieś następnym razem, dorzucą kolejny bilion? „Bilion w środę, bilion w sobotę” – parafrazując popularny do niedawna slogan reklamowy Totalizatora Sportowego, gdy losowanie „Dużego Lotka” odbywało się tylko dwa razy w tygodniu.
Na kryzys spowodowany nadmiarem derywatów jakie mamy lekarstwo? Jeszcze więcej derywatów! No bo przecież pierwszy pieniądz papierowy można uznać za „instrument pochodny” w stosunku do złota, a dzisiejszy pieniądz – już nawet nie drukowany, tylko zapisywany w komputerze, to zmodyfikowany nieco CDS (Credit Default Swap) – czyli instrument pochodny służący przenoszeniu ryzyka kredytowego. CDS to umowa, w której jedna ze stron, w zamian za uzgodnione wynagrodzenie, zobowiązuje się do spłaty długu należnego drugiej stronie od podstawowego dłużnika w przypadku wystąpienia określonego w umowie „zdarzenia kredytowego” – w praktyce zdarzeniem tym jest niespłacenie długu przez podstawowego dłużnika. Dziś mamy BGDS: Beatween Generation Credit Default Swap. Najważniejsza modyfikacja polega na tym, że nie jest to umowa, tylko jednostronne oświadczenie woli, że nasze długi spłacą nasze dzieci. W prawie cywilnym mieliśmy dotąd świadczenie na rzecz osoby trzeciej. Teraz trzeba będzie wprowadzić świadczenie osoby trzeciej. Ale nie stanowi to problemu w demokratycznym państwie prawa, w którym parlamentarna większość, reprezentująca mniejszość wyborców, może zrobić wszystko.
Co prawda na zdjęciach które obiegły świat Barack Obama, Nicolaz Sarkozy, Silvio Berlusconi i Dmitrij Anatoljewicz Miedwiediew stroją rubaszne miny za plecami posępnego Hu Jintao, ale chyba wyciąganie na tej podstawie wniosków, że to on właśnie przejął na Chiny zobowiązanie do spłaty długów pozostałych panów, nie jest trafne. No chyba, że wynagrodzeniem, z tytułu takiej umowy CDS jest… Tajwan?
Robert Gwiazdowski
Written by kilogram13
kwiecień 7, 2009 at 9:33 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Between Generation Credit Default Swap, CDS, derywatywy, Dow Jones,G20, kryzys, NWO, Obama, Soros, Swiat, USA
4-ta rocznica smierci JP II
(Nasz Dziennik)
Umiłowany Ojcze Święty!
Już cztery lata nie ma Ciebie wśród nas, ale jesteśmy pewni, że stoisz obecnie w oknie Domu Ojca, spoglądasz na nas i nam błogosławisz.
Tak, błogosław nam, Ojcze Święty. I powierzaj nas Matce Bożej – Twojej Matce, która prowadziła Cię każdego dnia i zaprowadziła do wiecznej chwały swego Syna. Wstawiaj się za nami, bo Twego wstawiennictwa bardzo nam dziś potrzeba.
Módl się za nami, Ojcze Świę ty, abyśmy – jak mówiłeś niegdyś w Płocku – zrozumieli:
- “że pieniądz, bogactwo i różne wygody tego świata przemijają, a zatem nie mogą być naszym celem ostatecznym”,
- że “osoba ludzka jest ważniejsza niż rzeczy, a dusza jest ważniejsza niż ciało, toteż nigdy i nikomu nie wolno dążyć do dóbr materialnych z pogwałceniem prawa moralnego, z pogwałceniem prawa drugiego człowieka”,
- żeby nikt z nas i “nigdy nie próbował się bogacić kosztem bliźniego”,
- żebyśmy “nie zagubili zwyczajnej ludzkiej wrażliwości na cudzą biedę”,
- abyśmy umieli przywrócić blask “naszemu pięknemu słowu uczciwość:
uczciwość, która jest wyrazem ładu serca,
uczciwość w słowie i czynie,
uczciwość w rodzinie i stosunkach sąsiedzkich, w zakładzie pracy i w ministerstwie, w rzemiośle i handlu”.
Módl się za nami, Ojcze Święty, abyśmy – jak mówiłeś w Gdańsku:
- jedni drugich brzemiona nosili, “nigdy: jeden przeciw drugiemu, jedni przeciw drugim”.
Módl się za nami, Ojcze Święty, abyśmy – jak wzywałeś w Ełku:
- starali się “tak postępować i tak żyć, by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło dachu nad głową i chleba na stole,
- by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony bez opieki”.
Módl się za nami, Ojcze Święty, abyśmy – jak wzywałeś na Jasnej Górze i w Skoczowie:
- byli ludźmi sumienia,
- tego sumienia nie zagłuszali i nie zniekształcali i nauczyli się nazywać “po imieniu dobro i zło”.
Módl się za nami, Ojcze Święty, abyśmy – jak wzywałeś w Kaliszu:
- byli “solidarni z życiem”,
- by nastąpiła “powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia”, czego tak bardzo pragnąłeś…
Sebastian Karczewski
Written by kilogram13
kwiecień 2, 2009 at 8:21 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Jan Pawel II, JP II, Ojciec Święty, Pamiec, rocznica
Zginęło więcej katolików niż Żydów …
(bibula.com)
Brazyliskie pismo Press & Advertising przeprowadziło obszerny wywiad z arcybiskupem Dom Dadeus Grings z archidiecezji Porto Alegre, w którym padają słowa o niemoralności badań z wykorzystaniem embrionalnych komórek macierzystych, nieskuteczności kondomów, homoseksualizmie i pedofilii. Wypowiedź biskupa Dom Grings przeszłaby niemal bez echa medialnego – ani jeden angielskojęzyczny serwis informacyjny nie zdecydował się na jego przetłumaczenie – jednak nabiera rumieńców, gdyż padły w nim słowa, które w jakiś sposób nie spodobały się środowiskom żydowskim. Biskup Grings ośmielił się bowiem wyrazić opinię sprzeczną z obowiązującą historyczną poprawnością i powiedział, że podczas 2 wojny światowej “Zginęło więcej katolików niż Żydów, lecz ten fakt nie przedostaje się do świadomości ze względu na funkcjonowanie na świecie żydowskiej propagandy.”
Na to stwierdzenie zareagowała żydowska organizacja FIRS (Israeli Federacy of the Rio Grande Do Sul), której prezydent, Henry S. Chmelnitsky wystosował oficjalny list stwierdzający, że “nie jest to pierwsze stwierdzenie przywódcy religijnego na temat Holokaustu, zniekształcające to wydarzenie”. Chmielnitsky pisząc, iż “Redukowanie lub relatywizowanie Holokaustu stanowi atak na pamięć milionów ofiar wojny, zainicjowanej fanatyzmem i nietolerancją”, zastosował znany chwyt, w którym jakakolwiek wypowiedź nieaprobowana przez środowiska żydowskie, stanowić ma przykład braku szacunku dla ofiar wojny.
Zdaniem Chmielnistsky’ego, pomimo “najlepszych relacji pomiędzy Kościołem katolickim a środowiskiem żydowskim”, które “nigdy nie były tak dobre” , biskup Grings “przeciwstawia się tej rzeczywistości” i przytacza argumenty “pozbawione moralnych i naukowych wartości”.
Chmienitsky’ego poparł również Guershon Kwsniwski, członek “grupy dialogu międzyreligijnego miasta Porto Alegre” – SIBRA, który “całkowicie solidaryzuje się ze środowiskiem żydowskim”.
Biskup Dom Grings kilka lat temu powiedział w jednym z wywiadów, że liczba ofiar żydowskich II wojny światowej nie przekracza 1 miliona.
Liczba ofiar żydowskich utrwalana w powszechnej świadomości jako 6 milionów, pojawiła się już po I wojnie światowej. Dziennik The New York Times w swoich “raportach z frontów wojennych”, wielokrotnie pisał o “milionach Żydów cierpiących i umierających podczas I wojny światowej”. Prawdobodobnie pierwszym pismem, które wspomniało wprost o “6 milionach ofiar żydowskich”, był The American Hebrew z października 1919 roku. Propaganda ta potrzebna była środowiskom syjonistycznym, które w kabalistycznej liczbie “6″ (”6 milionów”) upatrywało swoje plany mesjanistyczne, sprowadzające się do możliwości utworzenia państwa izraelskiego po dokonaniu się ofiary z krwi żydowskiej (”Holocaust”). W 1936 roku Chaim Weizmann pisał o “sześciu milionach Żydów skazanych w tej części świata [chodzi o Europę Wschodnią] na uwięzienie”.
