Czy większość znaków,wypełniła się ? Anastazja zaprasza do dyskusji.
Posted by zenobiusz w dniu Kwiecień 24, 2012
http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/04/23/kawiarenka-21-23-kwietnia-2012/#comment-3387
Evo! To co napiszę bardzo Cie zaskoczy. Wręcz powali jak mniemam. Dlaczego? Bo cała
krolowapokoju.blog czeka z utęsknieniem na wielki ucisk a tymczasem…..jest on już w
większości za nami. Przynajmniej do takiego wniosku doszłam studiując pisma Ks, Stefano
Gobbi. Potwierdzają mi to orędzia Adama – Człowieka, że przed nami końcówka wielkiego
ucisku – ta najbardziej dramatyczna, prześladowania Kościoła, mordowanie kapłanów. To jest
przed nami. Z tym że teraz przecież chrześcijanie są najbardziej prześladowanymi ludźmi na
świecie. Więc i te prześladowania nie spadną na nas całkiem jak grom z jasnego nieba. Są
rejony świata gdzie za przyznanie się do wiary w Jezusa tylko poprzez pójście na Mszę Świętą
albo za noszenie medalika grozi śmierć.
Maryja dokładnie tłumaczy Ks. Gobbiemu apokaliptyczne znaki. Każde zjawisko opisane w
Apokalipsie św. Jana komentuje i mało z krzesła nie spadłam gdy zrozumiałam, że przeżyliśmy
wielki ucisk nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Musimy teraz czym prędzej wzmacniać swoja
wiarę, zaufanie do Boga, modlić się i polecać Jemu przez Niepokalane Serce Maryi by w obliczu
prześladowań nasza wiara nie zachwiała się.
Przeczytaj sobie koniecznie pisma Ks. Gobbiego. Lektura która wiele Ci wyjaśni. I podpowie,
jak to co nas czeka przetrwać – są wspaniałe słowa Maryi zapewniające bezpieczeństwo tym,
którzy poświęca się jej Niepokalanemu Sercu. Bezpieczeństwo również materialne, ale
najważniejsze że to zabezpieczy przed szatanem i nie zginie ten, kto ofiaruje się Tej, która
zgniecie głowę węża………
Porównaj obciążenia choćby jakie nakładano na niewolnika w całej historii ludzkości a zlicz
podatki, które musisz oddawać państwu. Jesteśmy w gorszej finansowo sytuacji niż niewolnicy
kiedykolwiek. Nawet w powojennej biedzie można było wyhodować świnie, krowy., sprzedać i
było na życie. teraz z każdej strony jak głową w mur. Połacie ugorów. nie dlatego, że nie ma
chętnych, ale na naszych płachetkach uprawa nie daje gwarancji wyżywienia rodziny. Czy ja
się mylę? Obrośliśmy rakiem urzędników bez twarzy i każdy przepis jest głupi, nieprzemyślany,
stworzony tak, by maksymalnie uprzykrzyć życie? Nie mówiąc już o ideologicznej wojnie z
prawdą, walka o narodowe wartości to faszyzm, nazywanie zła złem to nietolerancja,
morderstwo dziecka poczętego to “decyzja o własnym ciele”, małżeństwo to przeszłość,
zboczenie to miłość. Jeszcze nam trzeba uciekania w góry i będzie, Radosławie. Będzie. Przed
nami prawdopodobnie wojna, mordowanie kapłanów i wiernych….wszystko się wypełni co do
joty. Ale nie zmienia to faktu, że teraz jesteśmy w wielkim ucisku ideologicznym,
ekonomicznym, zachować wiarę, czystość w tym zalewie plugastwa jaki się serwuje
programowo to chyba szczyt cudu. Ale będzie i ostatni akord. Mam wrażenie że już niedługo.
Dodaj do ulubionych:
Lubię Wczytywanie...
This entry was posted on Kwiecień 24, 2012 @ 09:01 and is filed under kataklizm.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
możesz napisz odpowiedź, lub trackback from your own site.
zenobiusz powiedział/a
http://zenobiusz.wordpress.com/co-jezus-mowi-o-koncu-swiata/
Na pytanie o dokładną datę końca świata Pan Jezus odpowiada w sposób jednoznaczny: o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec (Mt 24,36). Tak więc ten dzień jest wiadomy tylko Bogu. Każdy, kto mówi, że wie, jest kłamcą i wprowadza ludzi w błąd. Wszystkim ciekawskim Bóg mówi: nie wasza to rzecz znać czas i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą (Dz 1,7).
Jezus ostrzega nas przed zwodniczym działaniem ludzi będących pod wpływem złego ducha: Strzeżcie się, Żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: “Ja jestem” oraz “Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nim (Łk 21,8).
Ci którzy przepowiadają dokładne daty końca świata, wprowadzają ludzi w błąd (por. Mk 13,6) i w ten sposób, często nieświadomie, stają się narzędziem w rękach złego ducha, któremu bardzo zależy na tym, aby oszukani ludzie przestali w ogóle wierzyć w rzeczywistą obecność i ostateczne przyjście Zbawiciela.
W sprawie przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa – pisze św. Paweł – prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list rzekomo od nas pochodzący, jakoby już nastawał dzień Pański. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi (2 Tes 2,1-3).
Powtórne przyjście Chrystusa……..…………………
Anastazja powiedział/a
Dobrze Zenobiuszu, jak tylko zacznie się dyskusja otworzę Ks. Gobbiego i będziemy pokazywać, że to już się dzieje.
To trochę szukania, ale może ułatwimy komuś zrozumienie, że jesteśmy naprawdę w środku oka cyklonu.
zenobiusz powiedział/a
Niestety,ten temat jest ,drażliwy,i najczęściej,wszyscy nabierają wody w usta.Niemniej ,jeśli rozgorzeje dyskusja,liczę na Twój temperament,polemiczny
Uzupełniam wpis główny,o Twoją wypowiedź,o niewolnikach.Widzę to identycznie. :
Anastazja powiedział/a
ja usłyszałam to od męża, który kiedyś podliczył wszystkie podatki. I byłam w szoku!!! Jesteśmy w wolnym demokratycznym państwie gorzej wykorzystywani niż niewolnicy. I to się nazywa wolność. Mnie to wtedy zbulwersowało i teraz jak sobie przypominam to mi ciśnienie skacze. A myśmy dali sobie wmówić żeśmy wolni…..Bzdura. Tylko pozostawiono nam takie pozory.
Ekonomicznie nie jestem w stanie tego udowadniać to ogromny temat. Czasowo nie dam rady. Ale zainteresowani dogrzebią sami. Hasła Amigdalina, pieniądze jako dług, i po drodze inne rzeczy same się znajdą. Pięknie pokazane wprost metody manipulacji albo można to wyczytać pomiędzy wierszami. jest póki co cały ocean w internecie wiadomości o tym.
Anastazja powiedział/a
Trochę też tutaj:
http://otoczyniewszystkonowe.pl/AK—KrzysztofCSPB_02.html
zenobiusz powiedział/a
Dziękuję ,dałem na pasek link jako zakładkę
Świetna robota.
Anastazja do Zenobiusza powiedział/a
Zenobiuszu o NWO i wielu zjawiskach można przekopać Bibliotekę tej strony, artykuły i inne tam jest tego ogromna ilość. Dlatego uciekam od dyskusji bo nie da się tego po prostu przepisać.
Zapraszam więc tam jest i polityka, o pieniądzu jako długu i wiele wiele innych rzeczy, linki do stron kreacjonistycznych pokazujących spisek dotyczący wykluczenia religii i wmówienia że jesteśmy tworem ewolucji …. to chyba najbardziej udane kłamstwo szatańskie….. naprawdę materiał nie do przekopiowania!
Anastazja do Zenobiusza powiedział/a
Pozdrawiam, zajrzę wieczorkiem a teraz naprawdę znikam.
zenobiusz powiedział/a
pery@skop@
No więc,przepraszam,że zakłóciłem wam ,robienie z bloga Marka,tuby iluminatów,na przemian,z próbą ,wytłyszczeń antysemityzmu wulgarnego,i ferii nienawiści do PiS jedynej siły,która ma szansę odmienić los Polski.
W dobrym miejscu ,wkleiłeś ten komunikat,pisany stylem stalinowskiej propagandy
Dla przetestowania zjawiska usunąłem się nieco z MP i okazało się, że obiektem nikczemnych ataków agregatu Z=K=O, obłudnie ukrytych pod świętoszkową woalką, może być każdy kto ukazuje metody manipulowania, ujawnia tajniki ataku na Polskę i realizację programu NWO, a zwłaszcza istnienie HAARPa (jakoby wszystkie obecne kataklizmy na świecie były “karą Boga”), kulisy zamachu w Smoleńsku (jakoby podsuwane fejki miały potwierdzać oficjalną bajkę) oraz mit największego zagrożenia ze strony Rosji (nagonka psy-op za sprzeciw wobec planów “ONZ-owskiego” rozwalenia kolejnych suwerennych krajów islamskich: Syrii i Iranu).Panie Józefie, dziękuję za ukazanie nam CO TU JEST GRANE. I za poświęcenie, bo lawirowanie wśród podrzucanych ekskrementów do przyjemności nie należy.A więc i po interesach ich poznacie !
Zatem musimy poznawać i wytrwać, a nie wycofywać się do kolejki “do prysznica”.
Wyjaśnij,może po jakich “interesach “chcesz poznawać,bo skądś to znam.
Wyjaśnij jeszcze,polskim czytelnikom,co to są owe fejki,to słowo ,
Polakom, nic nie mówi jak chucpa,i inne zachwaszczenia naszego języka.
Na przyszłość ,nie stosujcie swojego żargonu.
http://monitorpolski.wordpress.com/2012/04/23/linki-e-maile-i-komentarze-23-kwietnia-2012-r/#comment-93220
zenobiusz powiedział/a
To nie do ciebie jako komentarz wypowiedzi,ale cytat,z innego bloga jako ilustracja,tezy,że egzorcyzmu na Jasnej Górze,przyniosły skutki,w postaci takiego właśnie odsłaniania się ,ludzi i metod.
zenobiusz powiedział/a
Jesteśmy w gorszej sytuacji,nie tylko ,niż niewolnicy,ale i chłopi pańszczyźniani.
Oni byli uzależnieni,jedynie od jednej osoby,właściciela,czy pana feudalnego.Większość z nas,funkcjonuje w tym kieracie,nawet nie zdając sobie sprawy,że to więzienie,bez krat.Ludzie już nie wiedzą co to znaczy wolność Dzieci Bożych.To jest największa tragedia naszych czasów.Jej dopełnieniem jest masowy holokaust nienarodzonych.Każdy pomysłodawca takiego działania,w tysiącach lat historii,był traktowany jednoznacznie.Dziś pomału przejmują kontrolę nad więzieniem,i realizują program obniżenia wieku “siły roboczej”,poprzez zmniejszenie “zasobów ludzkich”.
Te ostatnie określenia,wszak pochodzą z oficjalnej terminologii.
Megi powiedział/a
Akt poświecenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi
przez Jana Pawła II, Rzym, 25 marca 1984
W miesiącu tradycyjnie poświęconym Najświętszej Maryi Pannie, w którym przypada wiele świąt maryjnych (m.in. wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej – 13 maja), przekazujemy Drogim Czytelnikom ten Akt poświęcenia, by zaowocował osobistą modlitewną refleksją i ufnym oddaniem sterów naszego życia w ręce najlepszej Niepokalanej Matki (red.).
http://adonai.pl/maryja/?id=61
zenobiusz powiedział/a
Dziękuję.Dałem na wpis.
http://zenobiusz.wordpress.com/2012/04/24/akt-poswiecenia-swiata-niepokalanemu-sercu-maryi-przez-jana-pawla-iidla-tego-tak-go-nienawidza/
Anastazja powiedział/a
Najważniejsza rzecz!!!
Anastazja powiedział/a
To jest sposób na apokalipsę. I różaniec. Dziękuję.
zenobiusz powiedział/a
Takie jedno linijkowce trafiają do spamu,
prosiłbym o nieco bardziej rozbudowane zdania,
wtedy wchodzą bezpośrednie.
Anastazja do Zenobiusza powiedział/a
Żeby się nie zapisać na śmierć, podaję linki. Bo jeśli nie będzie dobrej woli to moje 12godzinne przesiadywanie przy komputerze tez nikogo nie przekona a to są informacje, które można zdobyć samemu.
Na “otoczyniewszystkonowe.pl” jest duży zbiór wiadomości o NWO, Letrilu, i wielu wielu zjawiskach, trzeba tylko popatrzeć.
Co do Apokalipsy raz jeszcze polecam orędzia Adama – Człowieka, i pisma Ks. Gobbiego
link:
http://www.voxdomini.com.pl/gob_opr/kat5.html
Trzeba troszkę pracy by to wyszukać ale nie jestem w stanie wszystkiego podać. Kto chce ten znajdzie. A ja lecę na dwór z dzieciakami i psem. Pogoda oszałamiająco piękna. Ciao!
libro77 powiedział/a
Pan daje nam czas. Dla Niego czas nie ma barier. Znaki wypełniły się już dawno, ludzie nie zwracają na nie uwagi. Koniec świata może nastąpi dziś, a może za milion lat. Śmierć każdego człowieka to jest koniec świata, koniec jego świata.
libro77 powiedział/a
Nie jest aż tak ważne, kiedy będzie koniec świata jako całości. Ważniejsze jest to, że wkrótce wszyscy staniemy przed Panem, by być osądzeni. Nawet jeśli
będziemy żyć po 100 lat, to jest to i tak chwila wobec wieczności. Zarówno Jezus, jak i nasza śmierć może przyjść w każdej sekundzie.
zenobiusz powiedział/a
Radosław pisze:
24 Kwiecień 2012 o 16:29
3.5 roku wynika z analizy Pisma Świętego
“Utrwali on przymierze dla wielu przez jeden tydzień. A około połowy tygodnia ustanie ofiara krwawa i ofiara z pokarmów. Na skrzydle zaś świątyni będzie ohyda ziejąca pustką i przetrwa aż do końca, do czasu ustalonego na spustoszenie” (Księga Daniela 9:27)
Tydzień to 7 lat. Połowa tygodnia to 3.5 roku.
Apokalipsa 13:5 mówi, że bestia będzie rządzić przez 42 miesiące = 3.5 roku “A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa, i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy. ”
“Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu” (Księga Daniela 7:25)
(czas=1 rok; czasy 2 lata; połowa czasu=pół roku; całość 3 i pół roku)
zenobiusz pisze:
24 Kwiecień 2012 o 16:41
Radosław@
Czy może być coś gorszego od hitleryzmu?
http://www.minelinks.com/war/prologue_pl.html
Kapłani w Chersoniu byli ukrzyżowani. Arcybiskup Andronnikov w Permie miała oczy wydłubane, a jego uszy i nos odcięty. Byli Czekiści, którzy rozcinali ich ofiar brzuch, wyciągali jelito cienkie, przybijali je do słupa telegraficznego, i batem zmuszali ofiarę do biegania wokół słupa nawijając całe jelito. Oczy dostojników kościelnych były wydłubane, ich języki obcięte, a oni pochowany żywcem. Biskup Woroneż gotowano żywcem w dużym garnku, potem mnisi, z rewolwerem do głowach, zostali zmuszeni do picia „wywaru”. W Charkowie osoby były skalpowane. W Tzaritsyn i Kamyszyn ręce amputowano piłą. W Połtawie i Kremchug ofiary nabijano na pal. W Odessie byli żywcem w piecach lub rozrywani na kawałki. W Kijowie, ofiary znajdowały się w trumnach z rozkładającymi się ciałami i pochowany żywcem. W Woroneżu ofiary tortur zostały wsadzone w beczkach, w których gwoździe były wbite od zewnątrz, aby wystawały wewnątrz, a następnie beczki zostały toczone.
Nie masz pojęcia ,po prostu,przekracza,Twoją wyobraźnie to,co robiono z wyznawcami Chrystusa 0d 1911 rewolucji w Meksyku,zwłaszcza tam gdzie były reżimy,zwane ateistycznymi,a w sumie lucyferyczne,o czym się do dziś milczy.