Do praktycznego wskrzeszenia tej magicznej liczby przyczyniła się propaganda sowiecka, która chcąc zrzucić całą zbrodnię wojennną na Niemcy i przez to ze współkata stać się ofiarą, zaczęła promować syjonistyczną propagandę. Jeszcze wojna się nie skończyła, jeszcze walki trwały na wszystkich frontach, a już sowiecki (a ściślej: żydowski) pisarz-propagandysta Ilja Ehernburg pisał w styczniu 1945 roku o “6 milionach ofiar żydowskich”. W lipcu 1945 roku syjonistyczni przywódcy kontynuowali nie popartą żadnymi badaniami liczbę, która rok później przedstawiona została Międzynarodowemu Trybunałowi w Norymberdze.
W latach powojennych pojawiło się kilka opracowań próbujących podliczać liczbę ofiar żydowskich. Jednym z najnowszych jest praca Wolfganga Benza z 1991 roku, która zawiera w sobie wiele rażących nieścisłowi, opiera się na podejrzanych informacjach (np. wymuszonych zeznaniach) albo manipulacjach. O wiele bardziej wiarygodną pod tym względem jest, zupełnie przemilczana i w wielu krajach zakazana, praca Waltera Sanninga, który podliczając straty w poszczególnych krajach, uwzględniał zmiany granic i liczne turbulencje wojenne doprowadzające w pracy Benza do podwójnego liczenia ludności żydowskiej na określonym terenie. Sanning doszedł do konkluzji, iż podczas wojny zginęło 300 tysięcy europejskich Żydów.
Środowiska żydowskie upatrujące w rozmiarze Holokaustu podstawy swojej nowej “religii” scalającej diasporę żydowską, nie dopuszczają do jakichkolwiek prób podważenia obowiązujących dogmatów. Osoby próbujące przedstawić opinii publicznej swoje wątpliwości, w bezwzględny sposób skazywane są na wieloletnie wyroki więzienia.
Written by kilogram13
marzec 30, 2009 at 7:32 pm
Guma afrykanska
(prawy.pl)
Murzynek Bambo w gumę ładowany
![]() |
Rzecz miała miejsce w czasach, gdy światowe media żyły histerią “przeludnienia”. Przy czym owo przeludnienie, które jakoby zagrażało wtedy naszej planecie, traktowano mniej więcej tak samo, jak problem mnożenia się kotów piwnicy: za grube miliony kupowano sterty środków antykoncepcyjnych, które za darmo wysyłano do trzeciego świata, aby się kolorowi przestali mnożyć.
Niewiele to dało, bo kolorowi po pierwsze chcą i lubią się mnożyć, a po drugie, przynajmniej co rozsądniejsi z nich wyczuli, że są traktowani przez białych łaskawców jak właśnie wspomniane wyżej koty, co im się nie spodobało.
Potem histeria “przeludnienia” się przegrzała i niepostrzeżenie ustąpiła miejsca nowej (”globalnemu ociepleniu”, zresztą będącemu takim samym picem), okazało się nawet, że Ziemia wręcz się wyludnia, a zwłaszcza wyludnia się kilka lat wcześniej rzekomo zagrażająca światu demograficzną eksplozją Afryka – między innymi za sprawą AIDS.
Więc tak, jak wcześniej pigułami, tak teraz międzynarodowe organizacje charytatywne zasypują Afrykę kondomami. Co Murzyni z nimi robią, pojęcia nie mam, część pewnie przydaje się żołnierzom nieustannie tam toczonych wojen (nic lepiej nie chroni karabinu przed piachem), część służy dzieciom do zabawy, na pewno nie są stosowane zgodnie z przeznaczeniem, bo to się absolutnie nie mieści w afrykańskiej mentalności.
Bez względu na przynależność plemienną, bez względu na to, czy mówimy o północy, czy o południu kontynentu, dla Afrykanina robienie dzieci to najważniejsza i najbardziej błogosławiona rzecz pod słońcem, a robienie czegokolwiek, co by oddzielało seks od prokreacji i zamieniało w bezcelową gimnastykę, to skrajny idiotyzm. Prędzej by sobie przyrodzenie uciął, niż założył na nie tę kretyńską gumkę “białych małp”.
Zresztą w Afryce najwyższe tamtejsze autorytety negują związek pomiędzy stosunkiem płciowym a AIDS. Stosunek jest w tamtejszej kulturze zbyt wspaniałą rzeczą, aby ktokolwiek uwierzył, że może on doprowadzić do choroby. Nawet taki Simon Mol, który pomiędzy białymi przeżył ładnych parę lat (co prawda, gardząc nami jako bandą idiotów, których łatwo wodzić za nos – może i słusznie) w swych wypowiedziach do końca dawał głęboki wyraz przekonaniu, że jedno nie może mieć z drugim nic wspólnego.
AIDS jest wynikiem niedożywienia, biedy, a niekiedy czarów. Oczywiście, kiedy ogłasza to światu czarny minister zdrowia RPA albo prezydent jakiegoś innego czarnego kraju, to światowe media milczą, no bo mówi to prawdziwy Murzyn, a nie byle papież, którym może sobie wycierać gębę każdy salonowy mędrek.
Poza wszystkim, skuteczność propagowania prezerwatyw jako profilaktyki AIDS jest ograniczona. Prezerwatywa nie jest w pełni skuteczna jako sposób zapobiegania ciąży (zaledwie na 70-80 proc.), a przecież plemnik jest od wirusa HIV o parę rzędów wielkości większy. Ale mniejsza o szczegóły – tak czy owak, cała krzątanina wokół gumek praktycznego sensu nie ma.
Dlaczego zatem trwa, dlaczego się z tego robi sprawę, i, przede wszystkim, dlaczego tyle wściekłych i kretyńskich obelg spadło na Benedykta XVI, który powiedział oczywistą prawdę?
To przede wszystkim kwestia sumienia. A ściślej – wyrzutów sumienia. Kraje rozwinięte świadomie skazują Afrykę i resztę Trzeciego Świata na nędzę i głód, zamykając swe rynki na ich eksport i suto dotując swych producentów żywności.
Żeby francuski albo amerykański farmer miał zapewnione wysokie dochody i nie urządzał protestów pod rządowymi budynkami, czarni i żółci muszą zdychać. Nie ma innego wyjścia.
Więc żeby nieco zmniejszyć własne wyrzuty sumienia, robi się “programy”, czyli posyła biedocie nadwyżki z magazynów (co skądinąd jest zbrodnią, bo do reszty zarzyna miejscowe rolnictwo i wytwórczość). No i prezerwatywy. Tony prezerwatyw wraz z bogatą literaturą instruującą, jak z tego dobrodziejstwa korzystać. Niech bambusy widzą, jak się o nich troszczy rozwinięty świat.
A tu nagle wyłazi jakiś Benedykt, wstrętny konserwatysta, i otwartym tekstem mówi, co to wszystko jest naprawdę warte. Cóż się dziwić, że czcicieli gumowego bożka ogarnęła furia?
Rafał Ziemkiewicz
Written by kilogram13
marzec 27, 2009 at 8:12 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Afryka, AIDS, antykoncepcja, Benedykt XVI, dzieci, HIV, kondom,prezerwatywa, Rodzina, Simon Mol, Zycie
Wiecej katolikow = mniej AIDS
(piotrskarga.pl)
Wypowiedzi Benedykta XVI o prezerwatywach podczas pielgrzymki do Afryki wywołały falę medialnej krytyki. Tymczasem statystyki potwierdzają stanowisko Kościoła katolickiego w sprawie AIDS. W afrykańskich krajach zamieszkanych w dużej części przez katolików procent zarażonych wirusem jest znacznie niższy niż w pozostałych.
Katolickie czasopismo „Komma” z Akwizgranu przytacza dane z 2006 r. W Suazi, państwie o najwyższym w Afryce odsetku chorych na AIDS – 43 proc., ledwie 5 proc. ludności stanowią katolicy. Natomiast w Ugandzie, gdzie 36 proc. populacji należy do Kościoła katolickiego, wirusem HIV zarażonych jest 4 proc. mieszkańców. Podobnie sytuacja wygląda w Rwandzie: 47 proc. katolików i 5 proc. chorych.