Niemniej okazało się ,że każdy męczennik,daje owoce ,w postaci kilkuset nawróceń.Czy myślisz ,że “zły” to przegapił.Jak myślisz ,dla naszych obrońców Krzyża w warszawie,co jest większym cierpieniem,męczeństwo fizyczne,czy drwina tłumu,przy akceptacji władz,w centrum męczeńskie Warszawy.A kapłani,myślisz że nie poszli by ma mękę,jak na ostatni bal,??Nie jest im dane,są mordowani po cichu ,przez najczęściej nieznanych sprawców,a potem się rozpuszcza pogłoski,że to przyjaciel gej,zabił albo oszukany,wspólnik,a to ksiądz był pijakiem i się zapił.”Zły” się uczy.Większej udręki,dla uczniów Chrystusem nie ma niż niemożność głoszenia z Mocą Ewangelii,na placach i ulicach.Jak szczury wypisujemy w internecie swoje prawdy,bo świat niedługo,będzie skłonny nas zabić -śmiechem.
Czego więc jeszcze oczekujesz,co podpowiada ci wyobraźnia.
Wiosna Kościoła pisze:
24 Kwiecień 2012 o 10:58
Eva k – jak się przygotować? Zaufać Panu Bogu, odmawiać różaniec (nie ze strachu) Spórz na lilie wodne, obserwuj ptaki w powietrzu….Ojciec niebieski o nie dba. Zadba także i o nas
zenobiusz powiedział/a
Myślę że warto przeczytać i ta wymianę zdań.
zenobiusz powiedział/a
zenobiusz 24 Kwiecień 2012 o 8:08 am
4 4 Oceń wpis
http://zenobiusz.wordpress.com/2012/04/24/czy-wiekszosc-znakowwypelnila-sie-anastazja-zaprasza-do-dyskusji/
..jest on już w
większości za nami. Przynajmniej do takiego wniosku doszłam studiując pisma Ks, Stefano
Gobbi. Potwierdzają mi to orędzia Adama – Człowieka, że przed nami końcówka wielkiego
ucisku – ta najbardziej dramatyczna, prześladowania Kościoła, mordowanie kapłanów. To jest
przed nami. Z tym że teraz przecież chrześcijanie są najbardziej prześladowanymi ludźmi na
świecie. Więc i te prześladowania nie spadną na nas całkiem jak grom z jasnego nieba. Są
rejony świata gdzie za przyznanie się do wiary w Jezusa tylko poprzez pójście na Mszę Świętą
albo za noszenie medalika grozi śmierć.
Odpowiedz
Extazed 24 Kwiecień 2012 o 3:49 pm
0 0 Oceń wpis
Wrócimy najlepiej do feudalizmu gdzie władzę sprawował Kościół. To dopiero piękne czasy były! Hahaha
Swoją drogą jeżeli tak ma wyglądać owy wielki ucisk to możemy żyć spokojnie przez następne pokolenia bo mimo iż niesprawiedliwości jest bardzo wiele, warto zauważyć że i tak nie ma tragedii : )
http://monitorpolski.wordpress.com/2012/04/23/linki-e-maile-i-komentarze-23-kwietnia-2012-r/#comment-93326
zenobiusz powiedział/a
Nie wiem ,czy Marek jest świadomy ,jacy ludzie skupili się wokół jego bloga.Przecież to groza ogarnia,jak się czyta takie wypowiedzi.
Anastazja powiedział/a
1993 rok. Cytat z pism Ks. Gobbi
Przeżywacie właśnie bolesne lata wielkiego ucisku. Cierpienia z każdym dniem wzrastają dla wszystkich. Spędźcie obecne chwile w Getsemani Mojego Niepokalanego Serca. Przygotujcie się, by wypełniać z miłością wolę waszego Ojca Niebieskiego. Bądźcie świadkami wiary w czasach wielkiego odstępstwa. Bądźcie świadkami świętości w dniach wielkiego zepsucia. Bądźcie świadkami miłości w świecie, który stał się nieczuły i niewrażliwy. Pożera go i wysusza egoizm, nienawiść, przemoc i wojny.
libro77 powiedział/a
Ciągłe zastraszanie ludzi opowieściami o mocy illuminati, które ma miejsce na różnych blogach, to nie są dobre owoce. “Nie lękajcie się”
Anastazja powiedział/a
Zenobiuszu, witaj. Ostatnie 2 godziny wertuję pisma Ks. Gobbi i kopiowałam co ciekawsze fragmenty, na poparcie mojego stwierdzenia. No ale znalazłam nie tylko o końcu czasów, jest tam o znamieniu na ręce i czole tak przedstawione jak rozumiesz to Ty. Dokładnie tak. Masz ogromną intuicję.
Maryja powiedziała w 1988 roku:
W okresie tych dziesięciu lat zakończy się przepowiedziany wam przez Boskie Pismo czas wielkiego ucisku, który ma nadejść przed drugim przyjściem Jezusa.
Wiadomo, że czasy Bóg może zmieniać ale to bardzo znamienne słowa.
Jest w tych fragmentach wszystko – o miłości do Kościoła, o tym, że nie wolno milczeć w obliczu zwodzicieli, że szatańskim podstępem jest nieposłuszeństwo Papieżowi. I tylko Kościół wierny Tradycji i Papieżowi stanowi małą Resztę. O modlitwie różańcowej….
Przepraszam za długi tekst, ale nie mogłam opuścić ani jednego zdania, tak wydawały mi się ważne.
Będzie tego dużo, bo nie ominęłam obietnic Matki Bożej dot ofiarowania Jej Niepokalanemu Sercu. jest tez o apokaliptycznych znakach, o wielkim ucisku. Nie znalazłam jeszcze tego fragmentu o który mi chodziło, ale na razie wklejam fragmenty, które uznałam za wartościowe albo tłumaczą Apokalipsę.
o Wasze życie modlitwy jest bardzo cenne: brewiarz, rozmyślanie, Różaniec Święty, a nade wszystko przeżywanie Mszy świętej, która prawdziwie odnawia Ofiarę Krzyża.
1979 rok.
Och! Jaką wagę posiada Msza święta dla wynagradzania i niszczenia zła zawartego w licznych grzechach, popełnianych codziennie, i w tak powszechnym dziś odrzucaniu Boga!
q Wezwałam was również do ufności.
r Teraz – kiedy ciemności okrywają wszystko, a siły zła rozpętały się z przerażającą wściekłością – musicie wzrastać przede wszystkim w ufności.
s Tylko Bóg zawsze był i ciągle jest Zwycięzcą we wszystkich okolicznościach. Bóg zwycięża zwłaszcza wtedy, kiedy wydaje się, że już został pokonany. Powinniście więc naśladować dziś waszą Mamę Niebieską, radując się bardzo w Bogu i wychwalając Jego ogromne Miłosierdzie.
t Powinniście wierzyć, że Światło będzie zawsze jaśnieć – nawet w godzinie, w której ciemność stanie się jeszcze głębsza. Chrystus jest Światłością, która ma się rozszerzać dzięki wam, Jego wiernym uczniom, przygotowanym i ukształtowanym w Mym matczynym Sercu.
u Wielki cud spełni się w waszej epoce. Na razie dokonuje się on w milczeniu i w tajemnicy.
W walce między czerwonym Smokiem a Niewiastą obleczoną w słońce – w której uczestniczy Niebo i ziemia, Moce niebieskie i piekielne – wasza Mama i Królowa robi codziennie ważny krok naprzód w wypełnianiu Swego zwycięskiego planu.
w Mówię wam: Wkrótce pustynia zakwitnie i całe stworzenie stanie się ponownie cudownym ogrodem, który został stworzony dla człowieka, aby w doskonały sposób odzwierciedlać największą chwałę Bożą.
1980 rok
Nadszedł Mój czas. Już wkrótce – w decydującej fazie Mej bitwy – wyjdę z pustyni, na której się znajduję. Potrzebuję jednak was i potężnej broni waszej czystej miłości kapłańskiej! Otwórzcie wasze serca na podobieństwo Mego Niepokalanego Serca, a wtedy wytyczymy wielką drogę Światłości, na którą będą mogły zostać sprowadzone Moje biedne, zagubione dzieci i osiągnąć zbawienie.
1981
Jesteście wezwani, by bardzo cierpieć, idąc za Papieżem, Moim pierwszym umiłowanym synem. On podąża teraz na Kalwarię drogą skąpaną we własnej krwi. Po tej drodze prowadzi was z nim wasza Niebieska Mama.
1982
Jestem waszą Niepokalaną Matką. Pozwólcie Mi się prowadzić, najmilsi synowie, by doskonale zrealizował się Mój matczyny plan.
To plan nieprzyjaźni.
«Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a Niewiastę, pomiędzy twoje potomstwo i Jej». Tak powiedział Pan o Mnie, zwracając się do węża, kiedy przez niego grzech wszedł w historię rodzaju ludzkiego, u jej początku. To nieprzyjaźń między Mną a szatanem, między Niewiastą i wężem, między Moją armią i jego, między dobrem i złem, między łaską i grzechem.
Idąc Moją drogą, nie można akceptować kompromisów ze złem, ponieważ droga ta jest zbudowana na nieprzyjaźni między tymi dwoma przeciwstawnymi rzeczywistościami. Mój Syn Jezus staje się znakiem sprzeciwu: jest wam dany przez Ojca dla zbawienia i na upadek wielu.
Przeżywacie dzisiaj mroczne czasy, ponieważ na wszelkie sposoby usiłuje się doprowadzić do kompromisu między tym, co Boskie i co szatańskie, między dobrem i złem, między duchem Jezusa i duchem świata. Wielu ludziom grozi niebezpieczeństwo, że padną ofiarą ogólnego zamętu. Nawet w Moim Kościele chciałby się panoszyć fałszywy duch, który nie jest duchem Jezusa, Syna Bożego. Jak niewidzialna trująca chmura szerzy się duch pomieszania tego, co Boskie z tym, co należy do świata, przez co Słowo Boże zostaje pozbawione mocy, a głoszenie Ewangelii – swojej siły.
To jest plan walki.
Wspomagani przeze Mnie – idąc drogą wyznaczoną przez Jezusa – macie walczyć z szatanem, grzechem, błędem i niewiernością.
1983
Och! Jeśli pójdziecie drogą dziecięctwa duchowego, którą wam wyznaczyłam, to wejdziecie dziś w niewypowiedzianą tajemnicę dziecięctwa Mojego Syna Jezusa, niesionego w Moich ramionach do Świątyni Pańskiej.
Wszyscy powinni kroczyć tą drogą – nawet ci, którzy już się postarzeli i ci, którzy zajmują ważne stanowiska. Także uczony, który kształcił się przez lata i zdobył doświadczenie; również ten, kto odznacza się wielką wiedzą i został powołany do wypełniania bardzo odpowiedzialnych zadań.
Chociaż w ciągu lat dokonuje się wasz ludzki wzrost, proszę, byście w duchu pozostawali nadal dziećmi. Proszę o wewnętrzną małość, o przyobleczenie się w pokorę i kruchość Mojego małego Dzieciątka Jezus.
Pragnę widzieć w was czyste serce maleństwa, które nie zna ani egoizmu, ani grzechu, serce otwarte na miłość i dar, oczekujące wszystkiego od Niebieskiego Ojca, aby też wszystko dawać.
Chcę, abyście mieli w sobie czysty umysł dziecka: zamknięty na zwodnicze zasadzki i dwulicowość, a otwarty jak kwiat, by otrzymać promień wiedzy, prawdy i mądrości.
Chcę, abyście mieli uległą, podobną do kruchej gliny wolę małego dziecka, pozwalającą się kształtować z oddaniem i ufnością: wolę, która powinna się formować przez dobro i prawdę, a umacniać – przez dążenie do dobra i piękna.
Tak, umiłowani synowie, powinniście koniecznie przemierzyć drogę dziecięctwa duchowego, jeśli w sposób doskonały chcecie żyć poświęceniem się Mojemu Niepokalanemu Sercu.
Dzięki temu będę mogła was nieść – jak Dzieciątko Jezus – i ofiarować w świątyni Pańskiej, aby się zrealizował plan miłości i miłosierdzia, jaki Bóg ma wobec was, dla zbawienia wszystkich Moich dzieci.
1983:
Niech nic nie mąci waszego pokoju:
Ani świat, w którym żyjecie, zbuntowany przeciw Bogu, tak zdeprawowany i w mocy szatana. Jezus zwyciężył świat…
Ani Kościół, zaciemniony i podzielony, do którego przenika bałwochwalstwo i odstępstwo. Jezus kocha Boską miłością Kościół, Swą Oblubienicę, i gdy przeżywa ona chwile oczyszczenia, jest bliżej niej niż kiedykolwiek.
Ani wstrząsające, następujące po sobie wydarzenia, ani prześladowania, ani bratobójcze walki, ani ogień, ani czerwony bicz, który właśnie spada na świat.
Jezus Zmartwychwstały żyje pośród was.
To On kieruje wydarzeniami świata i historii, zgodnie z planem Swojej miłosiernej miłości – dla zbawienia wszystkich Swych odkupionych braci.
Dlatego mówię: pokój wam – w radości czystej i nadprzyrodzonej, w Jezusie, który jest Życiem i Zmartwychwstaniem! Pokój wszystkim w paschalnej radości Chrystusa! Dla Papieża i dla wszystkich – Moje błogosławieństwo w Imię uwielbionego Ojca, Zmartwychwstałego Syna i Ducha Świętego, który jest wam dany.
1983
Dlaczego Święty Różaniec jest tak skuteczny?
Ponieważ jest modlitwą prostą, pokorną, która kształtuje was duchowo do małości, łagodności i prostoty serca.
Szatanowi udaje się zdobyć dziś wszystko przez ducha pychy i buntu wobec Boga. Rodzą w nim przerażenie ci, którzy postępują za waszą Niebieską Mamą, drogą małości i pokory. Modlitwa różańcowa – którą gardzą wielcy i pyszni – odmawiana jest z wielką miłością przez Moich małych i ubogich, przez dzieci, przez pokornych i cierpiących, przez bardzo wielu wiernych, którzy przyjęli Moje zaproszenie.
Pycha szatana zostanie znowu pokonana przez pokorę małych. Czerwony Smok poczuje się ostatecznie upokorzony i pokonany, kiedy go zwiążę. Nie posłużę się w tym celu grubym łańcuchem, lecz słabym sznurkiem – Różańcem Świętym.
Jest to modlitwa, którą odmawiacie ze Mną.
Kiedy Mnie zapraszacie do modlitwy za was, wysłuchuję prośbę i dołączam Mój głos do waszego. Łączę Moją modlitwę z waszą.
Modlitwa taka jest zawsze skuteczna, ponieważ wasza Niebieska Mama – to wszechmoc błagająca.
Kiedy Ja proszę, zawsze otrzymuję, ponieważ Jezus nigdy nie może odpowiedzieć «nie» na to, o co prosi Jego Matka.
1.05.1983, Wspomnienie św. Józefa, rzemieślnika
1985
Co jest przyczyną tak wielkiego rozpowszechnienia się błędów i wielkiego odstępstwa? Niewierni pasterze. Milkną wtedy, kiedy powinni odważnie mówić, potępiać błędy i bronić Prawdy. Nie interweniują wtedy, gdy powinni demaskować drapieżne wilki, które w owczej skórze wśliznęły się do owczarni Chrystusa. To są milczące psy, pozwalające na rozszarpywanie stada. Wy zaś powinniście mówić z mocą i odwagą, aby potępić błąd i rozszerzać jedynie Prawdę. Oto godzina waszego publicznego i odważnego dawania świadectwa.
Również głęboki podział – istniejący w łonie Kościoła i rosnący z dnia na dzień – rzuca cień na jego wspaniałość. Powinniście więc świadczyć o jedności przez mocną więź z Papieżem i Biskupami z nim zjednoczonymi. Nie idźcie za Biskupami przeciwstawiającymi się Papieżowi! Bądźcie odważnymi obrońcami Papieża i otwarcie demaskujcie tych, którzy odrzucają jego nauczanie i podają sprzeczne z nim nauki.
Wpatrujcie się w waszą Niebieską Mamę, która rodzi się «straszna jak zbrojne zastępy w boju».
Co osłabia wasze siły i co zatrzymuje was, zatrwożonych, wobec wielkiego ataku Mojego przeciwnika? To tolerowanie grzechu, który pozbawia was życia Mojego Syna Jezusa; to również wielkie lekceważenie modlitwy, udzielającej wam Jego własnej siły.
Bądźcie dziś odważnymi świadkami w walce z grzechem. Niech dzięki wam na nowo rozbłyśnie w Kościele wielki dar, udzielany wam przez Jezusa w sakramencie pojednania. Zacznijcie znowu często się spowiadać i więcej się modlić! Módlcie się ze Mną, odmawiajcie Różaniec Święty!
1985:
Oto czasy wielkiej bitwy między Mną a potężnym zastępem pod rozkazami czerwonego Smoka i czarnej Bestii. Ateizm marksistowski i masoneria stoją na czele tego zastępu zgromadzonego po to, aby całą ludzkość doprowadzić do zaprzeczenia istnieniu Boga i do buntu przeciw Niemu.
Na czele tego zastępu stoi sam Lucyfer, powtarzający dziś swe wyzwanie skierowane przeciwko Panu, aby samemu otrzymać cześć należną Bogu. Walczą po jego stronie wszystkie demony, które obecnie rozeszły się z piekła po ziemi, aby jak największą liczbę dusz doprowadzić do potępienia.
Przyłączają się do nich wszystkie duchy potępionych i tych, którzy w tym życiu kroczą odrzucając Boga. Obrażają Go, bluźnią Mu, idą drogą egoizmu i nienawiści, zła i nieczystości. Ich jedynym celem jest poszukiwanie przyjemności, zaspokajanie wszelkich namiętności. Walczą o zwycięstwo nienawiści, zła, nieczystości.
Oddział, który Sama prowadzę, uformowany jest z wszystkich aniołów i świętych Raju. Dowodzi nimi święty Michał Archanioł, stojący na czele niebieskich zastępów.
To wielka bitwa. Toczy się ona zwłaszcza w sferze duchów.
Na tej ziemi Mój zastęp tworzą ci wszyscy, którzy – zgodnie z łaską otrzymaną na Chrzcie Świętym – żyją w miłości, uwielbiają Boga i idą pewną drogą doskonałego zachowywania przykazań Pana. Są oni pokorni, ulegli, mali, miłosierni. Omijają zasadzki demona i nie ulegają łatwym pokusom przyjemności. Idą drogą miłości, czystości i świętości. Mój zastęp uformował się ze wszystkich Moich małych dzieci, dających Mi odpowiedź we wszystkich częściach świata i idących dziś za Mną drogą, którą im wyznaczyłam przez te lata.
1986:
Przede wszystkim zagraża wam zło w porządku duchowym, które może zniszczyć nadprzyrodzone życie waszych dusz. Grzech rozszerza się jak najgorsza i najbardziej złośliwa epidemia, siejąca choroby i śmierć wszędzie, w tak wielu duszach. Jeśli stale żyjecie w grzechu ciężkim, jesteście martwi duchowo. Jeśli w takim stanie dojdziecie do kresu życia, czeka was wieczna śmierć w piekle. Piekło istnieje, ono trwa wiecznie. Wielu zagraża dziś niebezpieczeństwo dostania się tam, bo zarażeni są tą śmiertelną chorobą.
Istnieje również zło w porządku fizycznym, takie jak ułomności, nieszczęścia, wypadki, susze, trzęsienia ziemi, szerzące się nieuleczalne choroby. Dostrzeżcie znak ostrzegawczy w tym, co dzieje się w porządku naturalnym. Powinniście w tym zobaczyć znak Bożej sprawiedliwości, która nie może pozostawić bez ukarania niezliczonych występków, popełnianych każdego dnia.
Istnieje zło w porządku społecznym, takie jak podziały i nienawiść, głód i nędza, wykorzystywanie i niewolnictwo, przemoc, terroryzm i wojny.
Aby się ustrzec przed każdym z tych nieszczęść, zapraszam was do ukrycia się w bezpiecznym schronieniu Mego Niepokalanego Serca.
Obecnie szczególnie potrzebujecie ochrony przed straszliwymi zasadzkami Mojego przeciwnika, któremu udało się ustanowić swe królestwo na świecie. Jest to królestwo sprzeciwiające się Chrystusowi – królestwo Antychrysta. W tych ostatnich latach waszego wieku jego królowanie osiągnie szczyt mocy, władzy, wielkiego zwodzenia. Nadchodzi godzina, kiedy niegodziwiec ukaże się z całą mocą i zapragnie przywłaszczyć sobie miejsce Boga, aby sam mógł otrzymywać cześć jako Bóg.
Co zrobić, by – w chwili krwawego bicza tej straszliwej próby – nie zagubić się, nie zniechęcić, pozostać silnym w wierze i wiernym jedynie Jezusowi i Jego Ewangelii? Moje Niepokalane Serce stanie się waszą silną obroną, tarczą, która ochroni was przed wszystkimi atakami Mojego przeciwnika.
Dziś szczególnie potrzeba wam pociechy. Do kogo będziecie się mogli zwrócić w czekających was bolesnych chwilach, kiedy wielkie odstępstwo osiągnie pełnię, a ludzkość dojdzie do szczytu negowania Boga i buntu przeciw Niemu, do szczytu nieprawości i niezgody, nienawiści i zniszczenia, zła i bezbożności?
W Moim Niepokalanym Sercu znajdziecie pociechę! Dlatego powtarzam dziś każdemu z was to, co przepowiedziałam w Fatimie Mojej córce Łucji: Moje Niepokalane Serce stanie się twym schronieniem i bezpieczną drogą, która doprowadzi cię do Boga. W dniu poświęconym przez Kościół na oddawanie szczególnej czci Memu Niepokalanemu Sercu wyrażam pragnienie, by stało się Ono dla wszystkich kotwicą zbawienia.
1986:
Umiłowani synowie poświęceni Memu Sercu, bądźcie dziś potężnym wołaniem o pełny powrót całego Kościoła walczącego do Jezusa obecnego w Eucharystii, gdyż tylko tam znajduje się źródło wody żywej! Oczyści ona Kościół, usunie jego suszę i odnowi pustynię, w którą się zamienił. Jedynie tam znajduje się tajemnica Życia, które otworzy dla niego drugą Pięćdziesiątnicę łaski i światła. Tylko tam znajduje się zdrój odnowionej świętości – Jezus w Eucharystii!
To nie wasze duszpasterskie plany ani dyskusje, to nie ludzkie środki – które dają wam tyle nadziei i pewności – lecz jedynie Jezus w Eucharystii da całemu Kościołowi siłę do całkowitej odnowy. Uczyni go ubogim, ewangelicznym, czystym, pozbawionym wszelkiego oparcia, w którym pokładałby swą ufność; uczyni go świętym, pięknym, bez skazy i bez zmarszczki – na podobieństwo waszej Niebieskiej Mamy.
1986
Różaniec prowadzi was do Pokoju
Jestem Królową Różańca Świętego. Jestem waszym Wodzem prowadzącym was w tej straszliwej walce przeciw szatanowi i wszystkim złym duchom. Jeśli pozwolicie Mi się ulegle prowadzić, będziecie zawsze odczuwać przy sobie drogocenną pomoc Aniołów Pańskich, Błogosławionych i Świętych z Raju oraz wszystkich dusz oczyszczających się jeszcze w Czyśćcu.
Naprawdę jestem Wodzem wyjątkowego zastępu.
Dziś, kiedy wspominacie datę jednego z Moich największych zwycięstw, chcę was zaprosić do walki odważnej i ufnej – bez przerażania się podstępną i niebezpieczną taktyką, stosowaną przez Mego przeciwnika, doprowadzającą was do zniechęcenia.
Chcę wam ujawnić trzy zasadzki, stanowiące część szczególnej strategii stosowanej przez Mojego przeciwnika w tej wielkiej walce.
Pierwsza zasadzka to doprowadzanie do przekonania, że już udało mu się zdobyć cały świat, że ustanowił już swe królestwo i że w pełni posługuje się w nim swą mocą. Jego wielką zdobyczą jest ludzkość, która zbuntowała się przeciw Bogu i powtarza jego pełne pychy wyzwanie: «Nie będę służył Panu!»
Bardzo niebezpiecznym środkiem, używanym przez szatana w tych czasach, jest sprawianie wrażenia, iż nic już nie można zrobić, niczego nie da się zmienić, że wszelki wysiłek wprowadzania ludzkości na drogę powrotu do Boga i dobra jest bezużyteczny.
Wasza Niebieska Mama zapewnia, że ludzie żyjący dzisiaj stanowią również drogocenną część ludu Bożego nabytego przez Jezusa za cenę Jego Krwi, wylanej dla ich zbawienia aż do ostatniej kropli. Bóg – zwłaszcza dziś – jest jedynym zwycięzcą i kocha biedną, chorą ludzkość, która została Mu wyrwana. Przygotowuje On moment, w którym – przez największy cud Jego miłosiernej miłości – wprowadzi ją na drogę powrotu do Niego, aby mogła w końcu poznać nową epokę pokoju, miłości, świętości i radości. Oto dlaczego zapraszam was – z bezgranicznym matczynym miłosierdziem – do ciągłego posługiwania się potężną bronią ufności, dziecięcego zawierzenia, miłości wielkiej i bezgranicznej, całkowitego oddania się bliźniemu we wszystkich jego potrzebach duchowych i materialnych.
Drugą zasadzką Mojego przeciwnika jest to, że udało mu się doprowadzić Kościół do poważnych trudności, wstrząsając jego fundamentami przez wiatr kontestacji, podziału, niewierności i odstępstwa. Wielu traci odwagę widząc, jak liczni są dziś Pasterze dający się oszukać jego podstępnemu i niebezpiecznemu działaniu.
Środkiem, jakiego powinniście używać dla uchronienia się przed tą zasadzką, jest wasze poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Kościół bowiem – chociaż wydaje się dziś rozdarty, zaćmiony i zwyciężony – został powierzony przez Jezusa straży waszej Niebieskiej Mamy, pełnej miłości. Pragnę mu pomóc, pocieszyć go i uleczyć za waszym pośrednictwem, synowie poświęceni Memu Sercu i uległe narzędzia Mojej matczynej woli. Za waszym pośrednictwem wylewam balsam na jego bolesne rany, umacniam go w godzinach męki i opuszczenia, przygotowuję chwilę jego największej odnowy.
Czynię to obecnie w bardzo szczególny sposób przez Mojego Papieża Jana Pawła II, który niesie wszędzie znak Mojej matczynej obecności. On daje wam znak do walki. On prowadzi was w walce. On uczy was odwagi i ufności. On już wam zapowiada Moje pewne zwycięstwo. Idźcie po drodze, którą wam wyznaczył, jeśli pragniecie przygotować ze Mną nową i promienną Pięćdziesiątnicę dla całego Kościoła.
Trzecią zasadzką Mojego przeciwnika jest to, że udało mu się rozszerzyć wszędzie – przy pomocy wszystkich środków społecznego przekazu – jego złe dzieła zniszczenia i śmierci. Z tego powodu mnożą się podziały, wychwala się nieczystość, rozszerza się zepsucie, coraz bardziej upowszechnia się przemoc, szerzy się nienawiść i groźne wojny.
Aby zwalczyć i zwyciężyć całe to zło usiłujące pochłonąć ludzkość, powinniście sięgnąć po potężną broń modlitwy. Ustanowienie nowej epoki nie będzie owocem ludzkiego działania, lecz darem Ducha Pańskiego. Trzeba zatem zabiegać o ten dar przez stałą, nieprzerwaną i ufną modlitwę.
Módlcie się ze Mną. Cały Kościół powinien wejść do Wieczernika Mojego matczynego Serca, aby usilnie prosić – razem z Niebieską Mamą – o bardzo szczególne wylanie Ducha Świętego, który doprowadzi go do przeżycia doświadczenia drugiej i promiennej Pięćdziesiątnicy.
Odmawiajcie zwłaszcza Różaniec Święty. Niech on będzie dla wszystkich potężną bronią używaną w tych czasach.
Różaniec prowadzi was do pokoju. Przez tę modlitwę możecie otrzymać od Pana wielką łaskę przemiany serc, nawrócenia dusz, powrotu całej ludzkości do Boga – drogą nawrócenia, miłości, łaski Bożej i świętości.
Nie mówcie więc już nigdy: «Przecież zawsze i wszędzie wszystko pozostaje takie, jak było. Nic się nie zmienia!» To nie jest prawdą, najmilsi synowie! Każdego dnia – w ciszy i w ukryciu – Niebieska Mama prowadzi walkę z przeciwnikiem i działa przy pomocy znaków oraz nadzwyczajnych ingerencji, aby zmienić serce świata.
1986:
Wy, Moi najmilsi synowie, stańcie się Moim lekarstwem na to zło. Coraz bardziej przekazujcie prawdy podane przez Jezusa, które Papież i zjednoczeni z nim Biskupi jasno i odważnie przedstawiają dziś wszystkim.
Sprzeciwiajcie się każdemu, kto występuje z nauką odmienną. Przede wszystkim powinniście otwarcie powiedzieć wszystkim wiernym o poważnym niebezpieczeństwie oddalenia się od prawdziwej wiary w Jezusa i Jego Ewangelię, na które się dziś narażają. Odmawiajcie często wyznanie wiary, ułożone – w przewidywaniu trudnych chwil – przez Mojego Papieża Pawła VI,* znajdującego się już w Niebie.
Drugą ranę zadaje Mi brak jedności, który pojawił się w Kościele w waszych krajach. Jakże cierpi Serce Jezusa i Moje matczyne Serce na widok wielu Biskupów, Kapłanów, osób zakonnych i wiernych świeckich, którzy nie są już zjednoczeni, a nawet otwarcie przeciwstawiają się Papieżowi, ustanowionemu przez Jezusa jako fundament Jego Kościoła.
Podział ten każdego dnia rozszerza się i pogłębia. Wkrótce stanie się otwarty i zostanie ogłoszony. Jaki ból odczuwam widząc, że najwięksi zwolennicy tego buntu to często ci sami, którzy poświęcili się Bogu i zobowiązali się uroczyście iść za Jezusem – drogą pokory, ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.
Wy, umiłowani synowie, bądźcie lekarstwem na tę głęboką ranę. Jednoczcie się coraz bardziej z Papieżem, pomagajcie waszym Biskupom trwać z nim w jedności, przez modlitwę, miłość, dobry przykład. Prowadźcie też wszystkich wiernych do tej jedności.
Trzecią ranę zadaje Mi niewierność ujawniająca się w życiu wielu synów Kościoła. Nie idą już za Bożymi przykazaniami i pouczeniami danymi przez Jezusa w Ewangelii. Kroczą drogą zepsucia, zła i grzechu. Często nie uważa się go za zło. Usprawiedliwia się nawet najpoważniejsze grzechy przeciw naturze, takie jak przerywanie ciąży i homoseksualizm. Nie wyznaje się już grzechów w spowiedzi świętej. Do jakiego stanu poważnej choroby doszliście!
Wy, Moi najmilsi synowie, bądźcie Moim lekarstwem na zło, tak poważne i szerzące się. Pomagajcie Moim dzieciom iść drogą czystości i świętości. Na nowo nauczajcie wszystkich prawdziwej moralności katolickiej. Podajcie ręce Moim biednym dzieciom grzesznikom, aby doprowadzić je do zachowywania Bożego Prawa. Pomóżcie im zrozumieć konieczność częstej spowiedzi. Ten, kto znajduje się w stanie grzechu śmiertelnego, musi do niej przystąpić, jeśli chce przyjąć Komunię eucharystyczną. Świętokradzkie Komunie bardzo ranią Kościół.
1987
Dlaczego Mój Papież zapragnął poświęcić Mi ten rok, ogłaszając Nadzwyczajny Rok Maryjny, zapraszając cały Kościół do patrzenia na Mnie, słuchania Mnie, czczenia Mnie, kroczenia za Mną, zachęcając do wejścia do schronienia Mego Niepokalanego Serca? Ponieważ nadeszły Moje czasy.
Od tego roku, w sposób mocny i oficjalny, rozpoczną się czasy waszej Niebieskiej Mamy.
Obecny okres jest czasem Mojego naglącego wezwania. Powróć, o ludzkości oddalona i zepsuta! Powróć na drogę nawrócenia i spotkania z twoim Panem i Zbawicielem! To są czasy Mego wielkiego wezwania. Jesteście tutaj, bo chcę was uczynić narzędziami Mojego wzywania.