W Ugandzie jeszcze przed 20 laty ponad 30 proc. społeczeństwa było nosicielami HIV. Eksperci przewidywali, że w szybkim czasie zarazi się dalszych 30 proc. mieszkańców. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby, prezydent Yoweri Museveni zwrócił się wtedy do Kościołów chrześcijańskich o pomoc. Akcje uświadamiające konsekwencje seksu przedmałżeńskiego i promujące wierność w małżeństwie przyczyniły się do znacznego spadku zachorowań.
Dane te potwierdzają stanowisko Benedykta XVI. Podczas pielgrzymki do Kamerunu i Angoli papież zaznaczył, że „dystrybucja prezerwatyw nie rozwiąże, lecz pomnoży problemy” związane z epidemią AIDS w krajach afrykańskich.
Ze słowami papieża głoszącymi konieczność „humanizacji płciowości” w pełni zgodził się Martin Ssempa, znany działacz od ponad 20 lat angażujący się w walkę z AIDS. Również jego zdaniem, prezerwatywy nie przyczynią się do ograniczenia epidemii. Jak zaznaczył, wirus HIV szerzy się przez „seksualny promiskuityzm wychodzący z niemoralności serca”. Dużo skuteczniejsze od prezerwatyw są wstrzemięźliwość i wierność małżeńska – uważa Ssempa.
Źródło: KAI
Written by kilogram13
marzec 25, 2009 at 11:21 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Afryka, AIDS, Benedykt XVI, HIV, Katolicy, Martin Ssempa, moralnosc,Yoweri Museveni
Globalne ocieplenie = lipa !
(piotrskarga.pl)
„Globalne ocieplenie”, którego następstwem mają być gwałtowne zjawiska atmosferyczne, w ogóle nie ma miejsca – donosi portal WorldNetDaily.com, powołując się na najnowsze badania klimatologów z NASA. Wręcz przeciwnie, obserwuje się spadek temperatury, mniej huraganów, zwiększenie pokrywy arktycznej, a nawet przyrost populacji niedźwiedzi polarnych.
– Notowania temperatur w ciągu ostatnich pięciu lat wyraźnie wskazują na ich obniżenie – podkreśla klimatolog NASA Roy Spencer.
„Globalne ocieplenie”, zdaniem wielu ekologów i polityków, jest przyczyną powstawania gwałtownych huraganów i innych zmian klimatycznych. Jednak od 2005 r. zaobserwowano wystąpienie tylko jednego bardzo groźnego huraganu, który nawiedził Amerykę Północną.
Ryan Maue z Uniwersytetu na Florydzie uważa, że w ciągu ostatnich 30 lat zaobserwowano spadek aktywności światowych cyklonów, zarówno tajfunów, jak i huraganów.
Dwa inne badania: przeprowadzone przez Leibniz Institute of Marine Science i Max Planck Institute of Meteorology w Niemczech oraz przez Uniwersytet w Wisconsin – przewidują spowolnienie albo nawet odwrócenie trendu „globalnego ocieplenia” w ciągu najbliższych 10 – 20 lat.
W tym roku zaobserwowano również zwiększenie pokrywy lodowej na Morzu Arktycznym. Jest ona grubsza, aniżeli w 1979 r.
W ostatnim dziesięcioleciu wzrosła także o 25 proc. populacja niedźwiedzi polarnych. Obecnie w Arktyce jest ich 15 tys., a jeszcze 10 lat temu było 12 tys.
– Ostanie globalne ocieplenie, które rozpoczęło się w 1977 r. skończyło się, a Ziemia wkroczyła w nową fazę globalnego ochłodzenia – twierdzi Don Easterbrook, profesor geologii w Western Washington University w Bellingham. Zapowiada on również, że globalne ochłodzenie, które będziemy przeżywać w ciągu najbliższych 30 lat, może być bardziej dotkliwe, aniżeli to z lat 1945-1977. Wskazuje na to układ prądów na Pacyfiku.
Zdaniem klimatologa Joe D’Aleo z International Climate and Environmental Change Assesment Project nowe dane wskazują, że w pięciu z ostatnich siedmiu dekad, licząc od drugiej wojny światowej obserwuje się spadek temperatury, mimo, że stale rośnie poziom emisji dwutlenku węgla do atmosfery.
Źródło: WorldNetDaily.com, AS
Written by kilogram13
marzec 24, 2009 at 11:14 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Don Easterbrook, globalne ocieplenie, hoax, International Climate and Environmental Change Assesment Project, Joe D’Aleo, manipulacja, NASA,Roy Spencer, Ryan Maue
Homo-nagonka
(bibula.com)
W Wielkiej Brytanii para homoseksualistów złożyła doniesienie na właścicieli hotelu. Powód? Nie chcieli udostępnić im pokoju z łożem małżeńskim – donosi dziennik „Daily Telegraph”.
W rozumieniu brytyjskiego prawa dwaj mężczyźni, Martyn Hall i Steven Preddy tworzą związek cywilny. Jako para w sierpniu zarezerwowali sobie pokój w hotelu Chymorvah w Marazionie. Gdy tam przybyli, usłyszeli od właścicieli, państwa Bulls, że wolne pokoje czekają tylko na małżeństwa heteroseksualne.
Martyn Hall złożył skargę w sądzie i domaga się odszkodowania w wysokości z tytułu dyskryminacji na tle seksualnym.
- Kiedy otworzyliśmy nasz pensjonat w 1986 roku przyświecała nam idea stworzenia miejsca przyjaznego rodzinie – mówią państwo Bulls. Na stronie internetowej ich pensjonatu można się dowiedzieć, że mile widziane są przede wszystkim małżeństwa heteroseksualne i to właśnie na nie czekają podwójne łóżka.
- Zdarzyło mi się już odmówić ludziom, którzy chcieli wynająć kwaterę w wiadomym celu. Odmówiłem podobnie jak tym dżentelmenom. Nie chcę, by pod moim dachem działy się rzeczy godzące w moją wiarę chrześcijańską – powiedział Bull. Właściciele pensjonatu są wspierani przez Christian Institute argumentują, że nie jest to żadna dyskryminacja, ponieważ w ich hotelu nie ma też miejsca dla par heteroseksualnych, które nie są małżeństwem.
Radca prawny homoseksualnej pary postępowanie właścicieli hotelu uważa za pogwałcenie Konwencji praw człowieka. Takiej okazji nie mogli również przepuścić ludzie propagujący homo-, bi- i transseksualistów. Jedna z takich organizacji – Stonwell – czyn państwa Bulls uważa za nieprzystające do standardów XXI wieku.
- Przez 26 lat prowadzenia hotelu nigdy nie mieliśmy podobnych problemów i zawsze spotykaliśmy się ze zrozumieniem ludzi. Nikomu nie narzucam swojego stylu życia i tego samego oczekuję od pozostałych – podkreśla Pani Bull.
MM/Rz
Written by kilogram13
marzec 24, 2009 at 11:10 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Christian Institute, homoseksualizm, Martyn Hall, pederasci, skarga,Steven Preddy, Stonwell, Wielka Brytania, zboczency
Lewacki Le Monde tez w natarciu …
(piotrskarga.pl)
Bluźniercza karykatura w ”Le Monde”
18 marca francuski dziennik „Le Monde” opublikował karykaturę przedstawiająca Pana Jezusa płynącego w łodzi, z której rzuca rozentuzjazmowanemu tłumowi prezerwatywy. Z powodu tego obraźliwego dla katolików rysunku – który dodatkowo opatrzony został tekstem następującej treści: „Rozmnożenie prezerwatyw po rozmnożeniu chleba” – amerykańskie Stowarzyszenie Obrony Tradycji Rodziny i Własności (TFP) wzywa do protestu.
Na ilustracji obok Pana Jezusa pojawia się postać Ojca Świętego Benedykta XVI jako zniedołężniałego staruszka i jeszcze jednego duchownego. Papież ma mówić: „Wszystko przemija”.
Atak „Le Monde” jest jednym z wielu jakie przypuszczono na Ojca Świętego na całym świecie po udzieleniu przez Benedykta XVI wypowiedzi na temat sensowności stosowania prezerwatyw w celu zapobiegania szerzenia się AIDS w Afryce. Papież przypomniał wówczas dziennikarzom towarzyszącym mu w pielgrzymce do Kamerunu tradycyjne nauczanie Kościoła katolickiego na temat czystości oraz niemoralności stosowania prezerwatyw. Powiedział m.in., że prezerwatywy i głośne reklamy nie rozwiążą problemu AIDS, szczególnie dotykającego kraje afrykańskie. Zdaniem Jego Świątobliwości jedynie wstrzemięźliwość i wierność oraz poprawa życia mogą przyczynić się do poprawy sytuacji na kontynencie.