Po zejściu z tej góry powinniście wszystkim napotkanym osobom w krajach, do których powrócicie, ogłosić Moje matczyne, pełne niepokoju i naglące orędzie:
Powróćcie szybko do waszego Boga zbawienia i pokoju! Czas udzielony wam na nawrócenie już prawie się zakończył. Dni są policzone. Wstąpcie wszyscy na drogę powrotu do Pana, jeśli chcecie doznać ocalenia.
Spoglądam z miłością na poświęcone Mi rodziny. W tych czasach gromadzę je i wprowadzam w głębiny Mojego Niepokalanego Serca, by tam mogły znaleźć schronienie i bezpieczeństwo, umocnienie i obronę. Jak lubię być wzywana jako Mama i Królowa Moich Kapłanów, tak samo lubię być wzywana jako Mama i Królowa rodzin Mnie poświęconych.
Jestem Mamą i Królową rodzin. Czuwam nad ich życiem, biorę do serca ich problemy, interesuję się nie tylko dobrem duchowym wszystkich ich członków, ale również materialnym. Kiedy poświęcacie rodzinę Memu Niepokalanemu Sercu, to tak jakbyście otwierali drzwi waszego domu dla waszej Niebieskiej Mamy. Zapraszacie Ją, by weszła, i robicie dla Niej miejsce, by wypełniała coraz bardziej Swoją Macierzyńską rolę.
Dlatego właśnie pragnę, aby wszystkie rodziny chrześcijańskie poświęciły się Memu Niepokalanemu Sercu. Proszę, by otwarły się dla Mnie drzwi wszystkich domów, abym mogła wejść i ustanowić pośród was Moją macierzyńską siedzibę. Wchodzę wtedy jako wasza Mama, mieszkam z wami i biorę udział w całym waszym życiu.
Przede wszystkim biorę sobie do serca wasze życie duchowe. Staram się doprowadzić dusze członków rodziny do stałego życia w stanie łaski Bożej. Gdzie wchodzę, tam ustaje grzech. Gdzie przebywam, tam jest ze Mną zawsze łaska i Boża światłość. Gdzie Ja mieszkam, tam mieszka ze Mną czystość i świętość. Moje pierwsze matczyne zadanie polega na sprawieniu, by członkowie rodziny żyli w stanie łaski i wzrastali w świętości przez praktykowanie wszystkich cnót chrześcijańskich.
Sakrament małżeństwa udziela wam szczególnej łaski, byście wzrastali razem, a Moje zadanie polega na pogłębianiu jedności rodzinnej, na prowadzeniu męża i żony do coraz głębszej i duchowej wspólnoty, do uszlachetnienia ich ludzkiej miłości. Chcę ją uczynić doskonałą i wprowadzić ją do Serca Jezusowego, by mogła przyjąć nową formę wyższej doskonałości, wyrażającą się w miłości czystej i nadprzyrodzonej. Wzmacniam coraz bardziej jedność w rodzinach. Prowadzę je do większego wzajemnego zrozumienia. Pozwalam im odczuć nowe wymagania delikatniejszej i głębszej wspólnoty.
Prowadzę członków rodziny drogą świętości i radości. Musi ona być budowana i przemierzana razem, żeby mogli osiągnąć doskonałość miłości i cieszyć się cennym darem pokoju. W taki sposób kształtuję dusze Moich dzieci i drogą życia rodzinnego prowadzę je na szczyt świętości.
Chcę wejść w wasze rodziny, żeby je uświęcić i doprowadzić do doskonałej miłości. Pragnę pozostać z wami i uczynić waszą rodzinną jedność owocniejszą i mocniejszą.
Czuwam także nad materialnym dobrem rodzin Mnie poświęconych.
Największym dobrem rodziny są dzieci. Są one znakiem szczególnej miłości Jezusa i miłości Mojej. Trzeba pragnąć dzieci, przyjmować je, wychowywać jak najcenniejsze klejnoty rodzinnej własności. Kiedy wchodzę do rodziny, natychmiast interesuję się dziećmi; one także stają się Moimi. Biorę je za rękę, pomagam im iść drogą realizacji Bożego planu, który dla każdego z nich został nakreślony od całej wieczności. Kocham je. Nigdy ich nie opuszczam. Stają się cenną cząstką Mojej matczynej własności.
Czuwam w sposób szczególny nad waszą pracą. Nigdy nie pozostawiam was bez pomocy Bożej Opatrzności. Biorę wasze ręce i otwieram je na plan, który Pan realizuje każdego dnia – dzięki waszej ludzkiej współpracy.
Moje pokorne, wierne i codzienne matczyne działanie w małym i biednym domu w Nazarecie umożliwiło spełnienie się planów Ojca. Realizowały się one poprzez ludzkie wzrastanie Syna, powołanego do urzeczywistnienia dzieła Odkupienia dla waszego ocalenia. Wzywam was do podobnego realizowania planu Ojca przez wasze ludzkie współdziałanie w waszej codziennej pracy.
Musicie wypełnić waszą część, jak Ojciec Niebieski wypełnia Swoją. Wasze działanie musi połączyć się z działaniem Bożej Opatrzności, aby praca mogła wydać owoc w postaci dóbr pożytecznych dla utrzymania waszego życia, dla ubogacenia samej rodziny w taki sposób, by jej członkowie mogli zawsze cieszyć się dobrobytem duchowym i materialnym.
Następnie pomagam wam wypełnić plan Bożej woli. Sprawiam, że wasza praca staje się bardziej owocną duchowo, ponieważ czynię z niej źródło zasług dla was i okazję do zbawienia wielu Moich biednych zagubionych dzieci. Wtedy aktywność łączy się w was z miłością, praca – z modlitwą, zmęczenie – z gorącym pragnieniem coraz intensywniejszej miłości. Tak więc przez waszą współpracę z wolą Ojca kształtujecie arcydzieło Opatrzności, które przez was staje się konkretne i codzienne.
Nie lękajcie się. Tam gdzie Ja wchodzę, wchodzi ze Mną również bezpieczeństwo. Niczego wam nigdy nie zabraknie. Doskonalę wasze działanie, oczyszczam waszą pracę.
Biorę również udział we wszystkich waszych troskach. Wiem, że dziś liczne są troski rodziny. Wy również je macie, ale wasze kłopoty stają się Moimi troskami. Dzielę z wami wasze cierpienia. W tych bardzo trudnych czasach obecnego oczyszczenia przebywam jako zatroskana i bolejąca Mama w rodzinach, które są Mi poświęcone. Biorę rzeczywisty udział w każdym waszym cierpieniu. Bądźcie więc radośni.
To są Moje czasy. «Czasy» – znaczy dni, w których żyjecie. Są «Moje», ponieważ Moja wielka i silna obecność wyciska na nich ślad. Czasy te będą stawać się jeszcze bardziej Moimi w miarę rozszerzania się i umacniania Mojego zwycięstwa. Przewyższy ono zwycięstwo należące obecnie do Mojego przeciwnika. Moja obecność umocni się i stanie nadzwyczajna, zwłaszcza w rodzinach poświęconych Mojemu Niepokalanemu Sercu. Wszyscy ją odczują i będzie ona dla was źródłem szczególnej pociechy.
Postępujcie naprzód w ufności, nadziei, wyciszeniu się, w waszej codziennej pracy, modlitwie i pokorze. Niech wzrasta ciągle wasza czystość i prawa intencja. Postępujcie naprzód ze Mną na trudnej drodze pokoju serca i pokoju w waszych rodzinach.
Jeżeli pójdziecie drogą, którą wam wytyczyłam, jeżeli posłuchacie i zrealizujecie wszystko, co wam dziś powiedziałam, wasze rodziny staną się pierwszymi pączkami Mojego tryumfu: pączkami małymi, ukrytymi, cichymi. Pojawiają się one teraz w każdym zakątku ziemi jako zapowiedź nowej epoki i nowych czasów, stojących już u waszych drzwi. Dodaję wam wszystkim otuchy i błogosławię.
1988
Wielki ucisk
W Moim Niepokalanym Sercu spędźcie ze Mną, na nieustannej modlitwie, ostatnie godziny tego kończącego się roku. Jest to rok ważny i szczególnie pobłogosławiony przez Moje Niepokalane Serce, gdyż Mój Papież poświęcił Mi go w sposób uroczysty i oficjalny.
Doszliście teraz do połowy Roku Maryjnego. Weszliście w Mój czas. Żyjecie pod znakiem wielkich wydarzeń, które zostały wam zapowiedziane.
Umiejcie czytać i rozmyślać nad tym, co w Piśmie Świętym zostało jasno opisane, by dopomóc wam w zrozumieniu przeżywanych czasów. Moim matczynym głosem prowadzę was wszystkich do zrozumienia znaków wielkiego ucisku. Oczywiste znaki zostały wam jasno opisane w Ewangelii, Listach Apostołów, Księdze Apokalipsy, aby doprowadzić was do zrozumienia, o jaki okres wielkiego ucisku chodzi. Wszystkie te znaki ukazują się w waszym czasie.
Przede wszystkim wielkie odstępstwo rozszerza się we wszystkich częściach Kościoła z powodu braku wiary dotykającego nawet samych Pasterzy. Szatan zdołał wszędzie rozszerzyć wielkie odstępstwo za pomocą przebiegłego dzieła zwodzenia. Doprowadziło ono wielu do oddalenia się od Prawdy Ewangelii, by pójść za bajkami nowych teorii teologicznych i rozkoszować się złem i grzechem – poszukiwanym jak prawdziwe dobro.
W waszych czasach mnożą się zaburzenia naturalnego porządku: trzęsienia ziemi, susze, powodzie i klęski powodujące niespodziewaną śmierć tysięcy osób, epidemie i szerzące się wszędzie nieuleczalne choroby.
Ponadto wasze dni są naznaczone ciągłymi wiadomościami o wojnach, które mnożą się i pochłaniają każdego dnia niezliczone ofiary. Waśnie i podziały wzrastają wewnątrz narodów. Szerzą się spory i walki między narodami. Krwawe wojny nadal się rozprzestrzeniają, pomimo różnych wysiłków podejmowanych dla utrzymania pokoju.
W waszym czasie pojawiają się też wielkie znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach. Cud słońca, który miał miejsce w Fatimie, był znakiem danym wam przeze Mnie. Zapowiedziałam wam przez niego, że obecnie nadeszły czasy nadzwyczajnych zjawisk na niebie. Ileż to razy, w czasie Moich obecnych objawień, sami mogliście przyglądać się wielkim zjawiskom ukazującym się na słońcu.
Jak pączki pojawiające się na drzewach mówią wam, że nadeszła wiosna, tak też obecne wielkie znaki – dokonujące się w waszym czasie – pouczają, że nadszedł właśnie dla was wielki ucisk. Przygotowuje on was do nowej epoki, którą wam obiecałam, wraz z tryumfem Mego Niepokalanego Serca w świecie.
Trójca Przenajświętsza powierzyła Niepokalanemu Sercu waszej Niebieskiej Mamy zadanie przygotowania Kościoła i całej ludzkości na przeżycie w ufności godziny wielkiego ucisku. Ona przygotowuje was na chwalebny powrót Chrystusa. Oto powód, dla którego został Mi dany wasz czas poprzez specjalny Rok Maryjny poświęcony na Moją cześć.
1988
Nadeszła godzina wielkiego odstępstwa. Realizuje się właśnie to, co zostało przepowiedziane przez Boskie Pismo w Drugim Liście św. Pawła do Tesaloniczan.
Szatanowi, Mojemu przeciwnikowi, udało się podstępem i oszukańczym zwodzeniem rozszerzyć wszędzie błędy, ukryte pod postacią nowych interpretacji i pozornie lepszego naświetlenia Prawdy. Skutecznie doprowadził wielu do dobrowolnego wybrania życia w grzechu, w kłamliwym przekonaniu, że to nie jest już złem, lecz przeciwnie – nawet wartością i dobrem.
Nadeszły czasy ogólnego zamieszania i wielkiego zamętu umysłów. Zamęt pojawił się w duszach i w życiu wielu Moich synów.
To wielkie odstępstwo rozszerza się coraz bardziej także w łonie Kościoła katolickiego. Naucza się błędów i rozszerza je. Z wielką łatwością zaprzecza się fundamentalnym Prawdom, których autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła zawsze nauczał i zdecydowanie bronił przeciw wszelkim heretyckim wypaczeniom.
Biskupi zachowują dziwne milczenie i już nie reagują. Kiedy Mój Papież mówi odważnie i ponownie potwierdza z mocą Prawdy wiary katolickiej, odmawia się słuchania go. Więcej nawet – publicznie krytykuje się go i wyśmiewa. Istnieje subtelna, diabelska taktyka – uknuta potajemnie przez masonerię – używana dziś wobec Ojca Świętego dla ośmieszania jego osoby i jego działania, dla udaremniania jego posługi.
Ofiarami wielkiego odstępstwa stają się Moi synowie, którzy czasem nieświadomie pozwalają się pociągnąć zalewowi błędów i zła.
Ofiarami wielkiego odstępstwa staje się wielu Biskupów, Kapłanów, osoby zakonne i wierni świeccy.
W tych czasach pozostanie w Kościele katolickim tylko mała reszta wierna Chrystusowi, Ewangelii i całej Jego Prawdzie. Ta mała reszta utworzy małą trzódkę, strzeżoną w największych głębinach Mego Niepokalanego Serca. Tę małą trzódkę utworzą ci Biskupi, Kapłani, osoby zakonne i wierni, którzy pozostaną silnie zjednoczeni z Papieżem. Wszyscy oni będą zgromadzeni w Wieczerniku Mego Niepokalanego Serca, na nieustannej modlitwie, w stałym składaniu siebie w ofierze, całkowitym oddaniu, aby przygotować bolesną drogę na drugie i chwalebne przyjście Mego Syna Jezusa.
1988
Okres dziesięciu lat
Przybywacie dziś ze wszystkich części Francji do stóp skały, na której ukazałam się jako Niepokalane Poczęcie. Jesteście tu, aby zorganizować wasz wielki Wieczernik modlitwy i braterstwa oraz odnowić wspólnie akt poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Błogosławię z tego miejsca Mój Ruch. Błogosławię stąd każdego z was. Błogosławię stąd Kościół i całą ludzkość.
Weszliście w Moje czasy. Proszę was dziś o poświęcenie Mi całego czasu, dzielącego was jeszcze od końca tego wieku.
To jest okres dziesięciu lat. To dziesięć bardzo ważnych lat. Dziesięć decydujących lat. Proszę was o spędzenie ich ze Mną, ponieważ wchodzicie w końcowy okres drugiego Adwentu, który prowadzi was do tryumfu Mojego Niepokalanego Serca w chwalebnym przyjściu Mojego Syna Jezusa.
Pełnia czasów w okresie tych dziesięciu lat dopełni się, jak wam to ukazywałam – poczynając od La Salette aż po ostatnie i obecne objawienia.
W okresie tych dziesięciu lat oczyszczenie, które przeżywacie od wielu lat, osiągnie szczyt. Przez to wzmogą się cierpienia wszystkich.
W okresie tych dziesięciu lat zakończy się przepowiedziany wam przez Boskie Pismo czas wielkiego ucisku, który ma nadejść przed drugim przyjściem Jezusa.
W okresie tych dziesięciu lat ujawni się tajemnica nieprawości, przygotowana przez szerzenie się coraz większego odstępstwa.
W czasie tych dziesięciu lat spełnią się wszystkie tajemnice, które objawiłam niektórym Moim dzieciom, i spełnią się wszystkie wydarzenia, które wam przepowiedziałam.
Dlatego właśnie proszę was dziś o poświęcenie Mi tego okresu czasu, aby był jakby przedłużonym i stałym Rokiem Maryjnym. Otwórzcie przede Mną drzwi waszych serc i pozwólcie Mi w was działać. Otwórzcie przede Mną drzwi waszych rodzin, waszych parafii, domów zakonnych. Pozwólcie, by weszła w nie niepokalana światłość Mojej obecności.
Powiększajcie liczbę Wieczerników modlitewnych i żyjcie w największej ufności i dziecięcym oddaniu Mi siebie. Nie pozwalajcie się ponosić próżnej ciekawości, chcąc wiedzieć, co was czeka.
Niech woda Boskiego miłosierdzia oczyści was z wszelkiego grzechu i przemieni w nowe ziarna dla epoki łaski i świętości, którą przygotowuję dla was każdego dnia w Mym Niepokalanym Sercu! Błogosławię was wszystkich z tego bardzo czczonego sanktuarium.
Madryt (Hiszpania), 29.09.1988, Święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Wieczernik dla Kapłanów z K. R. M. w Hiszpanii
Otwieram przed wami zapieczętowaną księgę
Tu, w Fatimie, kończysz Wieczerniki, które w Roku Maryjnym prowadziłeś we wszystkich krajach Europy dla Kapłanów i wiernych należących do Mojego Ruchu. Moja wielka sieć miłości i zbawienia właśnie się rozpostarła na wszystkie części ziemi.
W tym miejscu, gdzie ukazałam się jako Niewiasta obleczona w słońce, zapowiadam wam, że czas oczyszczenia doszedł do szczytu. Dlatego też jesteście wezwani do przeżywania najboleśniejszych, przepowiedzianych wam chwil. Pan przysyła Mnie do was, abym doprowadziła do końca zadanie, które Przenajświętsza Trójca obecnie Mi powierzyła.
Otwieram przed wami zapieczętowaną księgę, aby zostały ujawnione zawarte w niej tajemnice. Zgromadziłam was ze wszystkich stron i uformowałam, abyście byli gotowi na wielkie, czekające was wydarzenia. Tylko dzięki temu będziecie mogli zrealizować waszą ważną misję.
W wielkim odstępstwie, które się wszędzie rozszerzyło, powinniście pozostać silnie zakorzenieni w prawdziwej wierze i być odważnymi świadkami wiary.
W wielkim ucisku, w którym żyjecie, macie stać się znakiem Mojego Pokoju i Mojej matczynej Opieki.
W wielkiej karze, spadającej właśnie na świat, powinniście być dla wszystkich pomocą, aby wspomóc ich w kroczeniu drogą ufności, modlitwy, nadziei i dziecięcego zdania się na miłość waszego Niebieskiego Ojca. Moja Światłość będzie się stawać coraz silniejsza, aby ogłaszać przyjście Jezusa, Króla sprawiedliwości i pokoju, który wszystko odnowi.
W tym otaczanym czcią sanktuarium proszę was o przyjęcie Mojego słowa i o wiarę w Moje przesłania.
Otwórzcie Mi drzwi waszych serc i żyjcie w Pokoju i Łasce Pana. Jestem Królową Różańca Świętego i błogosławię was wszystkich znakiem Mojego pewnego zwycięstwa.
Zagrzeb (Jugosławia), 27.10.1988 Wieczernik dla Kapłanów mówiących po słoweńsku i chorwacku
1988
Nie pozwólcie, by ogarnął was lęk. Nadszedł czas waszego złożenia siebie w ofierze. Będziecie prześladowani. Więcej jeszcze, ci, którzy się wam przeciwstawią, przeklną was, wzgardzą wami, odsuną was na margines. Wasi prześladowcy będą sądzić, że to, co czynią, miłe jest Ojcu Niebieskiemu, a nawet Mnie, waszej Niepokalanej Mamie.
To stanowi część mrocznych czasów, w których żyjecie, ponieważ wchodzicie obecnie w najboleśniejszą i najciemniejszą fazę oczyszczenia. Wkrótce Kościół zostanie wstrząśnięty straszliwym prześladowaniem – nowym, jakiego do dziś nigdy jeszcze nie zaznał.
Żyjcie modlitwą. Żyjcie w ufności. Przeżywajcie drogocenną godzinę waszego kapłańskiego składania siebie w ofierze ze Mną, waszą czułą Mamą. Gromadzę was wszystkich w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca, aby ofiarować was Ojcu Niebieskiemu jako miłe Mu dary ofiarne dla zbawienia świata.
1989
Jeśli w tych mrocznych czasach wielkiego ucisku nie pozwolicie się nieść w Moich ramionach – z dziecięcym oddaniem i wielką uległością – trudno wam będzie uniknąć podstępnych zasadzek Mego przeciwnika. Jego zwodzenie stało się tak bardzo niebezpieczne i subtelne, że prawie nie udaje się go uniknąć. Narażacie się na wielkie niebezpieczeństwo poddania się oszustwu, którym posługuje się Mój przeciwnik, by was oddalić od Jezusa i ode Mnie.
Wszyscy mogą wpaść w jego pułapkę. Wpadają w nią Kapłani, a nawet Biskupi. Wpadają w nią świeccy i osoby konsekrowane. Wpadają w nią prości a także uczeni. Wpadają w nią uczniowie, a nawet nauczyciele.
Nigdy jednak nie wpadają w nią ci, którzy – jak małe dzieci – poświęcają się Mojemu Niepokalanemu Sercu i pozwalają się nieść w Moich matczynych ramionach. Teraz coraz bardziej widoczne będzie dla Kościoła i świata, że mała trzódka – która w tych latach wielkiego odstępstwa pozostanie wierna Jezusowi i Jego Ewangelii – zostanie całkowicie ustrzeżona w matczynej zagrodzie Mojego Niepokalanego Serca.
1989
Najmilsi synowie, w tym dniu Wielkiego Piątku pozwólcie Mi powtórzyć również i wam: Pozostańcie z Jezusem na Krzyżu. Nie ulegajcie podstępnym pokusom Mojego przeciwnika, zręcznemu zwodzeniu świata, głosom tych, którzy dziś jeszcze powtarzają wam: «Zejdźcie z Krzyża!»
Nie! Wy także – jak Jezus – powinniście zrozumieć Boży plan dotyczący waszej osobistej kapłańskiej ofiary. Wy również powiedzcie TAK woli Ojca i otwórzcie się na słowa modlitwy i przebaczenia. Dziś również wy – jak Jezus – powinniście zostać złożeni w ofierze za zbawienie świata.
1989
Wielkie cuda – jakich dokonuję dziś na pustyni, na której się znajduję – polegają na takiej zupełnej przemianie życia Moich małych dzieci, by stały się odważnymi świadkami wiary i przykładami jaśniejącymi świętością. W ten sposób każdego dnia w ciszy i ukryciu przygotowuję Moje wielkie zwycięstwo nad Smokiem – przez tryumf Mojego Niepokalanego serca w świecie.
1989
Ogromny czerwony Smok to ateistyczny komunizm, który wszędzie rozszerzył błąd negacji i uporczywego odrzucania Boga. Ogromny czerwony Smok to marksistowski ateizm. Ukazuje się on z dziesięcioma rogami, to znaczy z mocą swych środków przekazu, aby doprowadzić ludzkość do nieposłuszeństwa dziesięciu przykazaniom Bożym. Smok ma siedem głów, a każda nosi diadem – znak potęgi i władzy królewskiej. Jego ukoronowane głowy oznaczają narody, w których ateistyczny komunizm osiadł i panuje poprzez swoją ideologiczną, polityczną i wojskową potęgę.
Ogrom Smoka ukazuje jasno wielki obszar ziemi znajdującej się pod absolutną władzą komunistycznego ateizmu. Smok jest czerwony, ponieważ poprzez wojny i przelewanie krwi dokonuje swych licznych podbojów.
Ogromnemu czerwonemu Smokowi udało się w tych latach zdobyć ludzkość dla błędu ateizmu teoretycznego i praktycznego, który zwiódł obecnie wszystkie narody ziemi. Udało mu się w ten sposób zbudować nową cywilizację bez Boga – materialistyczną, egoistyczną, hedonistyczną, wyjałowioną, chłodną, noszącą w sobie ziarna zepsucia i śmierci.
Diabelskie zadanie ogromnego czerwonego Smoka polega na wyrywaniu całej ludzkości spod władzy Boga. Odciąga on ją od uwielbiania Trójcy Przenajświętszej i od realizowania w pełni planu Ojca, który przez Syna urzeczywistnia go dla Swojej chwały.
Pan przyoblekł Mnie Swoją Światłością, a Duch Święty – Swoją Boską mocą. Dzięki temu ukazuję się jako wielki znak na Niebie – Niewiasta obleczona w słońce. Powierzone Mi zostało zadanie wyrwania ludzkości spod władzy ogromnego czerwonego Smoka i doprowadzenia jej całej do doskonałego uwielbiania Przenajświętszej Trójcy.
Nadszedł czas, w którym Moje Niepokalane Serce powinno zostać otoczone czcią przez cały Kościół i całą ludzkość. W tych czasach odstępstwa, oczyszczenia i wielkiego ucisku Moje Niepokalane Serce jest bowiem jedynym schronieniem i drogą prowadzącą was do Boga zbawienia i pokoju. Moje Niepokalane Serce staje się dziś przede wszystkim znakiem Mego pewnego zwycięstwa w wielkiej walce, toczącej się pomiędzy zwolennikami ogromnego czerwonego Smoka, a uczniami Niewiasty obleczonej w słońce.
W czasie tej straszliwej walki wyłania się z morza Bestia podobna do pantery, aby pomóc czerwonemu Smokowi.
Czerwony Smok to ateizm marksistowski, natomiast czarna Bestia to masoneria. Smok ujawnia się w całej swej potędze, natomiast czarna Bestia działa w ukryciu. Chowa się i maskuje w taki sposób, by móc wszędzie wejść. Ma łapy jak u niedźwiedzia i paszczę lwa, to znaczy działa wszędzie przebiegle i poprzez środki społecznego przekazu – przez propagandę. Siedem głów oznacza różne loże masońskie, które działają wszędzie w sposób podstępny i niebezpieczny.
Ta czarna Bestia ma dziesięć rogów, a na nich – dziesięć diademów oznaczających panowanie i władzę królewską. Masoneria panuje i rządzi na całym świecie za pomocą dziesięciu rogów. W świecie biblijnym róg był używany jako narzędzie wzmacniające, pozwalające lepiej słyszeć czyjś głos, jako potężny środek komunikacji.
Bóg ogłosił Swą wolę Swojemu ludowi przy pomocy dziesięciu rogów, które pozwoliły poznać Jego Prawo: przy pomocy dziesięciu przykazań. Kto je przyjmuje i zachowuje, ten idzie w życiu drogą Bożej woli, radości i pokoju. Kto czyni wolę Ojca, ten przyjmuje Słowo Jego Syna i ma udział w dokonanym przez Niego Odkupieniu. Jezus udziela duszom życia samego Boga – poprzez łaskę, którą wysłużył nam Ofiarą dokonaną na Kalwarii.
Łaska Odkupienia udzielana jest za pomocą siedmiu sakramentów. Przez łaskę wszczepiane są w dusze ziarna nadprzyrodzonego życia, którymi są cnoty. Najważniejszymi z nich są trzy cnoty teologalne i cztery kardynalne: wiara, nadzieja i miłość oraz roztropność, męstwo, sprawiedliwość i umiarkowanie. W Boskim słońcu siedmiu Darów Ducha Świętego cnoty te kiełkują, wzrastają, rozwijają się coraz bardziej i prowadzą dusze świetlaną drogą miłości i świętości.
Działalność czarnej Bestii – to znaczy masonerii – polega na walczeniu w podstępny i uporczywy sposób o to, by uniemożliwić duszom kroczenie drogą wskazaną przez Ojca i Syna, a oświetloną Darami Ducha. Czerwony Smok usiłuje doprowadzić całą ludzkość do obywania się bez Boga, do odrzucenia Go, dlatego rozszerza błąd ateizmu. Celem natomiast masonerii nie jest odrzucanie Boga, lecz bluźnienie Mu. Bestia otwiera usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu, by bluźnić Jego Imieniu i Jego przybytkowi, i przeciw wszystkim mieszkańcom Nieba. Największym bluźnierstwem jest odrzucanie kultu należnego tylko Bogu, a oddawanie go stworzeniom i samemu szatanowi. Dlatego też obecnie – w ślad za deprawującym działaniem masonerii – rozszerzają się wszędzie czarne msze i kult szatana. Ponadto masoneria działa wszelkimi sposobami, aby przeszkodzić duszom w osiągnięciu zbawienia. Chce ona uczynić nieskutecznym dzieło Odkupienia dokonane przez Chrystusa.
Za pośrednictwem dziesięciu przykazań Pan przekazał Swe Prawo, masoneria zaś – mocą swych dziesięciu rogów – szerzy wszędzie prawo pozostające w zupełnej sprzeczności z Prawem Bożym.
Przeciwstawiając się przykazaniu Pańskiemu: «Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie», masoneria ustanawia fałszywe bożki, przed którymi wielu upada na twarz w adoracji.
Przeciwstawia się przykazaniu: «Nie będziesz wzywał Imienia Pana nadaremno» – i bluźni Bogu i Jego Chrystusowi. Czyni to bardzo wieloma podstępnymi i diabelskimi sposobami. Wprowadza się nawet Jego Imię w niestosowne nazwy produktów handlowych i realizuje świętokradzkie filmy o Jego życiu i Boskiej Osobie.
Wbrew przykazaniu: «Pamiętaj, abyś dzień święty święcił», masoneria przekształciła niedzielę w weekend, w dzień sportu, zabaw i rozrywek.
Przykazaniu: «Czcij ojca swego i matkę swoją», przeciwstawia ona nowy model rodziny, polegający na współżyciu nawet homoseksualistów.
Na przekór przykazaniu: «Nie zabijaj», masonerii udało się zalegalizować wszędzie aborcję, doprowadzić do przyjęcia eutanazji i sprawić, że prawie zanikł szacunek dla wartości ludzkiego życia.
Przeciwstawiając się przykazaniu: «Nie popełniaj grzechów nieczystych», usprawiedliwia ona, wychwala i szerzy wszelkie formy nieczystości – usprawiedliwiając nawet akty przeciwne naturze.
Wbrew przykazaniu: «Nie kradnij», masoneria pracuje nad tym, by coraz bardziej rozszerzały się kradzieże, przemoc, uprowadzenia i rabunek.
Przeciwstawiając się przykazaniu: «Nie mów fałszywego świadectwa», stara się ona o coraz większe rozprzestrzenianie się i uprawomocnienie oszustwa, kłamstwa i obłudy.
Na przekór przykazaniu: «Nie pożądaj żony bliźniego swego ani żadnej jego rzeczy», masoneria usiłuje zepsuć do głębi sumienie, oszukując umysł i ludzkie serce.
I tak popycha się dusze na zepsutą i złą drogę nieposłuszeństwa wobec Prawa Pańskiego. Pogrążają się one w grzechu i uniemożliwia się im przyjęcie daru Łaski i Bożego Życia.
Siedmiu cnotom teologicznym i kardynalnym – będącym owocem życia w łasce Bożej – masoneria przeciwstawia siedem grzechów głównych, które są owocem ciągłego życia w stanie grzechu. I tak wierze przeciwstawia pychę; nadziei – rozwiązłość; miłości – chciwość; roztropności – gniew; męstwu – lenistwo; sprawiedliwości – zazdrość; umiarkowaniu – łakomstwo.
Człowiek stający się ofiarą siedmiu grzechów głównych stopniowo jest prowadzony do odrzucenia kultu należnego Bogu, by oddawać cześć fałszywym bożkom, będącym uosobieniem wszystkich tych wad. Na tym polega największe i najstraszniejsze bluźnierstwo. Dlatego właśnie na każdej głowie Bestii wypisane jest imię bluźniercze. Każda loża masońska ma za zadanie doprowadzenie do adorowania innego bożka.
Pierwsza głowa nosi bluźniercze imię pychy. Wada ta przeciwstawia się cnocie wiary i prowadzi do oddawania czci bożkowi, którym staje się ludzki rozum, wyniosłość, technika i postęp.
Druga głowa nosi bluźniercze imię rozwiązłości. Przeciwstawia się cnocie nadziei i prowadzi do adorowania bożka seksualności i nieczystości.
Trzecia głowa nosi bluźniercze imię chciwości. Przeciwstawia się cnocie miłości i szerzy wszędzie kult boga pieniądza.
Czwarta głowa nosi bluźniercze imię gniewu. Przeciwstawia się cnocie roztropności i prowadzi do oddawania czci bogu niezgody i podziału.
Piąta głowa nosi bluźniercze imię lenistwa. Przeciwstawia się cnocie męstwa i szerzy kult bożka strachu, opinii publicznej i wyzysku.
Szósta głowa nosi bluźniercze imię zazdrości. Przeciwstawia się cnocie sprawiedliwości i prowadzi do oddawania czci bożkowi przemocy i wojny.
Siódma głowa nosi bluźniercze imię braku umiaru w jedzeniu i piciu. Przeciwstawia się cnocie umiarkowania i prowadzi do oddawania czci bożkowi tak wychwalanego hedonizmu, materializmu i przyjemności.