TFP wzywa do słania protestów do dziennika „Le Monde”, domagając się od gazety pozostawienia Kościoła w spokoju. Protest można przesłać klikając tutaj.
Written by kilogram13
marzec 23, 2009 at 11:55 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with AIDS, Benedykt XVI, Francja, Jezus, karykatury, Katolicy, Le Monde,obraza, prezerwatywy, prowokacja, TFP
Lewackie france w natarciu
(piotrskarga.pl)
Paryż: lewacka prowokacja przed katedrą Notre-Dame
Prowokacja lewicowych aktywistów przed paryską katedrą Notre-Dame zakończyła się starciem z prawicowymi obrońcami Kościoła i papieża. Lewacy rozdawali prezerwatywy przed wyjściem z katedry i wznosili antypapieskie hasła, m.in.: „Benedykt XVI morderca”. Jedna osoba została ranna a jedenaście innych przesłuchano.
Grupa działaczy ekologicznych i komunistycznych rozdawała prezerwatywy przed wejściem do słynnej katedry, by zaprotestować przeciw wypowiedziom Benedykta XVI wymierzonym w antykoncepcję – informuje serwis internetowy dziennika „Rzeczpospolita”.
W niecałą godzinę w tym samym miejscu doszło do innego, mniej gwałtownego starcia między dwiema grupami młodzieży. Według portalu rp.pl, około dwudziestu działaczy organizacji Act-Up w proteście przeciw kościelnemu zakazowi antykoncepcji położyło się na placu udając martwych, utrudniając w ten sposób wiernym wyjście z Mszy św. Uczestnicy happeningu z afiszami „Benedykt XVI morderca” wznosili okrzyki „Gumka życie ratuje, papież jej zakazuje”.
Demonstracje lewackich prowokatorów były osłaniane przez francuską policję. Komunikaty policyjne podawane po wydarzeniach świadczą o ideologicznym zaangażowaniu władz. Policja informowała o grupie “dwudziestu młodych osób związanych ze skrajną prawicą”, trzymających plakaty “Ręce precz od mojego papieża” oraz o grupach „młodych integrystycznych katolików”, którzy wołali “Act-Up morderca!” i śpiewali religijne pieśni po łacinie.
We wtorek, w pierwszym dniu swej wizyty w Afryce papież powiedział, że nie można “rozwiązać problemu AIDS poprzez dystrybucję prezerwatyw” i że “używanie ich pogarsza problem” – przypomina rp.pl.
Written by kilogram13
marzec 23, 2009 at 11:49 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Act-Up, AIDS, Benedykt XVI, Francja, lewacy, Notre-Dame, Paryz,prezerwatywy, prowokacja
zydowska moralnosc …
(bibula.com)
Pomimo wskazywania przez wiele mediów światowych oraz międzynarodowe organizacje na brutalność i stosowanie ludobójczych praktyk tzw. Izraelskiej Armii Obronnej -IDF, której jedyną cechą jest rozpoczynanie i prowadzenie wojen ze wszystkimi sąsiadami, Szef Sztabu izraelskiej armii, gen. Gabi Ashkenazi wystawił jej laurkę określając mianem “najbardziej moralnej armii na świecie”.
Słowa te wypowiedziane zostały do rekrutów armii i padły dokładnie w momencie ujawnienia kolejnego skandalu – używania przez armię izraelską jako “żywej tarczy”, 11-letniego palestyńskiego chłopca. W raporcie opublikowanym 23 marca br. przez wysłanniczkę ONZ Radhika Coomaraswamy, eksperci ONZ wizytujący Strefę Gazy zebrali zeznania mieszkańców wiosek ostrzeliwanych przez “żołnierzy” IDF. Wskazuje się na przypadki zabijania z zimną krwią arabskich dzieci, używania ich przez armię izraelską jako “żywych tarcz”, niszczenia buldożerami domów i precyzyjnego bombardowania schronów wypełnionych palestyńskimi uchodźcami.
Generał Ashkenazi określił opisywane przez prasę i potępione przez międzynarodowe organizacje ludobójcze praktyki, mianem “odosobnionych”.
Tajemnica rozdźwięku pomiędzy stwierdzeniem generała Ashkenazi a raportami międzynarodowych organizacji przekazującymi relacje świadków i ofiar lubobójczych praktyk armii izraelskiej, polega na używaniu zupełnie odmiennych znaczeń pojęcia “moralność”: podczas gdy świat potępiający działania izraelskiej armii opiera się na semantyce ugruntowanej na filozofii chrześcijańskiej, żydowski agresor uważa się za nadczłowieka z prawami wypływającymi z rasistowskiego Talmudu, przez co każde działanie służące dobru Yisrael znajduje swe uzasadnienie i jest “moralne”.
Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) – www.bibula.com – na podstawie INN | Haaretz
zydowska tolerancja …
(bibula.com)
O specyficznej modzie panującej w izraelskim wojsku, wywodzącej się wprost z talmudycznej rasistowskiej ideologii, informuje izraelski dziennik Haaretz. Moda” żołnierzy” tzw. Izraelskiej Armii Obronnej (IDF) to noszenie koszulek z antypalestyńskimi, szowinistycznymi i ludobójczymi napisami. Koszulki z wizerunekiem palestyńskiej kobiety w ciąży i hebrajskim oraz angielskojęzycznym podpisem: “Jeden strzał – dwóch zabitych”; palestyńska matka płacząca nad zabitym dzieckiem i napis “Lepiej aby był użyty Durex“, sugerując że lepiej byłoby gdyby to zabite dziecko nie narodziło się; wizerunek izraelskiego “żołnierza” obok pobitej, potłuczonej palestyńskiej kobiety i napis: “Pewnie, że zostałaś zgwłacona”; wizerunki martwych dzieci, matki płaczące na grobach swych synów, meczety zrujnowane przez bomby – to tylko kilka przykładów mody panującej wśród młodych syjonistycznych barbarzyńców.
![]() |
|
| “Jeden cel – dwóch zabitych” – napis na koszulkach izraelskich “żołnierzy” Photo: haaretz |
. |
Jak pisze dziennik Haaretz, cytując wypowiedź “żołnierza” z elitarnej brygady Givati, “w wielu przypadkach napisy są przekazywane dowódcom wojskowym do zatwierdzenia”, jednak podobno nie zawsze kontrolują oni wybierane napisy i wizerunki. W kilku przypadkach doszło do wydania zakazów drukowania koszulek, jak na przykład napisu “Nie skończymy zanim nie upewnimy się, że zabiliśmy” (”We won’t chill ’til we confirm the kill“) – stosowane w wojsku określenie na zabicie z bliskiej odległości, często strzałem w głowę. Zakazy te okazują się jednak jedynie symboliczne, gdyż i tak koszulki z tymi napisami zostały dopuszczone i wydrukowane w zeszłym roku w batalionie Haruv.
Opisana moda w wojsku izraelskim, to kolejny skandal wokół działalności zbrodniczej organizacji, czyli tzw. Izraelskiej Armii Obronnej: w zeszły czwartek prasa opublikowała wyznanania “żołnierzy”przyznających się do zabijania cywilów i dokonywania w Gazie aktów wandalizmu.
Celem uspokojenia opinii publicznej, dowództwo tzw. Izraelskiej Armii Obronnej zapowiedziało o wdrożeniu oficjalnego śledztwa. Rzecznik izraelskich sił zbrojnych IDF powiedział , że nadruki na koszulkach są prywatnymi inicjatywami i “nie są zgodne z wartościami IDF”.
Wartości moralne tzw. Izraelskiej Armii Obronnej były ukazane podczas ostatniej, grudniowo-styczniowej operacji w Strefie Gazy, gdzie zginęło ok. 1400 Palestyńczyków i 13 Izraelczyków.
Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) – www.bibula.com – na podstawie Haaretz
Hitler o Polakach : “(…) Polacy są najbardziej inteligentnym narodem (…)”
(iskry.pl)
Władze amerykańskie znalazły po wojnie w jednym z bunkrów frankfurckich tajny memoriał Adolfa Hitlera do Heinricha Himmlera z 4 marca 1944 roku. Zawarł w nim zdumiewającą apologię narodu polskiego.