Loże masońskie mają za zadanie działać przebiegle, aby wszędzie doprowadzić ludzi do pogardzania świętym Prawem Bożym, do otwartej opozycji wobec dziesięciu Przykazań. Dążą one do zniesienia kultu należnego samemu tylko Bogu, żeby oddawać go bogom fałszywym – wychwalanym i adorowanym przez bardzo wielu ludzi. Tymi bogami są: rozum, ciało, pieniądz, niezgoda, władza, przemoc, przyjemność. Dusze wpadają przez to w mroczną niewolę zła, wad i grzechów, a w chwili śmierci i sądu Bożego – w jezioro wiecznego ognia, którym jest Piekło.
Teraz rozumiecie, dlaczego – w tych czasach straszliwego i przebiegłego ataku czarnej Bestii, to znaczy masonerii – Moje Niepokalane Serce staje się waszym schronieniem i pewną drogą prowadzącą do Boga. W Moim Niepokalanym Sercu powstaje plan taktyki, której wasza Niebieska Mama używa w walce, aby pokonać podstępne oszustwa czarnej Bestii.
Oto dlaczego formuję wszystkie Moje dzieci do zachowywania dziesięciu przykazań Bożych, do życia dosłownie Ewangelią, do częstego przystępowania do sakramentów – zwłaszcza do sakramentu pokuty i Komunii eucharystycznej. Środki te są niezbędną pomocą, by trwać w łasce Bożej. Pomagam Moim dzieciom, aby mocno ćwiczyły się w cnotach i zawsze kroczyły drogą dobra, miłości, czystości i świętości.
Posługuję się wami, Moje małe, poświęcone Mi dzieci, w demaskowaniu wszystkich podstępnych zasadzek zastawianych na was przez czarną Bestię. Dzięki wam pragnę ostatecznie udaremnić wielki atak masonerii, skierowany dziś przeciwko Chrystusowi i Jego Kościołowi. W jej największej klęsce ukaże się na końcu w całej swojej wspaniałości tryumf Mojego Niepokalanego Serca w świecie.
W tym celu – na pomoc czarnej Bestii, która wyszła z morza – wychodzi z ziemi Bestia o dwóch rogach, podobnych do rogów baranka.
Baranek w Piśmie Świętym zawsze był symbolem ofiary. I tak w noc Wyjścia baranek zostaje złożony w ofierze, a odrzwia domów Hebrajczyków – pokropione jego krwią, dla uchronienia przed karą dotykającą wszystkich Egipcjan. Żydowska Pascha co roku przypomina ten fakt przez ofiarę z baranka, którego składa się w ofierze i spożywa.
Na Kalwarii Jezus Chrystus składa siebie w ofierze dla Odkupienia ludzkości. On sam staje się naszą Paschą i prawdziwym Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata.
Bestia ma na głowie dwa rogi, podobne do rogów baranka. Z symbolem ofiary głęboko wiąże się symbol kapłaństwa: dwa rogi. W Starym Testamencie najwyższy kapłan nosił nakrycie głowy z dwoma rogami. W Kościele Biskupi noszą mitrę – z dwoma rogami – oznaczającą pełnię ich kapłaństwa.
Czarna Bestia, podobna do pantery, oznacza masonerię. Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, oznacza masonerię, która wniknęła w łono Kościoła. Symbolizuje masonerię kościelną, która rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków Hierarchii. To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie ogłaszając, że szatan wejdzie na sam szczyt Kościoła.
Zadaniem masonerii jest prowadzenie dusz na zatracenie – przez doprowadzanie ich do kultu fałszywych bogów. Celem zaś masonerii kościelnej jest zniszczenie Chrystusa i Jego Kościoła, przez utworzenie nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywego Kościoła.
Jezus jest Drogą prowadzącą do Ojca za pomocą Ewangelii. Masoneria kościelna popiera egzegezę, która – doszukując się w Ewangelii najróżniejszych gatunków literackich – daje wyjaśnienia racjonalistyczne i naturalistyczne. Przez to cała Ewangelia jest ciągle rozrywana. Dochodzi się w końcu do zaprzeczania historycznej rzeczywistości cudów i zmartwychwstania Chrystusa, a nawet poddaje się w wątpliwość samą Boskość Jezusa i Jego zbawczą misję.
Po zniszczeniu Chrystusa historycznego Bestia o dwóch rogach, podobna do baranka, usiłuje zniszczyć Chrystusa Mistycznego, którym jest Kościół. Ten założony przez Chrystusa Kościół jest jedyny: to Kościół święty, powszechny, apostolski, jeden – zbudowany na Piotrze. Jak Jezus tak i Kościół – przez Niego założony i będący Jego Mistycznym Ciałem – jest prawdą, życiem i drogą.
Kościół jest prawdą, gdyż to jedynie jemu Jezus powierzył strzeżenie całego nienaruszalnego depozytu wiary. Powierzył to Kościołowi hierarchicznemu, czyli Papieżowi i zjednoczonym z nim Biskupom. Masoneria kościelna usiłuje zniszczyć tę rzeczywistość przez fałszywy ekumenizm, skłaniający od przyjęcia wszystkich Kościołów chrześcijańskich jako posiadających część prawdy. Masoneria kościelna opracowuje plan założenia jednego powszechnego Kościoła ekumenicznego, utworzonego przez zmieszanie wszystkich wyznań chrześcijańskich – w tym i Kościoła katolickiego.
Kościół jest życiem, ponieważ daje Łaskę i jedynie on posiada skuteczne środki udzielania łaski – siedem sakramentów. Jest on życiem zwłaszcza dlatego, że jedynie jemu została udzielona moc sprawowania Eucharystii – dzięki kapłaństwu służebnemu, hierarchicznemu. W Eucharystii Jezus Chrystus jest rzeczywiście obecny ze Swoim chwalebnym Ciałem i Swoim Bóstwem.
Masoneria kościelna usiłuje na wiele podstępnych sposobów zaatakować w Kościele kult sakramentu Eucharystii. Uznaje w niej jedynie aspekt Uczty, a usiłuje pomniejszyć jej wartość jako Ofiary i zanegować rzeczywistą i osobową obecność Jezusa w konsekrowanych Hostiach. W tym celu stopniowo zostały zniesione wszelkie zewnętrzne oznaki wyrażające wiarę w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii, np. przyklękanie, godziny publicznej adoracji, święty zwyczaj otaczania Tabernakulum światłami i kwiatami.
Kościół jest drogą, ponieważ prowadzi do Ojca, przez Syna, w Duchu Świętym – drogą doskonałej jedności. Jak Ojciec i Syn są Jedno, tak wy powinniście stanowić ze sobą jedno. Jezus pragnął, by Jego Kościół był znakiem i narzędziem jedności całego rodzaju ludzkiego. Kościołowi udaje się zachować jedność, gdy opiera się na kamieniu węgielnym swej jedności: na Piotrze i na Papieżu, który dziedziczy charyzmat Piotra.
Masoneria usiłuje więc zniszczyć jedność Kościoła przez podstępny i zdradziecki atak na Papieża. Zawiązuje ona spisek opozycji i kontestacji wobec Papieża. Wspiera i wynagradza tych, którzy go lekceważą i są mu nieposłuszni. Szerzy głosy krytyczne oraz sprzeciwy Biskupów i teologów. Przez to burzy się sam fundament jedności Kościoła i staje się on coraz bardziej porozrywany i podzielony.
Najmilsi synowie, proszę was o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu i o wejście do matczynego schronienia. Proszę o to, byście doznali opieki i obrony przed tą straszliwą zasadzką. Oto dlaczego proszę was o odrzucenie – w akcie poświęcenia Mojego Ruchu – wszelkich dążeń do zrobienia kariery. Unikniecie przez to najsilniejszej i najbardziej niebezpiecznej zasadzki, którą posługuje się masoneria, aby włączyć do swej tajemnej sekty wielu Moich najmilszych synów.
Prowadzę was do wielkiej miłości:
– do Jezusa-Prawdy, czyniąc z was odważnych świadków wiary;
– do Jezusa-Życia, doprowadzając was do wielkiej świętości;
– do Jezusa-Drogi, prosząc, byście żyli jedynie Ewangelią i głosili ją dosłownie.
t Prowadzę was także do coraz większej miłości do Kościoła.
u Każę wam kochać Kościół-Prawdę, czyniąc was mężnymi głosicielami wszystkich prawd wiary katolickiej, przeciwstawiającymi się z mocą i odwagą wszelkim błędom.
Czynię was sługami Kościoła-Życia, pomagając wam być Kapłanami wiernymi i świętymi. Bądźcie zawsze gotowi zaspokajać potrzeby dusz. Oddawajcie się posłudze Pojednania, zapominając wspaniałomyślnie o sobie. Bądźcie gorejącymi płomieniami miłości i gorliwości wobec Jezusa obecnego w Eucharystii. Niech znów pojawią się w waszych kościołach częste godziny publicznej adoracji i wynagrodzenia przed Najświętszym Sakramentem Ołtarza.
Przemieniam was w świadków Kościoła-Drogi i czynię was drogocennymi narzędziami jego jedności. Dlatego właśnie zachowywanie szczególnej jedności z Papieżem uczyniłam drugim zobowiązaniem w Moim Ruchu. Dzięki waszej miłości i waszej wierności Boży plan doskonałego zjednoczenia Kościoła zabłyśnie na nowo w całej swej wspaniałości.
Tak więc mrocznej sile – którą posługuje się dziś masoneria kościelna dla zniszczenia Chrystusa i Jego Kościoła – przeciwstawiam silny blask Mego kapłańskiego i wiernego zastępu. Czynię to, aby Chrystus był kochany i słuchany, aby wszyscy szli za Nim i aby Jego Kościół był coraz bardziej kochany, broniony i uświęcany. Zwłaszcza w tym rozbłyśnie zwycięstwo Niewiasty obleczonej w słońce, a Moje Niepokalane Serce odniesie Swój tryumf pełen blasku.
Mediolan, 17.06.1989
407 Liczba Bestii: 666
Najmilsi synowie, teraz rozumiecie plan waszej Niebieskiej Mamy, Niewiasty obleczonej w słońce. Walczy ona wraz ze Swoim zastępem w wielkiej bitwie przeciw wszystkim siłom zła, aby odnieść zwycięstwo w doskonałym uwielbieniu Przenajświętszej Trójcy.
Wraz ze Mną, małe dzieci, walczcie ze Smokiem, który usiłuje zbuntować całą ludzkość przeciw Bogu.
Walczcie wraz ze Mną, małe dzieci, przeciw czarnej Bestii, masonerii, pragnącej doprowadzić dusze do zatracenia.
Walczcie wraz ze Mną, małe dzieci, przeciw Bestii podobnej do baranka – masonerii, która przeniknęła do głębi życie Kościoła, w celu zniszczenia i jego, i Chrystusa. Aby to osiągnąć, pragnie ona utworzyć nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywy Kościół.
Masoneria kościelna otrzymuje polecenia i władzę od różnych lóż masońskich i pracuje nad tym, aby wszystkich włączyć potajemnie do tych tajnych sekt. Ambitnych przyciąga perspektywą łatwej kariery. Napełnia dobrami spragnionych pieniędzy. Pomaga swym członkom w górowaniu nad innymi i w zajmowaniu najważniejszych stanowisk. Równocześnie – w podstępny, lecz zdecydowany sposób – odsuwa na bok tych wszystkich, którzy odmawiają uczestniczenia w jej planie. Bestia podobna do baranka posługuje się całą władzą pierwszej Bestii, w jej obecności. Zmusza wszystkich mieszkańców ziemi do oddawania pokłonu pierwszej Bestii.
Ponadto masoneria kościelna wznosi posąg na cześć Bestii i zmusza wszystkich ludzi do oddawania mu pokłonu. Zgodnie jednak z pierwszym przykazaniem Świętego Prawa Pańskiego jedynie BOGU samemu można oddawać pokłon. Tylko Jemu samemu należy się wszelka forma kultu.
I tak w miejsce BOGA stawia się BOŻKA, mocnego, silnego, władcz
Anastazja powiedział/a
I tak w miejsce BOGA stawia się BOŻKA, mocnego, silnego, władczego. Ten potężny bożek sprawia, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. Bożek ten, silny i władczy, sprawia, że wszyscy – mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy – otrzymują znak na prawej ręce i na czole. Nikt nie może kupić ani sprzedać bez posiadania tego znaku, to znaczy imienia Bestii lub liczby jej imienia. Jak już wam ujawniłam w poprzednim orędziu, ten wielki bożek – utworzony po to, aby wszyscy oddawali mu pokłon i służyli mu – to fałszywy Chrystus i fałszywy Kościół.
h A jakie jest jego imię?
i W trzynastym rozdziale Apokalipsy jest napisane: «Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: 666.» Dzięki rozumowi oświeconemu światłością Bożej Mądrości można odczytać z liczby 666 imię człowieka: imię wskazane przez tę cyfrę – to antychryst.
j Lucyfer, wąż starodawny, diabeł lub szatan, czerwony Smok, przeobraża się w tych ostatnich czasach w antychrysta. Apostoł Jan stwierdził już, iż antychrystem jest każdy, kto zaprzecza, iż Jezus Chrystus jest Bogiem. Antychrystem jest posąg czyli bożek wykonany na cześć Bestii, by wszyscy ludzie oddawali mu pokłon.
k Przeliczcie teraz jego liczbę 666 dla zrozumienia, w jaki sposób wskazuje ona na imię człowieka.
Liczba 333 oznacza Boskość. Lucyfer zaś – z powodu pychy – buntuje się przeciwko Bogu, ponieważ siebie chce wynieść ponad Boga. 333 to liczba wskazująca na tajemnicę Boga. Ten zaś, kto chce umieścić siebie ponad Bogiem, nosi znak 666. Liczba ta oznacza zatem Lucyfera, szatana, czyli tego, który powstaje przeciwko Chrystusowi – antychrysta.
l 333 wskazane jeden raz, czyli przez 1, wyraża tajemnicę jedności Boga. 333 ukazane dwa razy, czyli przez 2, oznacza dwie natury: naturę Boską i naturę ludzką – zjednoczone w Boskiej Osobie Jezusa Chrystusa. 333 wskazane trzy razy, to znaczy przez 3, oznacza tajemnicę Trzech Osób Boskich, czyli wyraża tajemnicę Przenajświętszej Trójcy.
Tak więc liczba 333 – przedstawiona jeden, dwa i trzy razy – wyraża podstawowe tajemnice wiary katolickiej: jedność i trójosobowość Boga oraz wcielenie, mękę, śmierć i zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa.
m Cyfra 333 oznacza Boskość, natomiast liczba 666 wskazuje zawsze na tego, kto chce siebie postawić ponad Bogiem.
n Liczba 666 ukazana jeden raz, czyli przez 1, wyraża rok 666. W tym okresie historycznym antychryst ukazuje się poprzez zjawisko islamu, który wprost neguje tajemnicę Boskiej Trójcy i Bóstwo naszego Pana Jezusa Chrystusa. Islam – ze swą siłą militarną – szaleje wszędzie, niszcząc wszystkie dawne społeczności chrześcijańskie. Ogarnia Europę i jedynie dzięki Mojemu matczynemu i nadzwyczajnemu działaniu, wybłaganemu przez Ojca Świętego, nie udaje mu się całkowicie zniszczyć chrześcijaństwa.
o 666 wskazane dwa razy, to znaczy przez 2, oznacza rok 1332. W tym okresie historycznym antychryst ujawnia się poprzez zdecydowany atak na wiarę i Słowo Boże.
Poprzez filozofów – zaczynających przyznawać wartość wyłącznie nauce oraz rozumowi – zmierza się stopniowo do ustanowienia jedynego kryterium prawdy, którym ma być tylko ludzki rozum. Rodzą się więc wielkie błędy filozoficzne, trwające poprzez wieki aż do obecnych dni. Przesadne znaczenie nadawane rozumowi – jako wyłącznemu kryterium prawdy – prowadzi nieuchronnie do zniszczenia wiary w Słowo Boże.
W okresie protestanckiej reformacji odrzuca się Tradycję jako źródło Bożego Objawienia i akceptuje się tylko Pismo Święte. Ono jednak także musi być interpretowane przy pomocy rozumu, odrzuca się więc uporczywie autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła hierarchicznego, któremu Chrystus powierzył zadanie strzeżenia depozytu wiary. Każdy jest wolny, może więc czytać i przyjmować Pismo Święte zgodnie z własną osobistą interpretacją. Tak wiara w Słowo Boże ulega coraz większemu zniszczeniu.
W tym okresie historycznym dzieło antychrysta ujawnia się także w podziale Kościoła, w formowaniu się nowych i licznych wyznań chrześcijańskich, popychanych stopniowo do coraz głębszej utraty prawdziwej wiary w Słowo Boże.
p 666 ukazane trzy razy, czyli przez 3, wskazuje na rok 1998. W tym okresie historycznym uda się masonerii – wspomaganej przez masonerię kościelną – zrealizować swój wielki zamiar: utworzyć bożka – fałszywego Chrystusa i fałszywy Kościół – i umieścić go na miejscu Chrystusa i Jego Kościoła. Statua wzniesiona na cześć pierwszej Bestii jest więc posągiem antychrysta. Wszyscy mieszkańcy ziemi mają oddawać pokłon temu, który naznaczy swoją pieczęcią pragnących kupić lub sprzedać.
Dojdziecie w ten sposób do szczytu oczyszczenia, wielkiego ucisku i odstępstwa. Stanie się ono powszechne, ponieważ prawie wszyscy pójdą za fałszywym Chrystusem i fałszywym Kościołem. W ten sposób zostaną otwarte drzwi, aby mógł się ukazać człowiek czyli sama osoba antychrysta.
q Oto dlaczego, synowie najmilsi, chciałam wyjaśnić wam karty Apokalipsy odnoszące się do czasów, w których żyjecie. Chciałam was przygotować na najboleśniejszą i najbardziej decydującą część wielkiej walki – rozgrywającej się pomiędzy waszą Niebieską Mamą i wszystkimi siłami zła, które się rozszalały.
r Odwagi! Bądźcie silne, Moje małe dzieci! Wasze zadanie – to okazać w tych trudnych czasach wierność Chrystusowi i Jego Kościołowi, znosząc wrogość, walki i prześladowania. Jesteście najcenniejszą częścią małej trzódki, która ma za zadanie walczyć i na końcu pokonać potężną moc antychrysta.
s Wszystkich was formuję, bronię i błogosławię.
To są czasy, w których zwolennicy tego, który sprzeciwia się Chrystusowi są znaczeni jego znamieniem na czole i na ręce.
e Znamię na czole i na ręce wyraża całkowitą zależność tego, kto je nosi. Znak ten wskazuje wroga Chrystusa, czyli antychrysta. Noszenie jego znamienia oznacza całkowitą przynależność oznaczonej osoby do zastępu tego, który sprzeciwia się Chrystusowi i walczy z Jego Boskim i królewskim panowaniem.
f Znamię wyciśnięte jest na czole i na ręce.
g Czoło oznacza inteligencję, umysł, siedzibę ludzkiego rozumu.
h Ręka oznacza ludzkie działanie, gdyż rękami człowiek tworzy i pracuje.
i Tak więc osoba oznaczona jest znamieniem antychrysta w swoim umyśle i w swojej woli.
j Człowiek pozwalający się oznaczyć znamieniem na czole prowadzony jest do przyjęcia doktryny negującej Boga i odrzucającej Jego Prawa, do przyjęcia ateizmu, który w obecnych czasach coraz bardziej się szerzy i upowszechnia. Człowiek ten jest więc popychany do podążania za dzisiejszymi, modnymi ideologiami, aby stał się głosicielem wszelkich błędów.
k Ten, kto pozwala się oznaczyć znamieniem na ręce, zmuszany jest do działania w sposób autonomiczny i niezależny od Boga – podporządkowując swą własną aktywność poszukiwaniu dobra jedynie materialnego i ziemskiego. Odłącza więc swą działalność od planu Ojca, który chce ją oświecać i podtrzymywać Swoją Bożą Opatrznością. Człowiek ten ucieka w swym działaniu przed miłością Syna, który z wysiłku ludzkiego czyni cenny środek odkupienia i uświęcenia. Jego aktywność pozbawiona jest mocy Ducha, który wszędzie działa, by odnowić wewnętrznie każde stworzenie.
l Człowiek oznaczony pieczęcią na ręce pracuje jedynie dla siebie, aby zgromadzić dobra materialne. Czyni z pieniądza swego boga i staje się ofiarą materializmu.
m Ten, kto jest oznaczony pieczęcią na ręce, pracuje jedynie dla zaspokojenia własnych zmysłowych pragnień. Poszukuje dobrobytu i przyjemności, pełnego zadowolenia wszystkich swych namiętności, zwłaszcza nieczystości, i staje się ofiarą hedonizmu.
n Ten, kto przyjmuje znamię na ręce, czyni z własnego «ja» centrum wszelkiego działania. Patrzy na innych jak na przedmioty użycia i wyzysku dla własnego interesu. Staje się ofiarą niepohamowanego egoizmu i braku miłości.
o Ponieważ Mój przeciwnik oznacza swym znamieniem wszystkich swych zwolenników, nadszedł i dla Mnie – waszego Niebieskiego Wodza – czas oznaczenia Moją matczyną pieczęcią wszystkich tych, którzy poświęcili się Mojemu Niepokalanemu Sercu i stanowią część Mojego zastępu.
p Wyciskam Moją pieczęć na waszych czołach najświętszym znakiem Krzyża Mojego Syna Jezusa. Otwieram w ten sposób ludzki umysł na przyjęcie Jego Bożego Słowa, na miłowanie go, życie nim. Prowadzę was do powierzenia się w pełni Jezusowi, który wam je objawił. Czynię was dziś odważnymi świadkami wiary. Tym, którzy oznaczeni są na czołach bluźnierczym znamieniem, przeciwstawiam Moich synów – oznaczonych Krzyżem Jezusa Chrystusa.
q Następnie porządkuję całe wasze działanie, aby przynosiło najdoskonalszą chwałę Trójcy Przenajświętszej. W tym celu wyciskam na waszych rękach Moją pieczęć, którą jest znak Ojca, Syna i Ducha Świętego.
– Przez znak Ojca wasze ludzkie działanie podporządkowuje się i całkowicie współpracuje z planem Bożej Opatrzności, która i dzisiaj przygotowuje wszystko dla waszego dobra.
– Przez znak Syna wszystko, co czynicie, zostaje głęboko włączone w tajemnicę Jego Boskiego Odkupienia.
– Przez znak Ducha Świętego cała wasza działalność otwiera się na Jego potężną moc Uświęcenia – tchnącą wszędzie jak potężny Ogień, aby odnowić od podstaw cały świat.
r Moi najmilsi synowie – w tym dniu, w którym zgromadzeni z miłością wokół Mojej kołyski świętujecie dzień ziemskiego narodzenia waszej Niebieskiej Mamy – pozwólcie się wszyscy oznaczyć na czołach i na rękach Moją matczyną pieczęcią.
Anioł pierwszej plagi wyciska wrzód złośliwy i bolesny na ciele tych, którzy pozwolili sobie oznaczyć czoło i ręce znamieniem potwora, i na ciele tych, którzy wielbili jego obraz. Wrzód ten prowadzi do krzyku rozpaczy ludzi nim dotkniętych. Symbolizuje on boleści fizyczne, dotykające ciało z powodu poważnych i nieuleczalnych chorób. Wrzód bolesny i złośliwy jest plagą dla całej dzisiejszej zepsutej ludzkości. Stworzyła sobie ona cywilizację ateistyczną i materialistyczną. Poszukiwanie przyjemności stanowi w niej najwyższy cel ludzkiego życia. Niektóre Moje biedne dzieci zostały dotknięte plagą z powodu swoich grzechów nieczystych i nieporządku moralnego. Noszą one w sobie ciężar popełnionego grzechu. Jednak dotknięte są nią także dzieci dobre i niewinne. Ich cierpienia służą zbawieniu wielu złych – dzięki łączącej was wszystkich solidarności.
h Pierwszą plagą są złośliwe guzy i wszelkie rodzaje raka, wobec których nauka jest bezsilna, pomimo postępu we wszystkich dziedzinach. Choroby szerzą się coraz bardziej i atakują ludzkie ciało, niszcząc je przez bardzo bolesne i złośliwe rany. Najmilsi synowie, pomyślcie o tych szerzących się wszędzie na świecie nieuleczalnych chorobach! Pomyślcie o milionach umierających z ich powodu ludzi!
i Pierwszą plagą jest również nowa choroba – AIDS. Dotyka ona Moje biedne dzieci – zwłaszcza ofiary narkotyków, nałogów i grzechów przeciwko naturze.
j W tych czasach, w których pierwsza plaga dotyka ludzkości, wasza Niebieska Mama pragnie być dla wszystkich pomocą, wsparciem, umocnieniem i nadzieją. Dlatego właśnie wzywam was do kroczenia drogą postu, umartwienia i pokuty.
k Proszę małe dzieci o wzrastanie w cnocie czystości. Pragnę, aby na tej trudnej drodze wspomagali je rodzice i nauczyciele.
l Młodzież proszę o ćwiczenie się w opanowywaniu namiętności – poprzez modlitwę i życie w jedności ze Mną. Niech młodzi rezygnują z kina i dyskotek, w których istnieje poważne i stałe niebezpieczeństwo znieważenia cnoty tak drogiej Memu Niepokalanemu Sercu.
m Narzeczonych proszę o powstrzymywanie się od wszelkiego współżycia przed ślubem.
n Chrześcijańskie rodziny proszę o życie w czystości małżeńskiej oraz o to, by – zgodnie z nauczaniem Chrystusa – nie stosowały nigdy sztucznych środków zapobiegania życiu. Kościół – kierując się natchnioną mądrością – proponuje także dziś to nauczanie.
o Bardzo pragnę, aby Kapłani skrupulatnie zachowywali celibat, a osoby zakonne – wiernie i rygorystycznie żyły ślubem czystości!
p Moim biednym dzieciom – dotkniętym pierwszą plagą bolesnych i złośliwych ran – ukazuję się jako miłosierna Mama, która przynosi ulgę i umocnienie, prowadzi do nadziei i pokoju. Proszę je o ofiarowanie Mi swoich cierpień w duchu wynagrodzenia, oczyszczenia i uświęcenia. Zwłaszcza dla nich Moje Niepokalane Serce staje się najbardziej gościnnym schronieniem i pewną drogą prowadzącą do Boga zbawienia i radości.
q W Moim Niebiańskim ogrodzie wszyscy zostaną pocieszeni i umocnieni. Ja Sama troszczę się o nich z miłością, aby im przynieść ulgę w cierpieniu i ofiarować dar uzdrowienia, jeśli taka jest wola Pana.
r Tak więc w czasach, kiedy ludzkość dotknęła pierwsza plaga, zapraszam was wszystkich do wpatrywania się we Mnie, waszą Niebieską Mamę, dla otrzymania pociechy i pomocy.
1990
Siedemdziesiąt trzy lata temu zstąpiłam z Nieba w tej biednej Cova da Iria, aby ukazać wam drogę do przebycia w waszym, tak bardzo trudnym wieku. Jakże bolesne wydarzenia następują jedne po drugich, realizując w pełni słowa Mojego proroctwa.
b – Ludzkość nie przyjęła Mojego matczynego zaproszenia do powrotu do Pana drogą nawrócenia serca i zmiany życia, modlitwy i pokuty. Poznała więc straszliwe lata drugiej wojny światowej, która pociągnęła dziesiątki milionów ofiar i spowodowała ogromne zniszczenia narodów i krajów.
c – Rosja nie została Mi poświęcona przez Papieża i wszystkich Biskupów. Nie otrzymała więc łaski nawrócenia i rozszerzyła swe błędy na wszystkie części świata, wywołując wojny, przemoc, krwawe rewolucje, prześladowania Kościoła i Papieża.
d – Szatan stał się niezaprzeczalnym panem wydarzeń waszego wieku, prowadząc całą ludzkość do odrzucenia Boga i Jego Prawa miłości, szerząc wszędzie podziały i nienawiść, niemoralność i złość, doprowadzając wszędzie do zalegalizowania rozwodu, aborcji, rozpusty, homoseksualizmu, uciekania się do wszelkich sposobów przeszkadzających powstaniu życia.
e Rozpoczynacie teraz ostatnie dziesięciolecie waszego wieku.
f Zstępuję z Nieba, aby zostały wam ujawnione ostatnie tajemnice i abym mogła was w ten sposób przygotować na wszystko, co musicie obecnie przeżyć dla oczyszczenia ziemi.
g Moja trzecia tajemnica – dana tu trojgu dzieciom, którym się ukazałam, a wam do dziś nie ujawniona – stanie się jawna dla wszystkich poprzez sam rozwój wydarzeń.
h Kościół pozna godzinę swego największego odstępstwa. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej. Mała reszta, która pozostanie wierna, zostanie wystawiona na największe doświadczenia i prześladowania.
i Ludzkość przeżyje chwile największej kary i zostanie tak przygotowana na przyjęcie Pana Jezusa, który powróci do was w chwale.
j Dziś zstępuję znowu z Nieba przez Moje liczne objawienia, dawane Orędzia, przez wspaniałe dzieło Mego Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, aby przygotować was na przeżycie wydarzeń, które mają właśnie nadejść. Prowadzę was za rękę, abyście przebyli najtrudniejszy i najbardziej bolesny odcinek waszego drugiego Adwentu. Przygotowuję umysły i serca wszystkich na przyjęcie Jezusa w całkiem bliskiej już chwili Jego chwalebnego powrotu.
1991
Najmilsi i Mnie poświęceni synowie, w wielkiej walce – którą prowadzicie pod rozkazami waszego Niebieskiego Wodza – patrzcie na Mnie. Ja jestem Niewiastą obleczoną w słońce.
b Ja jestem wielkim znakiem pojawiającym się na Niebie.
c Wspominacie dziś Moje ostatnie objawienie fatimskie, w Cova da Iria, potwierdzone cudem słońca. Cud ten zaprasza was do popatrzenia na Mnie – na znak pojawiający się na Niebie.
d Jestem wielkim znakiem walki toczącej się pomiędzy Mną a Moim przeciwnikiem, pomiędzy Niewiastą a Smokiem, pomiędzy Moją armią a zastępem prowadzonym przez nieprzyjaciela Boga. Wejdźcie w decydujące czasy tej bitwy.
e Przygotujcie się na przeżycie najtrudniejszych godzin i największych cierpień. Trzeba, byście jak najszybciej przyłączyli się do Mojego zastępu. Dlatego zapraszam was znowu, Moi synowie, do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu i do powierzenia Mi siebie jak małe dzieci.
f Dziś zwracam się z Moim zaproszeniem szczególnie do małych, biednych, ostatnich, chorych, grzesznych. Przyjdźcie wszyscy walczyć pod znakiem waszej Niepokalanej Mamy, ponieważ to właśnie słabością małych, ufnością ubogich, cierpieniem chorych prowadzę dziś Moją wielką walkę.
g Ja jestem wielkim znakiem zwycięstwa.
h Jestem Niewiastą zwycięską. Na koniec władza szatana zostanie zniszczona i sama zwiążę go Moim łańcuchem, i zamknę w jego królestwie śmierci i wiecznej udręki, skąd nie będzie już mógł wyjść.
i Na świecie panować będzie jedyny Zwycięzca grzechu i śmierci, Król całego stworzonego wszechświata – Jezus Chrystus.
j Pozwólcie się zatem oznaczyć Moją pieczęcią.
k W tych czasach aniołowie światłości przemierzają świat, aby oznaczyć znakiem Krzyża wszystkich tych, którzy stanowią część Mojego zwycięskiego zastępu. Nad nimi gwiazda otchłani nie będzie mieć żadnej władzy, nawet jeśli zostaną wezwani do wielkich cierpień, a niektórzy z nich – do przelania własnej krwi.
l Właśnie dzięki wielkiemu cierpieniu synów należących do Mnie osiągnę Moje największe zwycięstwo.
m Dziś zapraszam was do patrzenia na Mnie – na wielki znak pojawiający się na Niebie – abyście żyli w ufności i pokoju. Oświetla was przecież Moje światło i znaczy Moja macierzyńska pieczęć.