W polskim internecie furorę robi wycinek prasowy z “Głosu Wielkopolski” z 1947 roku, który powołując się na istniejącą wówczas agencję United Press przywołuje szokujące słowa Adolfa Hitlera:
„Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie… Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany.
Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki” – pisał kat Polaków.
JaLu/Odkrywca.pl
źródlo: Fronda.pl
Oto fragment prasowej notki z Głosu Wielkopolski z 1947 roku o memoriale Adolfa Hitlera.
Written by kilogram13
marzec 22, 2009 at 10:12 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with 1947, Europa, Głos Wielkopolski, Himmler, Hitler, Polacy, Polska,Reichsrassenamt
Six jewish companies own 96% of world media …
(iamthewitness.com)
CONTINUED UNDER THIS LINK
Obrona Izrael’a
(iskry.pl)
Izraelski generał, który 4 lata temu odwołał swoja wizytę w Anglii w obawie przed aresztowaniem i oskarżeniem o zbrodnie wojenne zostanie prawdopodobnie nowym ministrem obrony Izraela.Nie będzie to pierwszy zbrodniarz na wysokim stanowisku w tym kraju.Rozwścieczony ta sytuacja Ya’alon, który jest absolwentem brytyjskiej akademii wojskowej w Camberley, pisał w otwartym liście do Tony’ego Blaira: “Tak długo jak ja, syn zołnierza żydowskiej brygady w armii brytyjskiej, który poświęcił swoje życie walce z tymi, którzy atakują Izrael, zachód i jego kulturę (kultura zachodnia=kultura żydowska? -red), jestem zmuszony do rezygnacji z planów podróży do Wlk Brytanii w obawie przed aresztowaniem na podstawie bezpodstawnych, propagandowych zarzutów o zbrodnie wojenne, tak długo nie ma szans na sukces w naszej walce przeciwko wojującemu islamowi”.
Gorący orędownik bombardowania irańskich obiektów nuklearnych, Ya’alon był szefem Sayaret Matkal, elity izraelskich komandosów, w czasie gdy Netanyahu byl rezerwista tej brygady. Po wstąpieniu do partii Likud został wybrany do Knessetu.
Ya’alon powrocił do wojska po wojnie Yom Kippur w 1973 roku, i służył jako rezerwista.W 1988 dowodził rajdem na wille lidera Organizacji Wyzwolenia Palestyny Khalila al-Wazira. Ludzie Ya’alona poderżnęli gardło ochroniarzowi willi, a po wdarciu się do środka zastrzelili palestyńskiego lidera na oczach jego dzieci.
Specyficzna sytuacja Izraela skutkuje tym ze na najwyższych stanowiskach państwowych często zasiadają wysocy ranga wojskowi, często mający na swym koncie masakry ludności cywilnej, którzy powinni być sadzeni jako zbrodniarze wojenni. Tymczasem za kratki trafić można za nazywanie bandyckim państwa w którym władzę sprawują mordercy.
źródło: www.eseswu.blogspot.com
Written by kilogram13
marzec 21, 2009 at 10:05 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Izrael, Moshe Boogie Ya’alon, Netanyahu, Sayaret Matkal
Wypedzenie z Steinbach
(prawy.pl)
Wypędzeni czy uciekinierzy?
![]() |
Trudno dziwić się Niemcom, że po 64 latach od zakończenia II wojny światowej próbują „odkręcać historię” i przedstawiać się jako poszkodowani w czasie tej wojny – wypędzeni. Tylko nieliczni Niemcy z tych co bezpośrednio brali czynny udział w wojnie jeszcze żyją. Ich potomkowie (synowie i córki tych, którzy wiernie służyli Hitlerowi) postanowili wykazać światu, a zwłaszcza Niemcom, że ich ojcowie i dziadowie uciekając z ziem polskich zostali „wypędzeni”, a więc niesłusznie skrzywdzeni. Czy rzeczywiście zostali „wypędzeni”?
W Polsce od wieków mieszkało wielu ludzi pochodzenia niemieckiego – wielu z nich stało się Polakami i patriotami nowej ojczyzny (przykład: rodzina Hoserów – rodzina Arcybiskupa Warszawsko-Praskiego), inni czuli się Niemcami, ale byli zaprzyjaźnieni z sąsiadami – Polakami od pokoleń i szanowali kraj, w którym mieszkali i pracowali, a jeszcze inni byli zawsze – mimo zamieszkiwania w Polsce – Niemcami i podczas wojny natychmiast pokazali swoje prawdziwe oblicze. Ci pierwsi w czasie okupacji byli często prześladowani i nawet oddawali życie, nie podporządkowując się okupantowi. Druga grupa została „Niemcami”, ale w miarę możliwości pomagali sąsiadom – Polakom. Z trzeciej grupy niektórzy wręcz prześcigali okupantów w gorliwości szkodzenia Polakom. Kiedy było już wiadomo, że Niemcy wojnę przegrają, władze niemieckie wydały wszystkim Niemcom z terenu dawnej Polski polecenie ewakuacji do Rzeszy. W 1944 roku, jeszcze podczas okupacji, rozpoczęły się masowe wyjazdy całych rodzin do Niemiec, ale część z nich pozostała w Polsce i jeśli nie zginęli w czasie przemarszu Armii Czerwonej przez Polskę (bardzo często zdarzało się, że żołnierze sowieccy zabijali każdego napotkanego „germańca”, nawet nie sprawdzając, czy to faktycznie „germaniec”), dożyli końca swoich dni w Polsce przez nikogo nie prześladowani (może tylko przez NKWD lub UB).
Starsi ludzie pamiętają te ucieczki i pamiętają, że nikt nie śmiałby ich „wypędzać”, bo jeszcze trwała okupacja, a po zakończeniu wojny wyjazdy były dobrowolne i raczej sporadyczne. Na terenie Ziem Zachodnich wchodząca armia znajdowała wyludnione miasta i wsie, których mieszkańcy wcześniej wyjechali do Niemiec. Czy można z czystym sumieniem powiedzieć, że ci uciekinierzy zostali „wypędzeni” i czy można ich dobrowolny wyjazd porównać z wysiedleniami ludności polskiej w czasie okupacji. Po zajęciu Polski okupant niemiecki usuwał rolników ze swoich gospodarstw i oddawał je sprowadzonym Niemcom, a właścicieli zmuszał do pracy na swojej roli dla nowego zarządcy; wielu z tych wysiedlonych wywożono przymusowo do roboty niewolniczej na terenie Rzeszy. Podobnie postępował okupant sowiecki na terenach wschodnich, wywożąc całe rodziny na Syberię i do Kazachstanu. To byli prawdziwi przymusowo wysiedleni. A pani Steinbach wypędzenie się chyba przyśniło, bo jak słusznie zauważył Radosław Sikorski – przyszła z Hitlerem i z Hitlerem dobrowolnie odeszła. Jej ojciec wiernie służył Hitlerowi i uciekł, po prostu uciekł, kiedy zbliżała się Armia Czerwona. W ustach tej pani „wypędzenie” jest wyjątkową hipokryzją, którą niestety popiera większość polityków niemieckich wysokiego szczebla. Trzeba zgodnie z prawdą historyczną nazwać tych ludzi uciekinierami.
Uciekający Niemcy byli w pełni świadomi, jak postępował okupant z Polakami w Polsce, dlatego prawdopodobnie w ich umysłach po prostu nie mieściło się, że nie spotka ich odwet, podobny do postępowania okupantów. Jednak znaczna liczba Niemców pozostała w swoich domach, zwłaszcza na Opolszczyźnie, gdzie obecnie żyją przez nikogo nie niepokojeni, wręcz przeciwnie – mają prawa mniejszości, czują się przede wszystkim Niemcami, mają swoich przedstawicieli w Sejmie i domagają się przykładowo dwujęzycznych nazw ulic itp. Dla porównania; Polonia w Niemczech jest znacznie gorzej traktowana, o czym czasem, aczkolwiek niechętnie wspominają nasze media.
W ostatnich latach PRL-u znaczna liczba mieszkańców Ziem Zachodnich odgrzebywała swoje „pochodzenie niemieckie” i wyjeżdżała do ówczesnej Republiki Federalnej Niemiec, pozostawiając swoje majątki. Obecnie wielu z nich wraca i domaga się zwrotu pozostawionego mienia, niestety w świetle obowiązującego prawa im się to udaje, bo władze PRL nie uregulowały prawnie statusu własności na ziemiach zachodnich, a III RP także opieszale traktuje ten problem z krzywdą dla tych, którzy obecnie tam gospodarują.
Potrzeba pilnie zmienić sposób mówienia o rzekomo „wypędzonych”, nazywając ich zwyczajnie uciekinierami, a jeśli Niemcy chcą budować Centrum, niech – zgodnie z prawdą – nazywa się Centrum uciekinierów. Czy władze Polski zdobędą się na taki krok, nie bacząc na wrzask, jaki podniosą określone środowiska w Niemczech. Przedsmak tego mieliśmy po gniewnej reakcji czołowych polityków Niemiec na stwierdzenie prof. Bartoszewskiego, że Eryka Steinbach jest Anty-Polką. O tym, że Władysław Bartoszewski ma rację, a nawet, że wyraził się zbyt delikatnie, pokazuje wypowiedź, że Polacy atakują ją niesłusznie, bo nie kierują się wskazaniami biskupów polskich z przed kilkudziesięciu lat. To już nie tylko hipokryzja, ale podłość.
Jan Pabiańczyk
Nr 12 (22.03.2009)
nowa.myslpolska.pl
Written by kilogram13
marzec 20, 2009 at 8:30 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Bartoszewski, hipokryzja, Hitler, Niemcy, okupacja, Polacy, Polska,Steinbach, ucieczka, wypedzenie
Zydzi, tolerancja, pedofilia, itp …
(bibula.com)
Chasydzki Żyd, 24-letni Moshe Spitzer z brooklyńskiego Borough Park został oskarżony o 135 przypadków molestowania seksualnego nastoletniego chłopca – stwierdza komunikat prokuratora rejonu Brooklyn, Charles Hynes.
Sprawa jest na tyle unikalna, że ofiara, mieszkająca w dzielnicy ściśle nadzorowanej przez żydowską społeczność, kooperowała z wymiarem sprawiedliwości. “Otwarta komunikacja pomiędzy społecznościami i służbami porządkowymi jest podstawą do walki z przestępczością i cieszymy się, że w tym przypadku ofiara zwróciła się do nas.” – powiedział rzecznik prokuratora, Jerry Schmetterer.
Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że Moshe Spitzer zaczął 4 lata temu molestować seksualnie, wtedy 14-letniego chłopca, mieszkającego obok sąsiada, spotykając się w wynajmowanych hotelach.
Tylko od października ubiegłego roku, co najmniej pięciu chasydzkich Żydów z samego tylko Brooklynu, zostało oskarżonych o molestowanie seksualne dzieci w wieku od 7 do 15 lat. Praktyka pokazuje, że media nie są zainteresowane w uwypuklaniu przestępstw, których sprawcami są Żydzi.
Jak mówi Meir (Mark) Appel, działacz żydowskiego ruchu ukazującego molestowanie seksualne w środowisku żydowskim: “Cała sprawa polega na tym, że jesziwy [żydowskie szkoły] te sprawy tuszują. Boją się rozgłosu, nie chcą być pozywani do sądu.” Działalność Meir Appel z organizacji Am Echad, wyraża swoją troskę w ramach dbałości o wielkość Izraela. “Nie ma takiej drugiej społeczności na świecie jak nasza. Nie ma wspanialszego narodu na świecie niż Izrael (Am Yisroel)” – głosi Meri Appel.
W Stanach Zjednoczonych środowiska ortodoksyjnych Żydów unikają kontaktów ze służbami porządkowymi i systemem sprawiedliwości, zalecając członkom swoich społeczności aby nawet kryminalne przestępstwa rozstrzygane były w ramach sądów rabinackich. Wiele zamkniętnych społeczności żydowskich, jak na przykład na Brooklynie, utrzymuje umundurowaną policję żydowską, która reaguje na każde wezwanie, nawet nie dopuszczając do interwencji policji nowojorskiej NYPD. Policja żydowska w sposób brutalny traktuje podejrzane dla nich osoby nie wywodzące się z żydowskich społeczności. Dochodziło do przypadków pobicia.
Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) – www.bibula.com – na podstawie Daily News
Written by kilogram13
marzec 20, 2009 at 8:23 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Am Echad, Brooklyn, Charles Hynes, getto, Izrael, jesziwy, Meir Appel,molestowanie, Moshe Spitzer, pedofilia, USA, zydzi
AIDS, kondomy, Papiez c.d.
(bibula.com)
Papież ma rację twierdząc, że dystrybucja prezerwatyw w Afryce przyczynia się do pogłębienia problemu AIDS na tym kontynencie – uważa Edward C. Green, dyrektor komórki Harwardzkiego Centrum Badań Populacji i Rozwoju zajmującej się badaniami nad zapobieganiem AIDS.
– Papież ma rację – stwierdził Green udzielając w środę wypowiedzi internetowemu wydaniu „The National Review”. – Jak wykazały nasze badania, w tym finansowana przez rząd demograficzna ankieta zdrowotna, istnieje stały związek pomiędzy większą dostępnością i stosowaniem prezerwatyw a wyższym (nie niższym!) wskaźnikiem zachorowalności na HIV.
Może tak być częściowo z powodu zjawiska określanego mianem kompensaty ryzyka. Polega ono na tym, że osoby, stosujące takie środki jak prezerwatywy, które rzekomo mają służyć ograniczeniu ryzyka zachorowalności na choroby przenoszone drogą płciową, są jednak w większym stopniu narażone na zachorowanie, aniżeli osoby, które tego typu technologii nie używają, jednocześnie rezygnując w ogóle z zachowań ryzykownych.
Green jest autorem książki „Rethinking AIDS Prevention: Learning form Successes in Developing Countries”, w której proponuje zmianę myślenia na temat zapobiegania AIDS. „Rozwiązania medyczne finansowane w dużej mierze przez większe organizacje charytatywne miały niewielki wpływ na sytuację w Afryce, kontynencie najbardziej dotkniętym przez AIDS. Przeciwnie, stosunkowo proste i niedrogie programy lansujące zmianę zachowań, kładące nacisk na monogamię opóźniały inicjację seksualną młodzieży i uczyniły największe postępy w zwalczaniu i zapobieganiu szerzeniu się choroby” – pisze w niej.
Kilka dni temu, Ojcu Świętemu wybierającemu się z wizytą duszpasterską do Kamerunu jeden z obecnych na pokładzie samolotu dziennikarzy zarzucił, że stanowisko Kościoła w sprawie zwalczania AIDS, które tak bardzo dotyka Afrykę jest nierealistyczne i nieefektywne.
Papież odparł, iż uważa że jest przeciwnie, że instytucje kościelne robią bardzo dużo, nie tylko pomagając pielęgnować chore osoby, ale także ewangelizując, starając się uzdrowić dusze. Papież stwierdził ponadto, że same hasła reklamowe i dystrybucja prezerwatyw wcale nie rozwiążą problemu AIDS, wręcz przeciwnie ryzykuje się pogorszenie obecnego stanu. Jedynie humanizacja seksualności i zmiana zachowań w tej sferze, uwrażliwienie na cierpienie innych i gotowość do niesienia pomocy może przynieść pożądane efekty. – I to właśnie stara się robić Kościół i jego instytucje – podkreślił papież.
Wypowiedź Benedykta XVI ponownie posłużyła jego przeciwnikom jako pretekst do ataku. Zarzucają oni Ojcu Świętemu, że jest zbyt skostniały i nie nadąża za rzeczywistością. Wieszczy się także, że jego pontyfikat to jedna wielka klęska i nieporozumienie.