Ks.Stefan Gobbi -warto przemyśleć. « Zenobiusz's Blog powiedział/a
[...] Czy większość znaków,wypełniła się ? Anastazja zaprasza do dyskusji. [...]
zenobiusz powiedział/a
W SPRAWIE AIDS
Napisałem list do profesora medycyny w sprawie AIDS w związku z moim uzdrawianiem jego pacjentki. Listem tym profesor się zdenerwował, a ja myślałem, że się ucieszy. Oto jego treść:
Zamość, dnia 20. 11. 2007
Pan prof.dr hab.n.med. Jan Kuydowicz
Ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych,
Tropikalnych i Pasożytniczych dla Dorosłych
Katedra i Klinika Chorób Zakaźnych
Uniwersytetu Medycznego
Wojewódzki Specjalistyczny Szpital
im. dr. Wł. Biegańskiego
ŁÓDŹ
Szanowny Panie Profesorze!
Ośmielam się napisać list do Pana Profesora, gdyż pacjentka Pańskiego Szpitala i Przychodni, chora na AIDS, trafiła do mnie po pomoc, a stan zdrowia w czasie ostatniego badania prowadząca ją lekarz określiła jako rewelacyjny: HIV-RNA – ujemny, CD4 – 703. Pacjentka ta nazywa się (danych osobowych – ze zrozumiałych względów – nie mogę podać do publicznej wiadomości – S. K.) i boi się ona przyznać Państwu o przyjmowaniu ode mnie pomocy.
Kilka słów o mojej działalności uzdrowicielskiej. Prowadzę gabinet – który nazwałem Szkołą Rozwoju Duchowego – od 1 lutego 1990 r. Metoda mojego uzdrawiania to uzdrawianie Światłem. Istotą mojej Drogi, Drogi do Światła, jest wchodzenie na coraz wyższe poziomy wibracji: im wyżej, tym fale są krótsze i szybsze, jest coraz większy żar. Odpowiednio do swojego poziomu rozwoju, uzdrawiający Światłem otrzymuje moc uzdrawiającą, a także potrzebne mu informacje.
Od kilkunastu lat nurtowało mnie pytanie: czy można uzdrawiać również chorujących na choroby zakaźne. Otrzymywałem odpowiedzi, że tak, tylko nie udało mi się namówić lekarzy na eksperyment w tym zakresie. Życie niesie samo rozwiązania. W 2004 roku zgłosił się do mnie ojciec, którego syn był nosicielem wirusa HPV postać wysokiego ryzyka. Przyjąłem od ojca zdjęcie syna i posłałem energię uzdrawiającą. Po dwóch czy trzech miesiącach – w czasie kolejnych badań – wirusa już nie było.Fakt ten opisałem w miesięczniku “Uzdrawiacz” w artykule pt.: “Energią w wirusa”. W związku z tym artykułem zgłosiła się do mnie nosicielka wirusa HBs, przysłała mi zdjęcie i również po dwóch miesiącach wirusa już nie było. To zdarzenie także opisałem w “Uzdrawiaczu”, w artykule pt.: “Energią w wirusa – część II. Dokumentację z tych dwóch uzdrowień , także wydruki tych artykułów ze strony internetowej, załączam.
W artykule pierwszym postawiłem pytanie: jaka dla mojej energii uzdrawiającej jest różnica między wirusami HPV a HIV? Zwróciłem się z apelem do chorych na AIDS i nosicieli wirusa HIV o wzięcie udziału w eksperymencie. Zgłosiły się trzy osoby, dwie kobiety i młody mężczyzna, Polak od lat mieszkający w Niemczech. Do teraz pracuję tylko z (pacjentką Pańskiego Szpitala i Przychodni – S.K.), ta druga kobieta, zarażona przez męża, a będąca z tego powodu po rozwodzie, na moją propozycję, aby przysłała mi zdjęcie również jego, odpowiedziała, że jego nie, on ma chorować. Od razu poczułem, że tu uzdrowienia nie będzie. Zaraz też wyjechała do Włoch, gdzie pracowała. Po kilku miesiącach udało mi się z nią skontaktować, powiedziała, że nie ma poprawy. Jej nie zależało, a ja też nie chciałem za nią wydzwaniać. Tu od razu wyjaśnię, że w uzdrawianiu Światłem, oprócz uzdrawiającego i uzdrawianego, uczestniczy również Światło. Uzdrawiający otrzymuje program – odpowiednią energię dla danej osoby. To nie są takie same dwa wirusy! To są dwie różne osoby, niekoniecznie jednakowo zasługujące u Najwyższego na uzdrowienie. Od uzdrawianego względem uzdrawiającego wymagane są: życzliwość, oddanie i zaufanie. są to warunki uzdrowienia. I w ramach wyrażenia wdzięczności z radością powinien on udokumentować swoje uzdrowienie, bądź zatrzymanie choroby. Na tym polega wola i miłość Boga. Taki otrzymałem przekaz dotyczący tego zagadnienia. jeśli chodzi o tego mężczyznę, to on i chciał, i nie chciał. Nastąpiła u niego znacząca poprawa, rozbudziłem w nim duchowość i on zaczął jeździć do Indii, do buddyjskich ośrodków. Po jakimś czasie przestał do mnie dzwonić, bo tylko telefonicznie z nim się kontaktowałem. W każdym bądź razie, zarówno u (uzdrawianej pacjentki – S. K.), jak i u tego mężczyzny, wirus zareagował na moją energię. Pani doktor wytłumaczyła (uzdrawianej pacjentce – S. K.), że wirus nie zginął, tylko jest uśpiony. Czyli przybrał postać przetrwalnikową, którą to wirusy przyjmują w niesprzyjających warunkach, znaczyłoby to, że moja energia jest dla nich niesprzyjająca i je usypia.
Tu rodzi się kardynalne pytanie: w jakim stanie jest ten wirus u (uzdrawianej pacjentki? – S.K.) Otóż pacjentka ta będzie u Państwa na kontrolnych badaniach 3 grudnia 2007r. W związku z moim listem jest ona bardzo przestraszona, prosiłbym ją uspokoić, a także dokładnie przebadać.
Z tygodnia na tydzień – idąc drogą rozwoju duchowego – podnoszę swoją wibrację, uzyskuję coraz to większe możliwości uzdrowicielskie: czy już – a jeśli nie, to kiedy – u niektórych potrafię zniszczyć wirusa HIV? Piszę “u niektórych”, ponieważ części należałoby uświadomić, na czym polega uzdrawianie Światłem, te osoby muszą przyjąć przedstawione wyżej warunki uzdrowienia.
Szanowny Panie Profesorze, przedstawiłem Panu szczerze i z ufnością moje możliwości, pragnienia i dylematy. Pozwolę sobie zaproponować Panu przeprowadzenie eksperymentu naukowego. W “Polityce” z 3 lutego 2007 r. czytam, że w 2007 r. Polska przeznaczyła 123 mln zł na zakup leków dla 3079 osób i nie wszyscy, którzy się kwalifikują, leki otrzymują. Ok. 7 tys. osób z HIV jeszcze leków nie przyjmuje. Tak sobie myślę, Panie Profesorze, że gdybym nawet nigdy nie potrafił zniszczyć wirusa, a tylko go uśpić, to do końca życia miałbym co robić. Moja propozycja jest taka: pocztą elektroniczną otrzymałbym po 20 zdjęć z trzech grup:
1. osób przyjmujących leki,
2. osób, które powinny przyjmować leki, a nie przyjmują, ponieważ nie ma środków,
3. osób, które jeszcze się nie kwalifikują na przyjmowanie leków. Do zdjęć należy dodać imię chorego, jakiś numer (dane personalne znałby tylko prowadzący lekarz) i typ wirusa, gdyż istnieje możliwość rozszerzenia eksperymentu na inne choroby.
Mam głęboką nadzieję, że udało mi się zainteresować Pana Profesora moim uzdrawianiem, a dar, jaki po latach pracy otrzymałem, przyczyni się do rozwiązania jednego z większych problemów współczesnej medycyny. Może w końcu przestanie się ona dzielić na akademicką i niekonwencjonalną, będzie po prostu medycyną. W świecie duchowym istnieją naprawdę wielkie siły Dobra czekające na podjęcie.
Z wyrazami szacunku
Stanisław Kwasik
UZUPEŁNIENIE: Przedstawiona pacjentka zgłosiła się do mnie po pomoc 22 lipca 2005 r. Wirus HIV wykryto u niej w 1992 r. Trzy lata – przed zwróceniem się jej do mnie – zachorowała na AIDS. Karta informacyjna szpitalna z dnia 1 lipca 2005 r. – rozpoznanie: gruźlicze zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Zespół nabytego upośledzenia odporności C-3. CD 4 – 330 komórek/mm3. W takim stanie rzeczy, czyli z pełnoobjawowym AIDS, nie widząc pacjentki ani razu, mając tylko jej zdjęcie, zacząłem ją uzdrawiać. Drugi pobyt w szpitalu, karta informacyjna z dnia 1 września 2005 r. – rozpoznanie: stan po gruźliczym zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Zespół nabytego upośledzenia odporności C-2. CD 4 – 435 komórek/mm3. Widzimy między jednym a drugim rozpoznaniem kolosalną różnicę. Jaki wpływ na ten stan rzeczy miało moje wejście z uzdrawianiem? W każdym bądź razie prowadząca lekarz tą nagłą poprawą zdrowia była zaskoczona. Obecnie HIV RNA (wiremia) – ujemny. CD 4 – 703 komórek/mm3. Podczas wizyty u lekarza 3 grudnia 2007 r. żadnych badań nie wykonano, bo skoro pacjentka czuje się dobrze, to szkoda na nie pieniędzy. I słusznie, a może ona jest już zdrowa? Gdyby tak, to taniej jest zrobić jej szczegółowe badania, niż przepisywać leki za 40 tys. zł rocznie?!
Tylko jak pokonać opór materii, przekonać, że AIDS jest uleczalny i to jeszcze niekonwencjonalnymi metodami. Ten opór materii jest to dolegliwość ogólnoludzka i ponadczasowa. Mam pomysł. Jest taki mim, nazywa się Ireneusz Krosny. Odgrywał on kiedyś scenkę: “Taniec przy szybie”. Proponuję, aby codziennie, przez trzy miesiące po trzy minuty, w telewizji – między “Wiadomościami” a pogodą, – demonstrował scenkę: “Walenie głową w mur”. Przypuszczam, że efekt byłby następujący: przez pierwszy miesiąc widzowie bawiliby się, nie wiedząc o co chodzi; przez drugi miesiąc już by wiedzieli w czym rzecz, ale ten mur widzieliby w innych; w trzecim miesiącu ten mur zaczęliby widzieć w sobie. I to dopiero dałoby początek daleko idącym zmianom w myśleniu.
Inny sposób na pokonanie muru – w tym przypadku – dotyczącego AIDS, to przeprowadzenie eksperymentu tak jak wyżej proponuję. Odwołać mogę się tylko do chorych. Moja pacjentka zaryzykowała tylko zdenerwowaniem profesora, a przecież za prawdę ludzie życie oddają, ona dzięki swojej postawie zapewne je uratowała. Jestem i czekam na zgłoszenia, także jestem otwarty na różne propozycje.
UZUPEŁNIENIE II: Badanie z początku marca 2008 r. wykazało, że wirus HIV w dalszym ciągu jest ujemny.
UZUPEŁNIENIE III: Badanie wykonane w sierpniu 2010 r. wykazało, że wirus HIV (wiremia) jest dalej ujemny, a CD 4 – 605 komórek/mm3.
UZUPEŁNIENIE IV: Badanie wykonane w grudniu 2010 r. wykazało: wiremia jest nadal ujemna, a CD 4 – 764 komórek/mm3.
STANISŁAW KWASIK
Komentarz nr 1
Przeczytałem list “W sprawie AIDS” i dorozumiałem się, że ów profesor swoje zdenerwowanie okazał pacjentce, natomiast nie był łaskaw odnieść się bezpośrednio do Pańskiej oferty współpracy. A jeśli Pan istotnie pomyślał, że się ucieszy, to Pan jest Święty. Zdanie, że w uzdrawianiu oprócz uzdrawiającego i uzdrawianego, uczestniczy również Światło, musi bardzo szokować racjonalistę, dla którego istnieje tylko takie światło, które pisze się z małej litery, i które udaje się jakoś ujarzmiać. Istnienie “Światła samowiednego” jest niedopuszczalne, bo przeczy naukowym dogmatom i rzekomo pozbawia autorytetu. Kto zatem ośmiela się twierdzić, że jest w zażyłych stosunkach z czymś, czego nie ma, nie zasługuje na uwagę profesora medycyny, za wyjątkiem profesora psychiatrii.
Kiedyś czytałem kilka tekstów profesora Andrzeja Brodziaka i wydaje mi się, że należał on do wyjątków. Jednak i on po pewnym czasie zaprzestał publikowania w popularnych pismach ezoterycznych i parapsychologicznych, jak przypuszczam, ze względu na ostracyzm środowiska medycznego. Otwarty na te sprawy jest profesor Andrzej Szyszko-Bohusz (pedagog), wyśmiewany kiedyś w środowisku krakowskich luminarzy, że uprawia jogę i medytację transcendentalną, i patronuje medycynie alternatywnej. Obawiam się, że część “palestry” medycznej, to wykształciuchy, którym wykształcenie ma zapewnić wysoką pozycję finansową, społeczną, towarzyską, a nie zobowiązywać do rozwijania się w rytm okoliczności, w których mają szansę uczestniczyć.
A.G.
Komentarz nr 2
Przeczytałam na Pańskiej stronie internetowej tekst o AIDS. Jestem nim poruszona i zdziwiona reakcją lekarza. Tekst jest profesjonalny i napisany naprawę zachęcająco. Jeżeli nie będzie na niego żadnego odzewu, znaczy to, że dobro pacjentów wcale nie leży na sercu lekarzy. Jeżeli ktoś udziela pierwszej pomocy, to chociaż robi to często niezbyt profesjonalnie, na przykład połamie żebra, bo za bardzo się przyłoży fizycznie, nic to nie znaczy wobec uratowania życia. Najważniejsze są pierwsze minuty, tzw. złote. To one często decydują, czy dany człowiek przeżyje.
Myślę, że lekarze są często niedouczeni, dopiero teraz na studiach będą mieć etykę, a lekarze rodzinni i pierwszego kontaktu będą szkoleni: w celu szybszego rozpoznawania nowotworów. Obecnie są przypadki, gdzie z nowotworem trafia się do onkologa dopiero po kilku miesiącach, bo na przykład lekarz chirurg guza kazał okładać kwaśną wodą, albo rozgrzewać termoforem.
Kiedyś ten betonowy mur medycyny posypie się w gruz. A stanie się to wtedy, gdy za błędy w leczeniu lekarze będą musieli płacić. Obecnie błędy medycyny kryje ziemia. dziś ludzie są bardziej wykształceni, świadomi i powoli zmienia się ich mentalność. Kiedyś godzili się na wszystko co pan doktor nakazał, obecnie już tak nie jest. Kiedyś wiele zabiegów malutkim dzieciaczkom robiono bez znieczulenia, na tzw. żywca. Było ogólne przekonanie, że tak małe nie odczuwa bólu. Ta wiadomość była dla mnie szokująca. Sama też byłam poddawana badaniom tzw. inwazyjnym. Mogłam w każdej chwili dostać krwotok, paraliż. Teraz te badania robi się w znieczuleniu, a po nich kilka godzin trzeba leżeć. Ja zaraz po badaniach jechałam do domu kilkadziesiąt kilometrów. Czekam na rewolucję w medycynie i leczeniu. Obecnie jest ona odhumanizowana i nastawiona na zysk. A gdzie tu chory pacjent?
Hanna
Komentarz nr 3
Witam serdecznie!
Przeczytałam nowy artykuł o AIDS. Jestem pod wrażeniem sukcesu. To wspaniałe, że można pomóc w nieuleczalnej chorobie jak AIDS. Jeszcze jedna osoba dostała szansę na dłuższe życie. Smutne, że na potwierdzenie w praktyce skuteczności metody energetycznej w tej chorobie jest ”mur” medycyny akademickiej. Świat najpierw musi uznać, że człowiek to istota duchowa w ciele, a wtedy decydenci będą zmuszeni przyznać równe prawa medycynie niekonwencjonalnej w uzdrawianiu.
Bogusława
http://www.uzdrawianie.kwasik.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=157:57-w-sprawie-aids&catid=38:artykuy&Itemid=89