Hiszpański rząd zapowiedział natychmiast, że będzie słał miliony prezerwatyw do krajów afrykańskich. Przedstawiciele rządu francuskiego uznali wypowiedź papieża za zagrożenie dla zdrowia publicznego, a jeden z ministrów rządu holenderskiego powiedział, że wypowiedź papieża jest „niezwykle krzywdząca”.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS
Za: PiotrSkarga.pl
Written by kilogram13
marzec 20, 2009 at 8:20 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Afryka, AIDS, Benedykt XVI, Edward C. Green, HIV, klamstwo, ludzkosc,manipulacja, moralnosc, nagonka, Papiez, prezerwatywy, seksualnosc
AIDS, kondomy, Papiez …
(piotrskarga.pl)
Afryka: prezerwatywy potęgują problem AIDS
Papież jeszcze podczas spotkania z dziennikarzami na pokładzie samolotu w czasie podróży do Kamerunu, podkreślił, że dystrybucja prezerwatyw na kontynencie nie rozwiąże problemu plagi AIDS, która doprowadziła w Afryce w ostatnich dekadach do śmierci 25 mln ludzi. – AIDS nie można pokonać dystrybucją prezerwatyw. Przeciwnie, one jeszcze spotęgują problem – mówił Benedykt XVI odpowiadając na pytanie jednego z dziennikarzy. Papież podkreślił, że potrzebne jest właściwe podejście do ludzkiego ciała wraz z jego seksualnością. – Rozwiązanie jest dwojakie: po pierwsze chodzi o humanizację seksualności, ludzkie, duchowe odrodzenie, które przyniesie nowy sposób zachowań; po drugie, nieodzowna jest prawdziwa przyjaźń, szczególnie wobec tych, którzy cierpią, gotowość do osobistych poświęceń – powiedział Ojciec Święty. Prezerwatywy i pigułki antykoncepcyjne nie są żadnym rozwiązaniem dla problemu AIDS w Afryce – uważa także opat – prymas benedyktynów Notker Wolf, przełożony federacji benedyktyńskiej. W kontekście papieskiej pielgrzymki o. Wolf kwestionuje w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Die Welt“ stereotyp, jakoby sprzeciw Kościoła wobec stosowania prezerwatyw przyczyniał się do rozprzestrzeniania się AIDS w Afryce. Zwierzchnik benedyktynów wielokrotnie podróżował do Afryki i dziś często zapraszany jest jako ekspert ds. tego kontynentu. – Nie powinniśmy zapominać, że pigułki i kondomy wzmacniają męskie «poczucie bycia macho», a niekoniecznie chronią kobietę – powiedział niemiecki benedyktyn. Zdaniem zakonnika, zarzucanie Kościołowi, że tylko przygląda się pladze AIDS w Afryce, jest krzywdzące dla misjonarzy i pracowników organizacji charytatywnych działających na Czarnym Lądzie. Według o. Wolfa, prezerwatywy nie poprawiają w żaden sposób relacji między kobietą i mężczyzną. A to jest rzeczywistym problemem w Afryce, gdzie na każdym kroku kobietą się pogardza. Rozwiązanie – zdaniem zakonnika – leży w wychowaniu i humanizacji seksualności. – Kobietę często traktuje się w Afryce jak przedmiot, który mężczyzna kupuje podczas wesela za olbrzymie pieniądze – stwierdził opat. Zauważył również, że prezerwatywy tego stanu rzeczy nie poprawią, pozwalają bowiem mężczyźnie dokonywać zdrad małżeńskich bez żadnych konsekwencji. W jego opinii, naturalne metody planowania rodziny sprawiają, że mężczyzna rzeczywiście szanuje kobietę. – Potrzebujemy kultury seksualności, która cenić będzie godność kobiety i mężczyzny – podkreślił na koniec rozmowy benedyktyn. Źródło: KAI
Written by kilogram13
marzec 20, 2009 at 6:38 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Afryka, AIDS, Benedykt XVI, godnosc, Kobieta, mezczyzna, moralnosc,Notker Wolf, Papiez, prezerwatywy, respekt, seksualnosc, wychowanie
Bernard I(zrael?) Madoff
(bibula.com)
Rzadko się zdarza, żeby wielcy aferzyści żydowscy nie korzystali z wyjątkowego prawa Izraela, zgodnie z którym państwo to udziela azylu wszystkim zbrodniarzom żydowskim, bez względu na to, jaką zbrodnię popełnili. Polacy pamiętają aferzystę-uciekiniera Bogdana Bagsika i jego firmę „Art-B”. Ciekawe, dlaczego 70-letni oszust, Bernard Madoff, nie schronił się na czas w Izraelu, żeby uniknąć grożącego mu za oszustwa finansowe więzienia, i czy jego „piramida” działała pod kontrolą Mossadu, jako jedno więcej źródło dochodu z afer finansowych na rzecz skarbu Izraela. Dodajmy, że skarb ten korzysta z największej na świecie produkcji syntetycznych narkotyków, kontroli handlu pornografią i żywym towarem, prostytucją, często organizowaną za pomocą ofert niby uczciwej pracy za granicą, jak to opisywało szczegółowo pismo „National Geographic”, według którego mamy obecnie do czynienia z największą liczbą niewolników w historii świata.
Żydowska gazeta „The Wall Street Journal” z 13 marca 2009 roku nosi tytuł: Finansista Madoff w więzieniu, po przyznaniu się do „imponującego oszustwa”, a w podtytule stwierdza, że „Pan Madoff będzie mógł grać w ping-ponga i czytać w bibliotece więziennej” gazety i książki. Najwyraźniej chodzi o więzienie dla prominentów, urządzone luksusowo, nie tak jak więzienia dla zwykłych ludzi lub więzienia prywatne, prowadzone dla zysku i wynajmowane przez władze, w których to więzieniach śmiertelność więźniów jest przeszło dwukrotnie wyższa niż w więzieniach państwowych. USA mają dwa miliony więźniów, najwięcej na świecie, głównie z powodu szerzącej się narkomanii. Na drugim miejscu po USA jest Rosja, tak liczbowo, jak i procentowo przewyższająca liczbę więźniów w stosunku do Chin i innych państw.
Bernard Madoff dostał się do więzienia z powodu donosu swoich synów i spadkobierców. Oszustwa Madoffa, oceniane na 50 do 170 miliardów dolarów, przyczyniły się do „śmierci kredytu” i utraty zaufania do systemu finansowego w USA. Sędzia okręgowy Denny Chin odwołał kaucję, która wcześniej dzięki pozwoleniu sędziów Theodore’a Katza i Ronalda Ellisa umożliwiała Madoffowi mieszkanie we własnym apartamencie, kupionym za 7 milionów dolarów na wyspie Manhattan. Swoje pasożytnicze oszustwa Madoff tłumaczył zgodnie z przewrotną logiką Talmudu. W rezultacie swojej działalności skrzywdził on wielu znajomych sobie Żydów, którzy jak pozostałe ofiary, mieli do niego zaufanie, ponieważ wcześniej był dyrektorem części giełdy nowojorskiej, Nasdaq.
Jak donosi artykuł Wayne’a Madsena w „Global Research”, zatytułowany Is Madoff the tip of a money loundering pyramid in Izrael?, Madoff jest podejrzany o przekazywanie swoich zysków do banków izraelskich, takich jak Bank Leumi, należący do wspólnika Madoffa, który kupił ów bank od rządu premiera Ariela Sharona, w czasie gdy Ehud Olmert był ministrem finansów. Izraelskie banki „piorą” pieniądze nielegalnie zdobyte za granicą.
W cieniu skandalu Madoffa znalazł się skandal Morrisa „Moshe” Talansky’ego z Nowego Jorku, który przyznał się do wręczenia łapówki w wysokości 150 tysięcy dolarów premierowi Izraela Olmertowi, powodując podanie się Olmerta do dymisji, po uruchomieniu przez niego ludobójstwa Arabów na terenie Gazy.
Żydowska śmietanka: Madoff, Talansky, Merkin, Olmert, Netanjahu, Jack Abramoff, Adam Kidan, Rahm Emanuel (szef sztabu prezydenta Obamy) i ich żydowscy koledzy w Waszyngtonie, Tel Awiwie, Jerozolimie, Londynie i Paryżu wierzą w zasady Talmudu, że „pieniądze bogaczy rządzą”, jak też, iż „kto ma złoto, ten dyktuje prawa”.
Mimo ich pasożytnictwa i oszustw, nie leży w interesie elity żydowskiej krzewienie anarchii przez dłuższy czas, ponieważ Żydom jest potrzebny organizm państwowy i porządek ustalony prawem, by mogli dalej stosować swoje metody wyzysku. Tak więc Madoff poszedł do więzienia, skuty w kajdanki, i obecnie czeka na wyrok zapowiedziany na 16 czerwca 2009 roku.
Dawid Shapiro, były agent FBI, obecnie profesor ekonomii w John Jey College of Criminal Justice, powiedział, że Madoff, tak jak wielu innych aferzystów i oszustów na wielką skalę, potrafił wyłączyć ze świadomości krzywdy wyrządzone przez niego innym ludziom i starał się racjonalizować swoje oszustwa. Być może jest on dumny z wielkiej skali oszustw, podobnie jak swego czasu o chwaleniu się Żydów polskich dokonanymi przez nich oszustwami pisał filozof Kant w Królewcu. Madoff jest spokojny, a na jego twarzy maluje się pewność siebie i zadowolenie, być może spowodowane tym, że przyczynił się do przekazywania pieniędzy z USA do Izraela i dołączył swój wkład do globalnej sumy 1500 miliardów dolarów, przekazanej przez USA do Izraela w ciągu ostatnich 60 lat, według szacunku opublikowanego przez gazetę „Christian Science Monitor”. Według danych zamieszczonych w „Los Angeles Times” z 14 marca 2009 roku, Bernard I. (Izrael?) Madoff jest właścicielem fortuny o wartości 823 miliony dolarów, zgodnie z jego zeznaniem podatkowym za rok 2008.
Iwo Cyprian Pogonowski
Written by kilogram13
marzec 17, 2009 at 11:08 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with afera, Ariel Sharon, Bank Leumi, Dawid Shapiro, Denny Chin, Ehud Olmert, Izrael, Madoff, Morris „Moshe” Talansky, skandal, szkandal !, Talmud, USA,zydzi
Ach ta zydowska tolerancja …
(bibula.com)
Przed zbliżającą się wizytą papieża Benedykta XVI w Izraelu, strona żydowska zaczyna podsuwać kolejne “sugestie”. Rabin Shmuel Rabinovitz, odpowiedzialny za opiekę nad tzw. Ścianą Płaczu powiedział, że papież nie powinien pojawić się tam mając na sobie założony krzyż.
“Uważam, że nie wypada podchodzić pod Ścianę Płaczu z jakimikolwiek symbolami religijnymi i dotyczy to również krzyża. Wydaje mi się, że byłoby to tak samo jakby Żyd nałożył na siebie tałes i wszedł do kościoła.” – powiedział Rabinovitz w wywiadzie telefonicznym dla pisma The Jerusalem Post.
“W najbliższych dniach zamierzam dyskutować tę sprawę z osobami ze strony papieskiej” – powiedział Wadie Abunasser, koordynator wizyty. “Nie wyobrażam sobie jednak aby Ojciec Święty zdjął krzyż.” – dodał Abunasser.
Podczas wizyty Jana Pawła II i jego modlitwy przed Ścianą Płaczu w 2000 roku, widać było zawieszony na piersi papieża krzyż.
Wizyta papieża Jana Pawła II była prawdopodownie wyjątkiem, gdyż w ciągu ostatnich lat rabin Rabinovitz wielokrotnie nie dopuścił do odwiedzenia Ściany Płaczu przez osoby noszące znak krzyża. W listopadzie 2007 roku, odmówił on wstępu austriackim biskupom, pod warunkiem zdjęcia noszonych krzyży lub ich zasłonienia. Biskupi zrezygnowali z wizyty. W maju 2008 roku zabronił on wstępu irlandzkim księżom katolickim oraz pastorom protestanckim.
Rabin Rabinovitch powiedział pismu Jerusalem Post, że “krzyże są symbolami, które ranią uczucia Żydów”.
Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) – www.bibula.com – na podstawie Jerusalem Post
KOMENTARZ BIBUŁY: Celem ukazania “tolerancji” żydowskiej i ich spojrzenia na zagadnienie, przytaczamy
fragment komentarza odredakcyjnego chasydzkiego serwisu internetowego CrownHeight.info, który co prawda deklaruje się jako nie będący oficjalną stroną internetową ruchu Chabad-Lubavitch, ale z pewnością jest tego ruchu zwolennikiem, propagatorem i ideowym obrońcą. Acha, dla wyjaśnienia: Avi Avos – ludzkie zwłoki;Hashem – Bóg, Święte Imię ; Avodah Zarah - idolatria; Tzelem – obiekt czczony przez pogan, określenie pejoratywne, ortodoksyjni Żydzi nazywają tak Krzyż Święty.
R. Rabinovitch ma rację. Jeśli mielibyśmy na to wpływ, ten Avi Avos nie powinien być dopuszczony tam nigdy do modlitw, ponieważ modli się on do swojego boga, który nie jest Hashem. Ale niestety nic nie możemy z tym zrobić. To co możemy natomiast zrobić, to otworzyć to miejsce na czas gdy on tam jest - tak jak robione jest to dla każdego innego przybysza, włącznie z jego poprzednikiem – i poproszenie go o schowanie swojego tzelem pod ubranie. Huamad tzelem bahechal jest okropną rzeczą.
Mam wielki respekt do Benedykta 16 jako do osoby. Jest on porządną osobą, filosemitą i wszystkie dobre rzeczy można [o nim powiedzieć]. Ale urząd który sprawuje znany jest wśród Żydów jako Avi Avos Hatum’ah, reprezentuje on Avodah Zarah i nic nie można z tym zrobić. Nie ma powodu aby mówić mu o tym – jest on intelektualistą i sam rozumie te rzeczy dobrze i na pewno nie wziąłby tych uwag do siebie osobiście. Zatem nie ma potrzeby aby być chachogovim be’eneinu.
Written by kilogram13
marzec 17, 2009 at 10:47 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with Benedykt XVI, filosemityzm, Hashem, Izrael, Krzyz, pielgrzymka,Shmuel Rabinovitz, tolerancja, Tzelem, Wadie Abunasser, zydzi, Ściana Płaczu
Absurdy UE czyli wszyscy rowni !
(bibula.com)
Kierowni polityczną poprawnością przywódcy Unii Europejskiej wydali absurdalny zakaz stosowania sformułowań “Pan” i “Pani”, ponieważ “są one zbyt seksistowskie” – donosi brytyjski dziennik Daily Mail. Biurokraci unijni, którym nie wystarcza już zajmowanie się wyznaczaniem dopuszczalnej krzywizny ogórka czy banana, zabrali się się za stosowanie rygorów językowych w ramach tworzenia tzw. neutralnie płciowego języka. Wydana broszura ostrzega polityków Unii Europejskiej przed zwracaniem się do kobiet używając tutułów określających stan cywilny. Standardowe formy grzecznościowe, takie jak Madame i Mademoiselle, Frau i Fraulein oraz Senora i Senorita, stają się zakazane i od tej pory do kobiet należy zwracać się po imieniu. Nowe zasady językowe określone dla polityków unijnych, rozciągają się również na wiele zawodów, których nazwy stosowane były z tradycyjnie męskim końcówkami. I tak np. nie wolno używać określenia sportsmen (sportowiec), lecz athletes; air hostesses (jeszcze wcześniej znana jako stewardessa), staje się flight attendant (opiekun lotu); policeman i policewoman, czyli policjant i policjantka, stają się police officer; layman (osoba świecka albo nieprofesjonalista), staje się layperson; headmaster (np. dyrektor szkoły), staje się heads, itd itp. Z niewiadomych przyczyn biurokraci unijni nie zgajszachtowali jeszcze kelnerów i kelnerek, zezwalając dalej na nazywanie ich odpowiednio waiter i waitress. Struan Stevenson, szkocki eurodeputowany określił te unijne wytyczne jako “polityczna poprawność doprowadzona do szaleństwa”. “To jest po prostu śmieszne. Widzieliśmy już w Unii Europejskiej instytucje próbujące zakazać dud [dudy - instrument muzyczny] i dyktować kształt bananów, ale teraz wydają się oni tak zdeterminowani, że usiłują nakazać nam jakie słowa mamy prawo używać w naszym ojczystym języku.” – powiedział poseł Stevenson w wywiadzie dla Daily Mail. Konserwatywny europoseł Philip Bradbourn wezwał Sekretarza Generalnego aby ten ujawnił któż taki autoryzował publikację unijnej broszury. Nazwał on to “wyrzucaniem pieniędzy podatnika” i “erozją języka angielskiego”. “Nie będę brał w tym udziału” – powiedział poseł Bradbourn – “Będę kontynuował używania swojego ojczystego języka i ekspresji językowych, których używałem całe swoje życie i nie zezwolę na instruowanie mnie przez instytucje czy kogokolwiek w tych sprawach.” Bradbourn zapowiedział również, że “spodziewa się od tłumaczy unijnych precyzyjnego tłumaczenia języka, którego używam.” Określił tę publikacje jako “maksymalnie obraźliwą”.
Written by kilogram13
marzec 16, 2009 at 11:31 pm
Napisane w 1, Mysl jest Bronia
Tagged with absurd, Bruksela, PAN, Pani, rownosc, rownouprawnienie, UE
The Obama Deception – Wake Up People !
Written by kilogram13






